9 °C
  • PL
  • EN
  • DE
×

Wyszukaj w serwisie

Od dekady głośno sprzeciwiają się przemocy wobec kobiet. Biała wstążka w Przemyślu

Rozpoczęła się 10. edycja Kampanii „Biała Wstążka” w Przemyślu i powiecie przemyskim. Już od dekady, zawsze końcem listopada, przedstawiciele Specjalistycznego Ośrodka Wsparcia dla Ofiar Przemocy w Rodzinie w Korytnikach zachęcają najważniejsze osoby w naszym mieście, do wpięcia w klapę marynarki, koszuli czy munduru, niewielkiej, ale o ogromnej, bo symbolicznej wadze – białej wstążki. Każdy, kto ją przypnie jasno wyraża swój sprzeciw wobec przemocy stosowanej przez mężczyzn względem kobiet. Wstążka ta jest również swoistym zobowiązaniem noszącego ją mężczyzny, że nigdy nie będzie stosować, akceptować lub milczeć na temat przemocy wobec kobiet.

 

fot. Agata Czereba (1).jpeg

 

25 listopada br. symboliczne białe wstążki wpięli w klapy marynarek m.in.: Prezydent Miasta Przemyśla Wojciech Bakun, Wiceprezydent Bogusław Świeży, Sekretarz Miasta Dariusz Łapa i Kierownik Biura Prezydenta Maciej Wolański. Przez kolejnych 16 dni panowie pokazywać będą swój sprzeciw w kwestii przemocy wobec kobiet.

 

fot. Agata Czereba (6).jpeg

 

10 grudnia br. na Zamku Kazimierzowskim w Przemyślu odbędzie się gala podsumowująca 10 lat Białej Wstążki w Przemyślu. Jak podkreślają inicjatorzy akcji, jest jeszcze wiele do zrobienia w temacie dramatów wielu kobiet, dzieci, rodzin, które najczęściej rozgrywane są w zamkniętych czterech ścianach. Dramatów, o których ofiary wstydzą się mówić, a ich sprawcy długo albo na zawsze pozostają bezkarni… Jednak z każdym kolejnym rokiem świadomość społeczeństwa rośnie. Mamy nadzieję, że doczekamy się czasów, w których Kampania Białej Wstążki, jakkolwiek dzisiaj bardzo ważna - nie będzie już nikomu potrzebna…  

 

 

Pierwsze białe wstążki przypięto w 1991 roku w Kanadzie...

Imponująca liczba – czyli ponad stu tysięcy mężczyzn, którzy na znak protestu przeciwko krzywdzeniu kobiet, przypięło na swojej piersi białą wstążkę. Tym samym upamiętnili oni również kobiety, które dwa lata wcześniej zginęły w masakrze w Montrealu. Wówczas uzbrojony w nóż myśliwski oraz w broń palną 25-latek wkroczył na miejscową uczelnię i dokonał zbiorowego zabójstwa 24 kobiet. Morderca selekcjonował ofiary ze względu na ich płeć: kiedy wszedł do pierwszej z sal, rozdzielił kobiety i mężczyzn, po czym otworzył ogień do kobiet. Następnie udał się do kilku innych pomieszczeń, w których również celował i strzelał do kobiet. Podczas masakry zamachowiec mówił, że "walczy z feminizmem". W tym dniu w Montrealu zginęło 28 osób: 24 kobiety i 4 mężczyzn. Morderca popełnił samobójstwo.

fot. Agata Czereba (7).jpeg

 

Tekst i zdjęcia: Agata Czereba

                                                                                                                                

Opublikował: Agata Czereba | Data publikacji: 25-11-2019 14:39