1 °C
  • PL
  • EN
  • DE
×

Wyszukaj w serwisie

Przemyscy powstańcy

aut. Marcin Duma, „Nasz Przemyśl”, listopad 2011 (Nr 86)

Miesiąc listopad to szczególny czas, w którym wspominamy i odwiedzamy groby naszych bliskich, przyjaciół, znajomych. Spacerując alejkami przemyskich cmentarzy, uświadamiamy sobie, ile osób zasłużonych dla Przemyśla jest tutaj pochowanych. Wielu z nich swoją działalnością w różnych dziedzinach życia społecznego zapisało się na zawsze w historii naszego nadsańskiego grodu w sposób szczególny. Działali i tworzyli w różnych okresach, także tych najcięższych, kiedy naszej ojczyzny nie było na mapach, a wszelkie przejawy polskości były krwawo i surowo karane.

W tym roku, w listopadzie mija 181 lat od wielkiego zrywu narodowowyzwoleńczego, jakim było powstanie listopadowe, po którym przyszły kolejne; krakowskie oraz styczniowe. W tym ciężkim okresie mieszkańcy Przemyśla nie pozostawali bierni. Wybuch w 1830 roku powstania listopadowego przyciągnął w szeregi walczących dużą ilość ochotników, między innymi: byłych żołnierzy napoleońskich, studentów, młodzież szlachecką, rzemieślników  i chłopów. Galicja dostarczała powstańcom broni, amunicji i żywności. Choć powstanie upadło, to kolejne lata były okresem bujnie rozwijających się spisków niepodległościowych, w których znaczącą rolę odgrywał Przemyśl. Wśród działaczy spiskowych byli nie tylko miejscowi, ale także emigranci przybywający do Galicji z innych zaborów, szukając tu schronienia przed represjami rządu carskiego. Jak dowiadujemy się z zachowanych materiałów źródłowych, Przemyśl był w tym czasie miastem, w którym duży procent ludności rekrutował się ze środowisk specjalnie na działalność spiskową podatnych. Młodzież studencka, gimnazjalna, klerycy oraz żołnierze stacjonującego tu pułku Mazzuchelli mieli być zalążkiem rozwijającej się konspiracji na terenie całej Galicji. To do Przemyśla został delegowany jeden z czołowych działaczy spiskowych - Henryk Bogdański - pochodzący z pobliskich Niżankowic, człowiek znający specyfikę terenu. Bogdański był organizatorem jednej z pierwszych organizacji spiskowych „Związku Przyjaciół Ludu”. Wsparciem dla niej było istniejące od 1832 roku kółko studenckie, które działało pod nazwą „Towarzystwa Uczonych” lub „Senatu”. Dowodem na znaczącą rolę Przemyśla jako ośrodka spiskowego był raport nadesłany przez Kriega do arcyksięcia Ferdynanda d’Este, w którym odnotowano, że 17 września 1834 roku wykryto trzy nielegalne organizacje młodzieżowe we Lwowie, Tarnopolu i Przemyślu.

