14 °C
  • PL
  • EN
  • DE
×

Wyszukaj w serwisie

Zielony pomnik w Parku. Franciszek Głowacz ma swój „dąb pamięci”.

28 września 2018 r. w Parku Miejskim w Przemyślu, miała miejsce szczególna uroczystość, podczas której przedstawiciele Przemyskiej Kongregacji Kupieckiej w 100. Rocznicę odzyskania przez Polskę niepodległości, w nietuzinkowy sposób uczcili pamięć o Franciszku Głowaczu -  pierwszym prezesie kongregacji.

 

fot. Agata Czereba (2).jpeg

 

W piątkowe popołudnie, nieopodal Domku Ogrodnika zasadzono „dąb pamięci”, który w zamierzeniu organizatorów ma stanowić nie tylko żywy pomnik przyrody, ale także - jak podkreślił podczas uroczystości wiceprezes Przemyskiej Kongregacji Kupieckiej Maciej Dębicki, dąb ów będzie przypominać mieszkańcom nadsańskiego grodu o historii, tradycji oraz kulturze przemyskiego kupiectwa.

 

fot. Agata Czereba (8).jpeg

 

W wydarzeniu obok przedstawicieli PKK udział wzięli m.in.: Zastępca Prezydenta Miasta Przemyśla Janusz Hamryszczak, Naczelnik Wydziału Kultury, Sportu i Turystyki UM w Przemyślu Janusz Łukasiewicz, Dyrektor Muzeum Narodowego Ziemi Przemyskiej Jan Jarosz, przedstawiciele służb mundurowych, organizacji i inni.

 

fot. Agata Czereba (11).jpeg

 

Franciszek Głowacz urodził się 2 kwietnia 1890 roku. Z wykształcenia prawnik, zawodowo związany był jednak z zupełnie inną dziedziną – z branżą odzieżową. Jako pierwszy prezes kongregacji, którą założył w 1934 r. z powodzeniem rozwijał kupiectwo w swoim ukochanym Przemyślu. Nawiązywał efektywne kontakty handlowe, które w znacznym stopniu przyczyniały się do rozwoju miasta.

 

Przemyski przedsiębiorca razem z żoną Marią byli założycielami sklepu „Irys” oraz właścicielami kamienicy przy ul. Matejki.

 

– Franciszek Głowacz wraz z grupą przemyskich kupców zapoczątkował zbiórkę pieniędzy na budowę domu kupieckiego w Przemyślu. Niestety, ich plany pokrzyżował wybuch drugiej wojny światowej... – dodał Maciej Dębicki.

 

Podczas wojny, już jako kapitan rezerwy 38. Pułku Piechoty Strzelców Lwowskich, po poniesieniu porażki podczas kampanii wrześniowej oraz w okresie okupacji sowieckiej Franciszek Głowacz został w swoim sklepie aresztowany i początkowo zwolniony. Nic nie robił sobie z rad o konieczności ucieczki, bowiem wierzył w to, iż sam fakt, że jest uczciwym człowiekiem go uratuje. Niestety popełnił błąd… Za sprawą donosu został w październiku 1939 r. ponownie aresztowany. Jego mieszkanie zrewidowano, a wszystkie należące do niego rzeczy skonfiskowano. Zamordowano go w Katyniu, co zostało oficjalnie potwierdzone dopiero w 1994 r.

 

 

 

 

 

Tekst i zdjęcia: Agata Czereba

Opublikował: Agata Czereba | Data publikacji: 01-10-2018 10:33
Modyfikował: Agata Czereba | Data modyfikacji: 01-10-2018 10:40