3 °C
  • PL
  • EN
  • DE
×

Wyszukaj w serwisie

14. Bieszczadzkie lato z książką i rozmową w Przemyskiej Bibliotece Publicznej

Spotkania autorskie odbywające się podczas Bieszczadzkiego Lata z Książką, obok sal przemyskiego Zamku, zawitały także do Przemyskiej Biblioteki Publicznej. To było prawdziwe święto rozmowy, anegdoty i literatury od kuchni. 11 i 12 czerwca odbyły się tutaj aż cztery spotkania autorskie, których bohaterami byli: pisarz Łukasz Orbitowski, językoznawca prof. Jerzy Bralczyk, felietonista Michał Ogórek i rysownik Henryk Sawka oraz malarz i plakacista Rafał Olbiński. Festiwal, który na dobre zadomowił się nad Sanem, zorganizowało Wydawnictwo Bosz.

Dyrektor Przemyskiej Biblioteki Publicznej Maciej Waltoś otwierający spotkanie

Ten swoisty maraton otworzył Łukasz Orbitowski, laureat Paszportu „Polityki” i Nagrody im. Janusza A. Zajdla, autor prozy fantastycznej i powieści grozy, który jednak nie stroni od realiów codzienności i wątków historycznych. Ostatnio głośno było o nim w związku z powieścią „Kult”, opartą na historii rzekomych objawień maryjnych w Oławie w 1983 roku. Rozmawiając z red. Jerzym Kisielewskim, pisarz poruszał wiele ważnych współcześnie tematów. Przyznał na przykład, że dziś o wiele większe możliwości kontaktu z czytelnikami daje Facebook niż blog, a na pytanie od jednego ze słuchaczy o przyszłość książki odpowiedział:

– Książka przestała być wiodącym nośnikiem kultury i moim zdaniem nie odzyska tej rangi. Dziś tę funkcję pełnią seriale, a rolę władców dusz przejęli youtuberzy. Ale książki nie znikną, tak samo jak nie zniknęły płyty winylowe czy zbieranie znaczków. Z kolei dopytywany przez red. Kisielewskiego, czy nie lubi swoich książek, wyznał: –Oczywiście, że nie, z prostego powodu: wymarzona książka jest piękniejsza od prawdziwej. Zawsze bym chciał napisać coś lepiej.

Łukasz Orbitowski podczas rozmowy z czytelnikami

Łukasz Orbitowski podczas rozmowy z Jerzym Kisielewskim

Pani major czy pani majorka?

Najwięcej osób przyciągnęło nazwisko prof. Jerzego Bralczyka, który od lat z właściwym sobie humorem wskazuje pułapki językowe i objaśnia Polakom zawiłości polszczyzny. Podobnie było w rozmowie z red. Kisielewskim, kiedy mówił na przykład, że w języku mieści się o wiele więcej niż w świecie i takie bezsensowne wyrażenia, jak kwadratowe koło, bardzo dobrze się w nim czują. Przypomniał jednocześnie, że o tym, jaki jest język, wcale nie decydują językoznawcy, ale jego użytkownicy, więc trudno go zmieniać na siłę za pomocą nakazów, tak jak to się dzieje chociażby w wypadku apelów o używanie feminatywów.

Mam wątpliwości, czy kobieta, która jest generałem, koniecznie musi być generałką – powiedział profesor. – O ile kapitankę bylibyśmy w stanie zaakceptować, o tyle majorki już nie – dodał, wywołując śmiech na widowni.

Profesor Jerzy Bralczyk i redaktor Jerzy Kisielewski podczas rozmowy

Prof. Jerzy Bralczyk podczas spotkania

Rysunkiem w rzeczywistość

Na końcu wystąpili dwaj znakomici komentatorzy naszej, często absurdalnej rzeczywistości: felietonista i dziennikarz Michał Ogórek oraz rysownik Henryk Sawka, którzy wspólnie popełnili książkę pt. „Dobra zmiana grubą kreską”. Ich niezwykle żywiołowa i pełna humoru wymiana zdań toczyła się w obecności red. Piotra Dobrołęckiego. Panowie Ogórek i Sawka przytaczali anegdoty z czasów przed transformacją ustrojową, opowiadali o kulisach swojej pracy i o tym, jak się rodzą ich pomysły.

– W czasie komuny – mówił sławny rysownik i satyryk – było tak, że jak się stworzyło jakiś rysunek, to był aktualny całą komunę. Dzisiejsza rzeczywistość jest tak dynamiczna, że żart rysunkowy szybko się dezaktualizuje. Wtórował mu kolega felietonista, który stwierdził, że kiedyś wystarczyło jedno głupie zdanie, by pojawił się pomysł na tekst, a dziś, gdy co chwila słychać jakieś głupie wypowiedzi, trzeba znaleźć coś naprawdę wyjątkowego, żeby się do tego przyczepić i tym zainspirować. – Jesteśmy jak narkomani, którzy muszą przyjmować coraz większe dawki – i rzeczywistość nam ich dostarcza – powiedział.

Dzień później w bibliotece gościł uznany malarz, grafik i przedstawiciel polskiej szkoły plakatu Rafał Olbiński, z którym rozmawiał red. Jerzy Kisielewski. Publiczność miała okazję usłyszeć wiele ciekawych historii z życia artysty, jak choćby tę o kontrowersji, jaką w Stanach Zjednoczonych, gdzie mieszkał i tworzył przez ponad trzydzieści lat, wzbudził jego słynny plakat „Salome” do opery Richarda Straussa.

Sobotni program tegorocznego Bieszczadzkiego Lata z Książką obejmował również spotkania w Przemyskim Centrum Kultury i Nauki „Zamek”, gdzie gośćmi byli: prof. Jerzy Bralczyk i Henryk Sawka, autor tekstów piosenek i poeta Jacek Cygan, krytyk sztuki Maria Anna Potocka, założyciel i właściciel Wydawnictwa Bosz Bogdan Szymanik oraz muzycy Jerzy Filar i Jacek Subociałło, którzy wraz z Jackiem Cyganem wystąpili na koncercie pt. „Wiersze czytane i śpiewane”.

Wszystkie te wydarzenia pokazały, jak bardzo po długim czasie wymuszonej izolacji jesteśmy głodni kontaktu z kulturą i literaturą, a może przede wszystkim – z drugim człowiekiem, wprawdzie przy zachowaniu ciągle jeszcze obowiązującego dystansu fizycznego, ale przecież nareszcie twarzą w twarz.

felietonista i dziennikarz Michał Ogórek oraz rysownik Henryk Sawka

Tekst: Monika Maziarz

Fotografie: Adam Podulka

Opublikował: Witold Wołczyk | Data publikacji: 16-06-2021 12:31
Modyfikował: Witold Wołczyk | Data modyfikacji: 16-06-2021 13:13