14 °C
  • PL
  • EN
  • DE
×

Wyszukaj w serwisie

Kielce zdobyte! "Profesor" Stołowski pokazał klasę.

Z przysłowiową tarczą wrócili w sobotę z Kielc przemyscy Gladiatorzy. Po ciężkim meczu, pokonali kieleckich Licealistów 27-23 (10-10) i brakuje im już tylko jednego punktu do tego, aby zapewnić sobie miejsce w przyszłorocznej Lidze Centralnej! Było to siódme, kolejne zwycięstwo ORLEN Upstream SRS Przemyśl w rundzie rewanżowej.

logo sponsora tytularnego drużyny SRS Przemyśl - Orlen Upstream

Sam mecz okazał się dużo trudniejszy niż można było przypuszczać. Pierwszy kwadrans spotkania to wzajemna wymiana ciosów. Żadnemu z zespołów nie udało się odskoczyć od rywala na więcej niż jedną bramkę. Zawodnicy ORLEN Upstream SRS Przemyśl prezentowali się bardzo przyzwoicie w defensywie, ale gra w ataku wyglądała wręcz fatalnie. Szwankowała skuteczność (także z rzutów karnych), a bezmyślne straty powodowały frustrację u trenera Michała Kubisztala. Co prawda w 19 minucie po trafionym przez Daniela Dutkę rzucie karnym wynik brzmiał 8-6 na korzyść przemyślan, ale 5 minut później było już 10-8 dla Gospodarzy. Ostatnie minuty I części meczu przyniosły trafienia Tomka Kulki i Maćka Kubisztala, a biorąc pod uwagę udane interwencje w przemyskiej bramce Adama Iwasieczki, na przerwę zespoły schodziły przy wyniku 10-10.

zdjęcie z meczu - obrona bramki

Trener NLO SMS ZPRP Kielce – Mariusz Jurasik, musiał zapewne wygłosić w przerwie gorącą mowę motywacyjną, ponieważ od początku II połowy meczu jego zawodnicy rzucili się na rywali z mocnym postanowieniem sprawienia sensacji. Paweł Stempin i Filip Węgielewski wchodzili w przemyską obronę niczym w masło i na efekty nie trzeba było długo czekać. W 35 minucie spotkania było już 15-11 dla gospodarzy i kibice oglądający to spotkanie przed monitorami, mogli przecierać oczy ze zdumienia. Przemyscy gladiatorzy zrozumieli chyba, że kilka kolejnych minut ich nonszalancji może doprowadzić do katastrofy i zwarli szeregi. W ciągu czterech minut doprowadzili do remisu i wydawało się, że będąc „w gazie” zdołają zbudować bezpieczną przewagę. Kielczanie nie pozwolili jednak na to i do 53 min. wynik oscylował wokół remisu. Wtedy, po raz kolejny w tym sezonie, swoje ponadprzeciętne umiejętności pokazał Paweł Stołowski. Zdobył kolejno cztery bramki dla ORLEN Upstream, w tym jedną, która może pretendować do bramki sezonu. Rzut wykonany tyłem, z około 9 metrów spowodował, że rywale złapali się za głowy. Wynik ustalił efektowną wkrętką Kevin Starzecki.

zdjęcie z meczu - ławka rezerwowych SRS, wśród zawodników Paweł Stołowski

SMS ZPRP Kielce - ORLEN Upstream SRS Przemyśl 23 : 27 (10:10)

SMS ZPRP Kielce: Ałaj, Poźniak – Kosiba 2, Pacuła 0, Węgielewski 6, Bykowski 0, Smulski 3, Głuszczenko 0, Graczyk 1, Ruhnke 3, Domagała 1, Będzikowski 0, Antolak 3, Wawrzyniak 1, Stempin 3.
ORLEN Upstream SRS: Szczepaniec, Iwasieczko, Sar – Starzecki 2, K. Kroczek 0, Stołowski 5, Kubik 0, M. Nowak 0, Walczyk 0, Drozdalski 1, Dutka 8, Światłowski 2, Maciej Kubisztal 4, Kulka 2, Michał Kubisztal 0, A. Nowak 3.
Sędziowali: Andrzej Jędrycha (Dąbrowa Górnicza) i Marcin Pytlik (Siemianowice Śląskie). Kary: SMS ZPRP Kielce  – 4 min; ORLEN Upstream SRS – 10 min. 
Mecz bez udziału publiczności.

zdjęcie z meczu - bramkarz SRS Paweł Sar

 

Robert Skawiński

Prezes Zarządu SRS PRZEMYŚL

Opublikował: Witold Wołczyk | Data publikacji: 28-04-2021 09:12
Modyfikował: Witold Wołczyk | Data modyfikacji: 28-04-2021 09:12