14 °C
  • PL
  • EN
  • DE
×

Wyszukaj w serwisie

Najpopularniejsi polscy blogerzy kulinarni na tropie lokalnych (przemyskich!) przysmaków

Pan Krzysztof Zieliński pracuje w Stowarzyszeniu Pro Carpathia. Organizacja istnieje od 15 lat, a od dekady zajmuje się promowaniem naszego województwa jako kulinarnej destynacji. Organizacja przekonuje Polaków, że warto przyjechać w Podkarpackie, ale nie tylko po to, by móc zachwycić się malowniczymi pejzażami i niezliczonymi, przepięknymi zabytkami. Udowadnia bowiem, że południowo-wschodnia część kraju to także niepowtarzalne i niezapomniane smaki...  

 

- Podkarpacie pełne jest wyjątkowych miejsc, w których można zjeść smacznie, a zarazem oryginalnie. Przekonujemy Polaków, że można spotkać tu nowoczesną kuchnię - kuchnię kosmopolityczną, ale taką, która oparta jest na naszej przepysznej kuchni regionalnej – zachęcał Krzysztof Zieliński.

 

Do tej pory za sprawą stowarzyszenia zostało wydanych kilkanaście książek oraz niezliczona ilość przewodników kulinarnych. Efektem było stworzenie sześć lat temu Szlaku Kulinarnego „Podkarpackie Smaki”. W pierwszej kolejności na jego liście znalazło się 30 najbardziej bezspornych pod względem reprezentowanej sztuki kulinarnej miejsc. Wówczas prym na naszym Szlaku Kulinarnym wiodły obiekty z terenu Bieszczadów, gdzie lokalne kulinaria były najbardziej rozbudowane. Z każdym rokiem tych obiektów przybywało. W chwili obecnej na zaszczytnej liście znajduje się aż 50 lokali.

 

fot. Agata Czereba (4).jpeg

 

- Dla nas najważniejsze jest to, że w ciągu 10 lat wszystkich naszych działań związanych z promocją największych wydarzeń kulinarnych, udało nam się przekonać podkarpackich restauratorów do tego, żeby zaczęli wprowadzać do swoich kart dania związanie z tradycją regionalną – dodał przedstawiciel Pro Carpathii. 

 

Jak zaznacza Krzysztof Zieliński, stowarzyszenie stara się nie przekraczać owej „magicznej” pięćdziesiątki, jego pracownicy regularnie i skrupulatnie sprawdzają bowiem czy restauratorzy podtrzymują jakość serwowanych dań i nie zbaczają z drogi raczenia swoich gości potrawami zasługującymi na miano „Podkarpackich Smaków”. Gdyby ich liczba była znacznie większa, byłoby o wiele trudniej czuwać nad utrzymywaniem wysokiej jakości w certyfikowanych obiektach.

 

- Najbardziej ucieszyło mnie to, że do stolicy kulinariów regionalnych, jaką jest Rzeszów (w którym obecnie działa ponad 380 lokali gastronomicznych), zawsze można spośród nich „wyłuskać” przynajmniej kilkanaście, lub nawet kilkadziesiąt takich, z których możemy być naprawdę dumni – powiedział K. Zieliński.

 

Kolejnymi stolicami podkarpackich smaków, po Bieszczadach i Rzeszowie, okazały się Krosno i Przemyśl. Mocną pozycję na Szlaku Kulinarnym „Podkarpackie Smaki” zajmuje restauracja BOSKO, o której przedstawiciel Pro Carpathii mówi, że jest absolutnie unikalna. Szef przemyskiej restauracji chętnie nawiązuje do lokalnych tradycji - choćby owoców derenia -  „wyczarowując” z nich dodatki do dań, z którymi niewielu odważyłoby się go łączyć (np. konfitura dereniowa dodawana do słynnych „Boskich” burgerów – przyp. autor).  Krzysztof Zieliński zaznacza, że nie tylko Maciej Łabuński potrafi znakomicie zachęcać do odkrywania podkarpackich smaków. Przedstawiciel Pro Carpathii chętnie wymienia w kontekście smakowitej mapy przemyskiej sztuki kulinarnej również restaurację Cuda Wianki oraz kawiarnię Fiore, która - jak wiadomo - już kilka lat temu zwyciężyła w ogólnopolskim konkursie na najlepszą lodziarnię w Polsce. Rzeszowianin podkreśla jednak, że w Przemyślu nie brakuje równie wyjątkowych miejsc, które być może w niedalekiej przyszłości staną się kolejnymi ważnymi przystankami Szlaku Kulinarnego „Podkarpackie Smaki”.

 

 

 

10 czerwca br. wraz z Krzysztofem Zielińskim w ramach organizowanych przez Stowarzyszenie Pro Carpathia tzw. study tours, do nadsańskiego grodu przybyli popularni blogerzy kulinarni, którzy nie tylko odkrywali uroki tysiącletniego miasta, ale - a może przede wszystkim – kroczyli ścieżkami niespotykanych zapachów, smaków i aromatów przemyskiej kuchni. 

 

I choć nasi znamienici goście z niejednego pieca chleb jedli, a na swoich blogach opisali setki albo i tysiące lokalnych frykasów, to miejsca, w które przywiódł ich Szlak Kulinarny „Podkarpackie Smaki” okazały się dla nich sporym zaskoczeniem. Okazuje się bowiem, że choć tak chętnie „cudze chwalimy”, to często zapominamy o tym, iż dosłownie w zasięgu ręki mamy prawdziwe cuda, z których winniśmy być dumni, i które powinniśmy rozsławiać na cały świat.

 

 

PS. Pierwszą recenzję z wizyty w jednej z przemyskich restauracji znajdziecie Państwo na blogu ► SŁODKIM SZLAKIEM

 

 

fot. Agata Czereba (3).jpeg

 

tekst i zdjęcia: Agata Czereba

×

Zapisz się do newslettera

Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych zgodnie z ustawą o ochronie danych osobowych w celu przesyłania newslettera. Podanie moich danych osobowych jest dobrowolne, ale niezbędne do realizacji usługi. Jestem świadomy/ma iż mam możliwość ich poprawiania, żądania zaprzestania ich przetwarzania lub wniesienia sprzeciwu wobec ich przetwarzania. Administratorem danych jest Gmina Miejska Przemyśl z siedzibą Rynek 1, 37-700 Przemyśl