Gorącą atmosferę patriotyczną i opozycyjną w mieście nadawała młodzież. Z inicjatywy studenta Józefa Łusakowskiego powstała w Przemyślu jedna  z najbardziej radykalnych organizacji spiskowych „Wolni Haliczanie”, która została bardzo szybko wchłonięta przez bardziej umiarkowaną w swoim programie „Młodą Sarmację”. Młodzi patrioci posunęli się nawet do zorganizowania zamachu na znienawidzonego komisarza policji Franciszka Gutha. Zapisał on się w historii jako osoba zaciekle tępiąca wszelką myśl patriotyczną w okresie swojego urzędowania w Krakowie w latach 1837-38,  a następnie w Przemyślu. Przygotowaniem zamachu, w 1839 roku, zajął się Edward Bajer oraz dwaj przemyscy studenci Justyn Begejowicz i Erazm Czajkowski. Do zamachu na Gutha doszło na schodach kamienicy, w której mieszkał. Begejowicz, działając w zdenerwowaniu i pośpiechu, pchnął sztyletem komisarza jedynie lekko go raniąc. Ten jak i poprzedni nieudany zamach na arcyksięcia Franciszka Karola w Szechyniach (przygotowany przez Bajera i Grzegorza Towarnickiego) doprowadził do wszczęcia przez władze zaborcze energicznego śledztwa, które zakończyło się aresztowaniem 27 marca 1840 roku przez patrol policji Bajera, Towarnickiego oraz dwóch innych spiskowców. Pozostali na wolności działacze próbowali zorganizować wybuch zbrojnego powstania  w Przemyślu. Akcją kierować miał podoficer Maciej Pieczonka. Natychmiastowe jednak rozbrojenie pułku Mazzuchelli oraz sprowadzenie dodatkowego wojska w okolice Przemyśla uniemożliwiło jakiekolwiek działania spiskowcom. Nastąpiła fala aresztowań, która dotknęła środowisk - wojskowych, studenckich, rzemieślniczych a także kleryków. Atmosferę, jaka panowała w Przemyślu w tych dniach, oddają zachowane dokumenty historyczne autorstwa Zygmunta Kaczkowskiego.”Był to prawdziwy sądny dzień, który zresztą trwał cały tydzień, gdzie nikt nawet nie śmiał pokazać się na ulicy, bo przez wszystkie ulice przeciągały tylko wojskowe patrole z najeżonymi bagnetami, a między nimi w środku jakiś student, lub inny człowiek cywilny często ze związanymi sznurem rękami. W wielu domach nie jedzono w te dni wcale, a to nie tylko z przerażenia, ale także dlatego, że służący bali się wychodzić na miasto dla zakupna wiktuałów. Przez kilka nocy nikt w całym mieście oka nie zmrużył, modlono się i jęczano, kobiety się zanosiły od płaczu i mdlały, inne oblegały drzwi starosty, komisarzy i inkwizytorów, których rząd przysłał ze Lwowa, ażeby uwięzionych swych krewnych wyprosić, albo przynajmniej widzieć się z nimi, bo roznosiły się wieści po mieście, że ich biją  i męczą, a niektórych z nich już wcale pozabijano”. Z pierwszej grupy aresztowanych, uciec udało się Bajerowi, który wyruszył na Węgry, a następnie do Francji. Wśród wielu innych zatrzymanych spiskowców z Przemyśla znalazł się Begejowicz, który otrzymał karę 15 lat więzienia oraz Czajkowski - 10 lat więzienia. Śledztwa nie przeżył natomiast Towarnicki. Wyroki te i wiele innych, jakie zapadły do roku 1845, zakończyły pierwszy okres spiskowy na terenie Przemyśla i Galicji.

Mimo rozbicia organizacji patriotycznych, mieszkańcy ziemi przemyskiej nie zaprzestali działań na rzecz niepodległości. Rok 1846, w którym wybuchło powstanie krakowskie, nie odbił się głośnym echem. Bardziej żywiołowe nastroje wśród ludności Galicji wywołała Wiosna Ludów, w 1848 roku. Wtedy to zaczęto wysuwać żądania przyznania ludowi należnych praw, odbywały się liczne wiece na rynku przemyskim. Organizowano pomoc dla Węgrów w ich walce wyzwoleńczej, łącząc się wspólnie w działaniach na rzecz szeroko rozumianej wolności własnej i innych. W tej próbie sił zwycięzcą okazały się znów państwa zaborcze, ale nie do końca, ponieważ Polacy, a wśród nich mieszkańcy Przemyśla, nie porzucili myśli o wolnej ojczyźnie.

