23 °C
  • PL
  • EN
  • DE
×

Wyszukaj w serwisie

Przemyskie dzielnice i ich tajemnice (46) Stare Miasto cz. 14

aut. Dariusz Hop, „Nasz Przemyśl”, czerwiec 2009 (Nr 57)

Po opisaniu w poprzednim odcinku placu przed Urzędem Miejskim, zajętego dawniej w części przez nieistniejącą zabudowę zachodniej pierzei Rynku, jak również samej siedziby władz miasta, czas na przedstawienie losów najważniejszego placu Przemyśla oraz stojącej przy nim pierzei północnej.

Każde zabytkowe miasto ma swój Rynek określany mianem jego serca. Tysiącletni Przemyśl zadziwia tych, którzy do niego przyjeżdżają po raz pierwszy, Rynkiem szczególnym, bo pochyłym, wyłożonym naturalnym kamieniem, zadrzewionym i tylko z trzema pierzejami. W średniowieczu, gdy zabudowa Przemyśla dopiero się kształtowała, schodząc coraz niżej w kierunku północnym i wschodnim, ówcześni przemyślanie wytyczyli Rynek na tyle wysoko, aby nie dosięgły go często wezbrane nurty Sanu i na tyle blisko wzgórza zamkowego, aby w razie niebezpieczeństwa znaleźć na nim schronienie. Wraz z rozwojem położonego na ważnych szlakach handlowych Przemyśla pierwotna, drewniana zabudowa Rynku ustąpiła miejsca murowanym kamienicom wznoszonym przez bogatych mieszczan i kupców. Budynki skupiono w czterech pierzejach, a sam Rynek przybrał formę nieregularnego kwadratu. Biegły przez niego dwie główne ulice dawnego Przemyśla: Grodzka i Lwowska. Jak wiemy, do naszych czasów nie przetrwała niestety pierzeja zachodnia (usytuowana pomiędzy obecnymi ulicami: Fredry i Wodną). Większość kamienic naszego Rynku powstała w okresie świetności Przemyśla w XVI i XVII wieku. Niektóre z nich wznieśli osiedli w Przemyślu włoscy muratorzy. Były one później wielokrotnie przebudowywane i nadbudowane, większość z nich zachowała jednak szczęśliwie charakterystyczne podcienia, w których także prowadzono handel. Zabytkowe budowle w Rynku kryją również imponujące, często kilkupoziomowe piwnice. Obecnie przemyślanie i turyści mogą je podziwiać tylko w gruntownie odrestaurowanej kamienicy nr 9, siedzibie Muzeum Historii Miasta, a także odwiedzając bary w kamienicach nr 2 i 4.

