28.9 °C
  • PL
  • EN
  • DE
×

Wyszukaj w serwisie

50 lat PSM

Przemyska Spółdzielnia Mieszkaniowa obchodzi w tym roku rocznicę 50 lat funkcjonowania. Obchody tego święta odbędą się w dniu 16 maja na Zamku Kazimierzowskim - początek godz. 13.00. W programie obok okolicznościowych wystąpień przewidziano również prezentacje teatralne: "Krzyk" w wykonaniu Teatru "Zawieszeni" oraz "Schulzland" w wykonaniu Studenckiego Teatru „Alter” z Drohobycza. Ponadto od 5 maja w Klubach "Salezjańskie" i "Kazanów", a także w biurach PSM można obejrzeć wystawy.


PRZEMYSKA SPÓŁDZIELNIA MIESZKANIOWA powstała w marcu 1958r. Dzisiaj jest największą spółdzielnią w Przemyślu. Zajmuje ok. 88ha, posiada 146 budynków mieszkalnych, 6472 mieszkania i ok. 8 tysięcy członków.

50 lat to sporo czasu, a każda działalność, nawet ta najmniejsza ma swoją historię i ludzi, którzy ją tworzą. Dlatego wspominając przeszłe lata, zatrzymujemy się na chwilę, aby podziękować tym wszystkim, którzy ją tworzyli, a także wspierają ją dzisiaj. Korzystając z tej niecodziennej okazji chcielibyśmy również zaprosić na spektakle, które są uświetnieniem tej rocznicy. Prezentacja ta jest wynikiem współpracy kulturalnej Teatrów.

 

"Schulzland" – eksperyment sceniczny Studenckiego Teatru "Alter" z Drohobycza

Schulzland. Eksperyment sceniczny (wg Brunona Schulza, tłumaczenie: Andrzej Szkrabiuk, Wiera Meniok),adaptacja i reżyseria zbiorowa: Andrzej Jurkiewicz oraz Igor Stachniw, Dmytro Stećko, Włodzimierz Chudyk – premiera 5 listopada 2007, Drohobycz

Schulzland jest swego rodzaju rozszerzeniem opcji widzenia, odbierania i rozumienia samej postawy Schulza oraz jego miasta rodzinnego, jego gniazda mitologicznego, którego nigdy nie opuścił i gdzie tragicznie zginął 19 listopada 1942 roku zastrzelony przez gestapowca Karla Güntera.
Podczas spektaklu na ekranie bez przerwy toczy się akcja – akcja z Księgi Miasta, którą w zaskakującej postaci filmowej przygotowali pomysłodawcy projektu. Kamera nie odrywa się od ziemi, nie pokazuje nieba niby bojąc się wysokości. W przytłumionych, a zarazem jasnych czarno-białych kolorach pokazany jest bruk, uliczki, zaułki, podwórka, kamienice, bramy, schody, okna, mieszkania. Czas powoli płynie z ekranu, a jednocześnie wydaje się być zatrzymany, zastygły, dopominający się o przywrócenie mu jego zaginionej zawartości, jego utraconych znaczeń i znaków…
Tu i ówdzie pojawia się czyjaś ręka, która otwiera kolejne bramy i drzwi, prowadząc widza ścieżkami nieznanego, ukrytego, tajemniczego Miasta, które walczy z własnym zatraceniem i wciąż na nowo się odradza, wyłania się z zapomnienia i żyje życiem własnym… Nagle w czyimś dziwnym opuszczonym mieszkaniu rozgrywa się akcja erotyczna – widzimy Jakuba i Adelę: tych samych na ekranie, co na scenie… Nic się nie kończy i nic się nie zaczyna w tym filmie bez słów z niepokojącą muzyką w tle – wszystko po prostu trwa w swoim odmiennym od rzeczywistego tempie, wszystko pojawia się i wnet znowu znika, tworząc prowokację metafizyczną i intrygując widza do poszukiwania tych miejsc, które niczym ulotne wizerunki były przed chwilą na ekranie… Równolegle na scenie rozgrywa się dramat tworzenia ojca Jakuba i dociekań syna Józefa, dramat demiurgii i jej różnorodnych dróg wcielenia w czystej myśli i w pulsującej materii, m.in. w materii płci. Dramat na scenie kończy się klęską wzniosłej idei demiurgicznej, kiedy to z zakamarków pokrytych zeszłorocznymi zleżałymi gazetami wyłania się nieokiełzana, wrzeszcząca i buntująca się materia, która jednocześnie jest wyrazem buntu młodych i ich ambitnej pretensji do własnej demiurgii – na ekranie zaś zamyka się Księga Miasta żywego i pojawiają się dawne przedwojenne pocztówki z Drohobycza… Dramat i bunt zmieniają się na wyciszoną
i wzruszająco smutną tonację, kiedy nie ma już Księgi Miasta na ekranie ani jej schulzowskich strażników na scenie… Przez chwilę nie ma nikogo, aż wychodzi jedna aktorka i subtelnym głosem czyta swój tekst własny – o Brunonie Schulzu i jego Krainie… Przed tym na scenie był wyłącznie tekst Brunona Schulza – w większości to fragmenty z jego opowiadań o treści demiurgicznej, bardzo rozpoznawalne zresztą poprzez słowo i gest aktorski, mimo że Schulz w „Alterze” brzmi w tłumaczeniu ukraińskim.
Zostaje po tym przedstawieniu smutek i żal za zaginionym Schulzlandem, ale też radość i wzruszenie, że Kraina Schulza – mimo wszystko – istnieje… Istnieje między innymi dzięki "Alterowi" i jego o niej myśleniu, jej poszukiwaniu i odnalezieniu w zaskakujących formach łączących różne drogi wyobraźni i różne środki jej wyrazu.

Wiera Meniok
Kierownik Polonistycznego Centrum Naukowo-
Informacyjnego im. Igora Menioka Uniwersytetu w Drohobyczu,
Dyrektor Międzynarodowego Festiwalu Brunona Schulza w Drohobyczu




"Krzyk"- Teatr "Zawieszeni"
Scenariusz i reżyseria: Agnieszka Kruczyńska, Katarzyna Chomicka, premiera- 2 lutego 2008.
Spektakl zrealizowany w ramach Stypendium Twórczego przyznanego przez Prezydenta Miasta Przemyśla.
Spektakl przygotowany został w formie eksperymentu, składa się z 3 części. Pierwsza ukazuje problemy związane ze stereotypowym podejściem do środowiska hiphopowego, oparta jest na faktach, które leżą u podstaw projektu "Młodość ze sztuką", druga część to krótkie spojrzenie na problemy młodego człowieka przedstawione w formie wywiadu z przedstawicielami środowiska młodzieżowego. W trzeciej części zastanawiamy się czym jest gorycz, nadmierna krytyka, stereotypy, walka młodego człowieka
o własną tożsamość, duszę, a w końcu krzyk. Rozważania toczą się wokół ciała człowieka i duszy… W myśl poety „młodość już taka jest, sama ustala granice wytrzymałości, a ciało to znosi…” wplatamy pytanie fundamentalne… a dusza?...
W spektaklu nie stwierdzamy niczego jednoznacznie, ale próbujemy pytać i zostawiać widzowi przestrzeń do odpowiedzi…
W ten swoisty eksperyment wpleciony został taniec w którym emocje grają główną rolę, kolorystyka, obrazy i gra świateł.
W spektaklu gościnnie występuje "Unikal Family" grupa break dance i zespół hiphopowy- Jajo&Świeca.

źródło: Przemyska Spółdzielnia Mieszkaniowa

JPGPlakat imprezy