Na wieść o wybuchu powstania styczniowego w 1863 roku młodzież przemyska licznie wstępowała w szeregi powstańców. Punktem zbornym były dobra medyckie Mieczysława Pawlikowskiego, gdzie zbierały się oddziały powstańcze Marcina Borelowskiego. Oddział pułkownika stoczył kilka bitew z wojskami rosyjskimi - między innymi pod Krasnobrodem, Chruśliną, Panasówką. Ostatecznie jego pułk został rozbity, a on sam poległ w bitwie na Sowiej Górze pod Batorzem 6 września 1863 roku. W związku z taką sytuacją część powstańców powróciła do Przemyśla, a sztandar oddziału był ukrywany w Medyce przez żonę Mieczysława Pawlikowskiego Helenę. Ta dzielna i odważna kobieta była nazywana „Samarytanką powstańców”, a o jej działaniach i ofiarności na rzecz powstania może świadczyć zachowany list - autorstwa Mieczysława Romanowskiego powstańca poległego w potyczce pod Józefowem o następującej treści: „ Do Obywatelki Heleny Pawlikowskiej w Medyce. Przez gorliwość Twoją Szanowna Obywatelko znaczna część obozu mojego zaopatrzona została w niezbędną bieliznę, buty i odzienie. Przyjmij za to serdeczne podziękowanie, Szlachetna Polko, bądź jak dotąd wzorem dla Twych sąsiadek i nieustawaj nigdy  w poczciwej pracy dla Ojczyzny. Dom w Józefowie, 6/4. 1863 r. Naczelnik Siły Zbrojnej”. Opisywane zaopatrzenie dla powstańców zdobywała Helena, jeżdżąc po dworach  i kwestując na rzecz walki zbrojnej. Była w Lesku, Bonowie, Duńkowiczkach, Boratynie, Żurawicy, Rudniku. Helena Pawlikowska, czując się osobiście zagrożona w związku ze stałą i nasilająca się inwigilacją, zabrała ze sobą dwóch synów  i wyjechała pod przybranym nazwiskiem do Szwajcarii. Inaczej potoczyły się losy jej męża Mieczysława - za udział w powstaniu został osadzony w więzieniu w Ołomuńcu. Powstanie wspierał także finansowo Leon Sapiecha, powstaniec listopadowy, właściciel Krasiczyna. Kolportowane były także czasopisma: „Strażnica”, „Ruch”, „Partyzant”, prowadzony był werbunek, zbierane pieniądze na cele powstańcze.

Helena Pawlikowska.jpeg

Helena Pawlikowska

W szeregach powstańców z lat 1830, 1863 walczyło wiele wybitnych osób związanych z Przemyślem od urodzenia, jak i przybyłych w różnym okresie swojego życia do miasta. Wielu z nich już na zawsze tutaj pozostało i jest pochowanych. Wśród tych postaci były osoby wykształcone, zacne, szanowane, nieraz piastujące różne urzędy w mieście. Choć nie ma z nami świadków tamtych wydarzeń, to pamięć o nich trwa. Pojawiają się nowe prace naukowe, artykuły poświęcone tamtym odległym czasom i ich bohaterom, odrestaurowywane są mogiły powstańców i zapalane na nich znicze. Mając chwilę wolnego czasu w skupieniu i refleksji, możemy odbyć ciekawą lekcję historii, zwiedzając główną nekropolię przemyską przy ulicy Słowackiego. Nie sposób wymienić jest wszystkich pochowanych tutaj powstańców. Jednym z nich spoczywającym na polu 1 jest Wincenty Lonchamps de Barier (1808 – 1881), powstaniec roku 1831, więzień stanu w 1846 roku oraz uczestnik powstania styczniowego. Na polu R.2 mieści się natomiast grobowiec rodzinny Popławskich, spoczywa w nim Jan Antoni Trzaska Popławski weteran powstania styczniowego, zmarły w 1918 roku. W obszernym grobowcu rodzinnym na polu 2 pochowany jest uczestnik powstania listopadowego Stanisław Nowina Giżowski zmarły w 1878 roku. Na uwagę zasługuje również, znajdujący się na polu 3, grób Michała Zaręby Zajączkowskiego (1843 – 1900) uczestnika powstania styczniowego, inżyniera, który od lat 80 do śmierci pełnił funkcję budowniczego miejskiego. Jego dziełem jest znaczna ilość kamienic i gmachów publicznych powstałych na przełomie XIX i XX wieku oraz projekt neogotyckiego kościoła Karmelitanek z 1905 roku.

Grób Wincentego Lonchamps de Barier, fot. z arch. M.Duma..jpeg

Grób Wincentego Lonchamps de Barier, fot. z arch. M.Duma.

Na polu 15 usytuowany jest nagrobek Aleksandra Dworskiego (1822-1908) jednego z najznakomitszych obywateli naszego miasta. Urodził się we Lwowie i tam też spędził dzieciństwo oraz młodość. Swoją edukację zakończył studiami prawniczymi. W 1855 przeniósł się do Przemyśla, gdzie spędził resztę swojego życia. Tu związał się z kołami narodowymi, w okresie powstania styczniowego został mianowany przez Rząd Narodowy naczelnikiem przemyskiego okręgu powstańczego. Po upadku powstania aktywnie uczestniczył w życiu społecznym i politycznym.  W pierwszych wyborach do Rady Państwa w Wiedniu, które miały miejsce w 1873 roku otrzymał mandat do Izby Deputowanych. Pełnił ten urząd z przerwami do 1880 roku jako reprezentant Przemyśla  i Gródka Jagiellońskiego. Był przewodniczącym Izby Adwokackiej w Przemyślu  i Samborze. W latach 1889 – 1901 zasiadał jako poseł w Sejmie Krajowym dla Galicji. Od roku 1881 do 1901 piastował godność burmistrza Przemyśla. Powołał do życia Komunalną Kasę Oszczędności, której był dyrektorem oraz Związek Miast Galicyjskich. Za ogromne zasługi dla miasta, Rada Miejska nadała mu tytuł honorowego obywatela Przemyśla oraz nazwała jedną  z głównych ulic jego imieniem.

