5.4 °C
  • PL
  • EN
  • DE
×

Wyszukaj w serwisie

Majówka na Zamku Kazimierzowskim

„Majówka” kojarzy się z dniem wolnym od pracy, piękną pogodą, wiosennym spacerem, wypoczynkiem, zabawą - generalnie z przyjemnymi doznaniami. Majówce Anno Domini 2008 na Zamku Kazimierzowskim nie do końca sprzyjała pogoda, ale za to wspaniała zabawa zrekompensowała brak słońca, a że była ona naprawdę wyśmienita świadczy ilość zadowolonych osób, która wspięła się tego dnia na zamkowe wzgórze.

Wszystkie zaplanowane imprezy miały się odbyć na dziedzińcu, jednak z obawy przed deszczem przeniesiono je do sali widowiskowej, która mieści się tuż obok. Łącznie z balkonem posiada ona prawie trzysta miejsc siedzących, ale tego dnia okazało się, że jest to o wiele za mało. Zresztą kto by siedział podczas tak doskonałej zabawy. Zajęty był każdy skrawek podłogi w przejściach i foyer. Co bardziej pomysłowi stawiali krzesła na górnej kondygnacji przed schodami prowadzącymi w dół na balkon i przez otwarte drzwi raczyli się tym, co się działo na scenie. Było około pięciuset osób wewnątrz Zamku. Przed wejściem na dziedziniec rozstawione były okazjonalne stoiska z nieodłącznymi majówkowymi atrybutami, wśród których nie zabrakło balonów i nieśmiertelnej waty cukrowej, która niezmiennie od lat budzi u dzieci nieodpartą chęć jej zjedzenia.
Jednak „Majówka na Zamku” to przede wszystkim program artystyczny, który rozpoczął się występem młodych artystów z Centrum Piosenki Dziecięcej przy Szkole Podstawowej nr 15 w Przemyślu, wśród których byli tegoroczni laureaci Szkolnych Prezentacji Artystycznych. Po nich swoje umiejętności wokalne prezentowały zespoły z Klubu Garnizonowego w Przemyślu. Ich występ - jak zwykle - nagrodzony był gromkimi brawami. Na koniec wystąpiła gwiazda wieczoru – zespół „Wawele” z Janem Wojdakiem na czele. I tutaj należałoby użyć określenia, które w tym wypadku ma tylko i wyłącznie pozytywne znaczenie – „publiczność oszalała”. Szaleństwo trwało zresztą do ostatniej sekundy występu krakowskiego zespołu, w którym znalazły się oprócz nowych kompozycji, również te najbardziej znane przeboje: Biały latawiec, Nie szkoda róż, Kacaraba, Zostań z nami melodio. Łagodny głos lidera Jana Wojdaka, romantyczne teksty, melodyjne piosenki, to wszystko co jest ich znakiem rozpoznawczym porwało publiczność. Nawet najbardziej wybredni słuchacze byli usatysfakcjonowani. Po koncercie tłum fanów oblegał stolik, przy którym podpisywano płyty z najnowszymi przebojami.
Majówka na Zamku przeszła już do historii, ale wspomnienie o niej długo jeszcze wywoływać będzie uśmiech na twarzach u wszystkich, którzy tam wtedy byli. A ci, którzy nie byli – no cóż…

Tomasz Beliński - PCKiN

 

JPGJan Wojdak

JPGKoncert Zespołu Wawele & Jan Wojdak

JPGPełna sala widowiskowa Zamku Kazimierzowskiego