Kamienne sklepienie tunelu pod przemyskim Rynkiem. Fot. Dariusz Hop.jpeg

Kamienne sklepienie tunelu pod przemyskim Rynkiem. Fot. Dariusz Hop

 Od niepamiętnych czasów przez środek Rynku przepływał strumień zdążający od kościoła Jezuitów w ulicę Wodną i stąd do Sanu. W trakcie regulacji cieków wodnych na Starówce skierowano go do kamiennego kanału ukrytego pod Rynkiem, o którym za chwilę. Przemyśl nie może się, niestety, nadal szczycić swoim reprezentacyjnym budynkiem, czyli ratuszem. Pierwsza wzmianka o usytuowanym w południowej części płyty Rynku ratuszu pochodzi z 1417 roku. W 1563 roku w miejscu pierwotnie drewnianej budowli stał już nowy, murowany, wspaniały i bogato zdobiony ratusz. Pięć lat później wieżę ratusza zwieńczono hełmem, zamontowano także na niej zegar. W 1598 roku wieża ratuszowa została nadbudowana, a imponujący ratusz stał się na ponad dwa stulecia najbardziej okazałą budowlą Przemyśla. Wzorem Krakowa wygrywano z niego przemyski hejnał. W podziemiach renesansowego ratusza mieściło się m.in. więzienie dla mieszczan. W ratuszu obradowali oczywiście miejscy rajcy, nie mogąc niekiedy dojść do porozumienia w ważnych dla miasta sprawach. W 1730 roku kłócącą się w sali obrad radę miała zamknąć na klucz mieszczka Żołędziowska, co w końcu skłoniło rajców do uzgodnienia wyboru rektora szpitala. Brak należytej opieki nad ratuszem ze strony ówczesnych władz miasta spowodował, że w XVIII wieku zaczął on chylić się ku upadkowi, co skrzętnie wykorzystali austriaccy zaborcy, nakazując ostatecznie w 1812 roku jego rozebranie. Jak wiemy, podobny los spotkał także zachodnią pierzeję Rynku. Do czasów współczesnych nie przetrwały również dwie ostatnie kamienice w pierzei południowej. Jak wyglądał ratusz możemy zobaczyć m.in. dzięki słynnej rycinie w dziele Brauna oraz freskowi w kościele Franciszkanów. Wzbudzająca tyle kontrowersji koncepcja przebudowy płyty Rynku zakłada także pozytywne rozwiązania w postaci symbolicznego zaznaczenia istnienia w tym miejscu tak ważnej dla miasta budowli. Niestety, przewiduje ona także zmianę jego nawierzchni z naturalnego kamienia, który tak przecież wyróżnia nasz Rynek spośród wielu innych w kraju. Na miejscu zniszczonego ratusza Austriacy wybudowali odwach, czyli posterunek wartowni głównej żandarmerii rozebrany w 1909 roku. W czasach PRL-u cały Rynek przemianowano na plac Wielkiego Proletariatu. Pod koniec lat 50-tych XX wieku na Rynku posadzono, zresztą nie po raz pierwszy, drzewa. Ich obecność w sercu miasta ma, jak wiemy, swoich gorących zwolenników jaki i przeciwników. Ci pierwsi podkreślają konieczność zachowania i ochrony zieleni miejskiej, drudzy wskazują fakt zasłaniania przez nie zabytkowych budynków.

Północna pierzeja przemyskiego Rynku. Fot. Dariusz Hop.jpeg

Północna pierzeja przemyskiego Rynku. Fot. Dariusz Hop

Północna, mocno zmieniona w XIX wieku pierzeja Rynku jest, jak wiemy, bardzo zróżnicowana pod względem architektonicznym. Tworzące ją kamienice, których początki sięgają XVI wieku, w wyniku kilku przebudów reprezentują różne style. Podcienia budynków nr 4,5 i 6 zostały zamurowane i odsłonięte dopiero po II wojnie światowej. Kamienice te wielokrotnie zmieniały właścicieli, będąc własnością mieszczan, szlachty, czy też duchowieństwa. Przykładowo wzmiankowana już w pierwszej ćwierci XVI wieku kamienica nr 2 należała m.in. do Gorzeńskich, później Jasińskich i Zająców, a następnie burmistrza miasta Jana Seccheniego oraz kilku rodów szlacheckich. W kamienicach tych działały także na przestrzeni wieków różne rodzinne przedsięwzięcia, a w XX wieku również instytucje. W wyróżniającej się kamienicy nr 4 funkcjonował na przykład swego czasu browar. Najbardziej charakterystyczny jest za to niedawno odnowiony sąsiedni budynek nr 4, uważany za jeden z najładniejszych w mieście. Północna pierzeja Rynku skrywa również interesujące podziemia. Biegnie przed nią także stary tunel zdążający z górnej części Rynku w kierunku Sanu pod ulicą Wodną.

Wnętrze tunelu przed północną pierzeją przemyskiego Rynku. Fot. Dariusz Hop.jpeg

Wnętrze tunelu przed północną pierzeją przemyskiego Rynku. Fot. Dariusz Hop

×

Zapisz się do newslettera

Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych zgodnie z ustawą o ochronie danych osobowych w celu przesyłania newslettera. Podanie moich danych osobowych jest dobrowolne, ale niezbędne do realizacji usługi. Jestem świadomy/ma iż mam możliwość ich poprawiania, żądania zaprzestania ich przetwarzania lub wniesienia sprzeciwu wobec ich przetwarzania. Administratorem danych jest Gmina Miejska Przemyśl z siedzibą Rynek 1, 37-700 Przemyśl