Grób Aleksandra Dworskiego, fot. z arch. M.Duma.jpeg

Grób Aleksandra Dworskiego, fot. z arch. M.Duma

Nieopodal, na polu 16 w grobowcu rodzinnym spoczywa Leonard Tarnawski (1847 – 1930), osoba również wielce zasłużona dla Przemyśla. Urodził się  w Krakowcu, naukę kontynuował  w przemyskim gimnazjum. W związku z wybuchem powstania styczniowego przerwał edukację i wstąpił w szeregi powstańcze. Niestety już podczas pierwszej bitwy został ranny i musiał wycofać się z czynnej walki. Po powrocie do Przemyśla kontynuował naukę, a następnie studiował prawo na Uniwersytecie Lwowskim. Jako ceniony prawnik w latach 1878 - 1930 prowadził kancelarię adwokacką w Przemyślu. Ponadto wiele czasu poświęcał sprawom społecznym i politycznym miasta. Powołał do życia Stowarzyszenie Weteranów Powstania 1863, Towarzystwo Zaliczkowo-Rolne, należał do grona założycieli i był sekretarzem Stowarzyszenia Rzemieślników „Gwiazda”. Piastował również funkcję prezesa Towarzystwa Gimnastycznego „Sokół” w Przemyślu. Z jego inicjatywy wybudowano nową siedzibę „Sokoła”. Dziś w gmachu tym mieści się Centrum Kulturalne, a na Zamkowej Górze położony został kamień upamiętniający setną rocznicę uchwalenia Konstytucji  3 maja. Leonard Tarnawski uczestniczył w założeniu Towarzystwa Dramatycznego „Fredreum” (w latach 1882-1889 był jego prezesem) oraz Towarzystwa Przyjaciół Nauk, gdzie funkcję przewodniczącego pełnił w latach 1909-1923. Przez wiele lat zasiadał w Radzie Miejskiej. W roku 1902 wybrany został posłem miasta Przemyśla do Sejmu Galicyjskiego,  a w 1908 odmówił przyjęcia austriackiego orderu „Żelaznej Korony”, manifestując swoje patriotyczne stanowisko. W okresie odzyskania przez Polskę niepodległości działał w komisji mającej utrzymać porządek do czasu wyjaśnienia kwestii narodowościowych. W 1919 roku wybrany został do Sejmu Ustawodawczego, gdzie jako prawnik pracował nad Konstytucją z 1921 roku. Idąc dalej dochodzimy do pola 19, na którym pochowany jest powstaniec listopadowy Feliks Lipa Lipski odznaczony krzyżem Virtuti Militari, zmarły w 1885 roku. Na tym polu spoczywa również Józef Orłowski (1839-1891). Urodził się w Krakowie, gdzie ukończył studia medyczne. Jako uczestnik powstania styczniowego, brał czynny udział w bitwie pod Miechowem, po której został mianowany przez Rząd Narodowy lekarzem sztabowym. Dzielnie walczył pod Koniecpolem, gdzie dostał się do niewoli rosyjskiej, z której uciekł. Obawiając się represji władz carskich, postanowił osiąść na stałe w Przemyślu. Dał się poznać jako znakomity lekarz, pełnił funkcję prymariusza szpitala powszechnego. Działał również społecznie jako honorowy członek Stowarzyszenia Rzemieślników „Gwiazda” oraz od 1889 roku, aż do śmierci - prezes Towarzystwa Gimnastycznego „Sokół” w Przemyślu.

