25.5 °C
  • PL
  • EN
  • DE
×

Wyszukaj w serwisie

Niecodzienna wizyta u Krewniaków z „Elektronika”

18 października 2007 r. miało miejsce wydarzenie niezwykłe, tym bardziej że nieoczekiwane. Naszą szkołę odwiedził pracownik Izby Celnej – pan Jarosław Blicharz. W zeszłym roku szkolnym nasi uczniowie, odpowiadając na apel, oddali dla niego krew. Pan Jarosław Blicharz przyszedł podziękować za bezcenny dar. Nikt tych podziękowań nie oczekiwał, więc niespodzianka była tym większa.

        To spotkanie poruszyło uczniów do głębi – oto wypowiedzi niektórych z nich.

       „Przyszedł do nas gość niezwykły, któremu w ubiegłym roku oddaliśmy krew. Niestety, w tym czasie byłem chory i nie mogłem oddać „czerwonego złota” – krwi.

        Jednakże gdy spojrzałem na naszego gościa, poczułem wielkie wzruszenie. Koledzy, którzy oddali krew, byli bardzo poruszeni tym, że uratowali komuś życie. Czułem się dumny.

        Wiele osób oddaje krew, ale tej krwi ciągle w szpitalach brakuje. Krwiodawcy nie wiedzą, komu ratują życie. My wiedzieliśmy. Po upływie roku mieliśmy niecodzienną i bardzo rzadką przyjemność, poznać osobę, która dzięki nam żyje.

Nasz gość serdecznie podziękował moim kolegom. Na koniec na tablicy narysował serce wpisane w trójkąt pitagorejski. Było to dla mnie przesłanie,
że w życiu liczy się serce, zdrowie oraz intelekt. To ważna nauka dla nas, współczesnej młodzieży. Intelekt jest potrzebny, by być kimś.J”

                                                                              Piotr

„Ucieszyłem się, że mogłem komuś pomóc w taki prosty sposób. Oddając krew nie zdawałem sobie sprawy, że dla kogoś może ona być taka ważna. Gdy czegoś się nie potrzebuje, to się o tym nie myśli. Człowiek ten jeszcze rok temu był zdrowy i nagle zachorował. Nie wiem, czy kiedyś sam nie będę potrzebował pomocy”

 
                                                                              Kamil

„Każda akcja krwiodawstwa była do mnie okazją do zrobienia czegoś dobrego i porównywałem to do innych dobrych uczynków, jak np. pomocy sąsiadce. Dzięki temu spotkaniu uświadomiłem sobie, jak bardzo jest to ważne
i jak wiek znaczy dla ludzi potrzebujących.”

 
                                                                              Piotr

„Myślę, że nie każdego byłoby stać na podziękowania osobom, których się nigdy wcześniej nie widziało. Pan Jarosław Blicharz podziękował młodzieży uważanej przez wielu za zakałę społeczeństwa. W tym przypadku ci młodzi ludzie uratowali życie człowiekowi w niebieskiej czapce, który interesuje się astronomią. Każdy z uwagą słuchał słów naszego gościa i jestem pewien, że większość moich kolegów przeanalizowała sobie w domu to zdarzenie.”

 
                                                                              Grzegorz

„Byłem zaskoczony, czułem wielką radość, widząc szczęście i zadowolenie tego człowieka, Zrozumiałem wtedy, jak wiele znaczy życie i jak niewiele trzeba zrobić, by je komuś podarować. Myślę, że to spotkanie wpłynęło na moje życie i na sposób patrzenia na nie.”

 
                                                                              Aron

        „ Pan Jarosław Blicharz powiedział coś bardzo ważnego. Rysując znak serca w środku „portek Pitagorasa” oznajmił, że przez to straszne przeżycie odkrył, że w życiu liczy się serce i inteligencja. Jest to lekcja warta zapamiętania na całe życie.”

 
                                                                              Miłosz

        „Było to coś wspaniałego! Miło robi się człowiekowi na sercu, jak widzi przed sobą osobę, której uratowało się życie. Ucieszyłem się, że mogłem pomóc w taki prosty sposób. Dopiero teraz zdałem sobie sprawę, że oddając krew ratuję komuś życie.”


                                                                              Arkadiusz

JPGNULL

JPGNULL