Grób Aleksandra Dworskiego, fot. z arch. M.Duma.jpeg

Stefania Jacyszynówna – Portret Leonarda Tarnawskiego

Z inicjatywy Towarzystwa Przyjaciół Nauk i Kazimierza Marii Osińskiego została wydana w 1930 roku „Jednodniówka” dla uczczenia 100 rocznicy wybuchu powstania listopadowego. Znalazło się w niej wiele ciekawych artykułów poświęconych powstaniu, jego przywódcom i bohaterom autorstwa takich osób jak: Franciszek Persowski, Wilhelm Bruchnalski, Józef Mandyburg czy Wiktor Hahn. Sam Kazimierz Maria Osiński zatytułował swoją publikację „Powstańcy z roku 1830/31  w Przemyślu” i przytoczył w niej wiele ciekawych faktów i ciekawostek dotyczących Przemyśla w okresie popowstaniowym oto fragmenty: „ [...]Na Władyczu miał przybywać w tym czasie powstaniec z 1831 roku nieznanego nazwiska, który więcej wtajemniczonym pokazywał ze świętością swój płaszcz ułański, podziurawiony kulami pod Ostrłęką.Przy ulicy Słowackiego (gdzie dzisiaj kamienica p. Żytka) mieszkał w małym domku oficer Rozwadowski. Przyjmował u siebie tylko paru przyjaciół, między innymi śp. Moczarskiego, kupca przemyskiego i śp. Michała Osińskiego. Ci opowiadali mi, gdy byłem jeszcze uczniem, że ze świętością pokazywał im czaka ułańskie i mundury z 1830/31 roku [...]”. W innym fragmencie autor pisał: „ [...] Muzeum Narodowe Ziemi Przemyskiej posiada 6 płócien po zmarłym kapitanie Lipskim. Rodzina ta posiada kaplicę na Wawelu obok skarbca na Wawelu. Ponieważ w testamencie żony zmarłej też w Przemyślu, było życzenie umieszczenia portretów rodzinnych  w kaplicy na Wawelu, zaś zarząd przyjąć tych obrazów nie mógł, ponieważ rzeźby wypełniają ściany, po drugie obrazy świeckie nie mogą być tam umieszczane w kościele, śp. Prezes Dr. Tarnawski przeprowadzając sprawy spadkowe, pozyskał je dla Muzeum Narodowego Ziemi Przemyskiej. Płótna przedstawiają kardynała Lipskiego, który koronował Augusta II  w Krakowie (z r-1734) – biskupa Lipskiego – Tadeusza Lipskiego, ojca Samuela, kasztelana Łęczyckiego, damę szlachcica w pancerzu i w kontuszu czerwonym [...]”. Inną ciekawostkę jaką podał Kazimierz Maria Osiński było że: „[...] W Przemyślu przebywał syn komendanta Warszawy  z roku 1831 Krukowiecki. Posiadał dobra pod Przemyślem, a następnie przeniósł się do kamienicy, którą wybudował przy ul. Chopina 1. 6 (Zielona). Kamienica ta swym kolorem i brakiem architektury zeszpeciła całe Podzamcze. Gdy Krukowiecki umarł przed 30 kilku laty, na klepsydrach dopisano „syn zdrajcy ojczyzny”.

Okładka „Jednodniówki”, fot. z arch. M.Duma..jpeg

Okładka „Jednodniówki”, fot. z arch. M.Duma.

Ponadto w „Jednodniówce” znalazły się wiersze o bardzo patriotycznej wymowie autorstwa Wincentego Pola uczestnika powstania listopadowego, krewnego wspomnianego już wcześniej powstańca Wincentego Lonchamps de Barier.

Dziś, dzięki hojności mieszkańców naszego miasta, oraz organizowanym. kwestom w Dniu Wszystkich Świętych, wiele z tych grobów zostało odrestaurowanych. a tym samym ocalonych od zapomnienia. Nekropolie przemyskie, jak też wiele innych zabytków Przemyśla, dostarczają nam istotnych wiadomości  o czasach minionych, dotyczących naszego miasta i jego mieszkańców. Ponadto możemy podziwiać bogatą różnorodność form nagrobków autorstwa wielu znanych i cenionych artystów.

Przemyski program obchodów  100 rocznicy wybuchu powtania listopadowego, fot. z arch. M.Duma..jpeg

Przemyski program obchodów  100 rocznicy wybuchu powstania listopadowego, fot. z arch. M.Duma.  

Opublikował: Witold Wołczyk | Data publikacji: 13-11-2020 14:17
Modyfikował: Witold Wołczyk | Data modyfikacji: 13-11-2020 14:17