-2.3 °C
  • PL
  • EN
  • DE
×

Wyszukaj w serwisie

PRZEMYŚL „Najzacniejszy plac broni Galicji”

aut. Jacek Błoński, „Nasz Przemyśl”, marzec 2009 (Nr 54)

Wjeżdżając do Przemyśla pociągiem od strony Krakowa, podróżny ujrzy panoramę starego miasta, którego strome uliczki prowadzą ku tajemniczemu kurhanowi na szczycie Zniesienia, na którego zboczach położone jest od setek lat jedno z najstarszych i najpiękniejszych miast Polski. W wielu pamiętnikach i listach osób, które odwiedziły Przemyśl na przestrzeni stu kilkudziesięciu lat, można odczytać wrażenie, jakie wywarł niepowtarzalny widok symfonii wież przemyskich świątyń, kazimierzowskiego zamku i starówki, która leniwie z ciężarem wielu wieków schodzi tarasami do srebrzystego Sanu, dzielącego miasto na dwie części.

W czasach budowy Twierdzy Przemyśl to właśnie koleją przybywała większość osób z terenu całego cesarstwa Austro-Węgier, aby w naszym mieście rozpocząć nowe życie. Z Wiednia, Pragi, a także z pozostałych większych i mniejszych miast monarchii zmierzało setki robotników, rzemieślników i urzędników. Ich celem było zatrudnienie się przy jednej z największych inwestycji w cesarstwie, jaką była budowa przemyskich fortyfikacji. Wielu z nich decyzję o osiedleniu się w trzecim, co do wielkości mieście Królestwa Galicji i Lodomierii, wiązało z nadzieją na rozpoczęcie nowego życia.

Słowa jednego z oficerów przybywających do Przemyśla najlepiej ilustrują wrażenie, jakie wywierał Przemyśl na podróżnych: „Przemyśl, nasz następny etap, czyni niezwykłe wrażenie na przybywającym koleją z Zachodu. Tarasowaty brzeg Sanu wznoszący się do góry, dźwigający stary zamek, a obecnie cytadelę i ten najznaczniejszy plac broni Galicji, swoimi kopułami i biało połyskującymi dachami, przypomina zupełnie Wschód. Rozmach widać również w hotelach tej miejscowości, przekształconej od niedawna w twierdzę zaopatrzeniową I stopnia…”

Przemyśl na przełomie XIX i XX wieku był miastem gwałtownie się rozwijającym, gdzie dawne przedmieścia zmieniały się w nowe dzielnice, pełne nowoczesnych jak na tamte czasy, kilkupiętrowych kamienic. Na przestrzeni niespełna sześćdziesięciu lat przybyło ponad trzy tysiące budynków. Liczba budynków mieszkalnych wzrosła z 800 w 1850 r. do 4 200 w 1900 r. Wraz z rozwojem wzrosła ludność miasta. W 1850 r. liczba mieszkańców Przemyśla wynosiła 9 500 osób, zaś  w roku 1910 – 54 692 osób.

Przyczyną tak szybkiego rozwoju miasta była decyzja Centralnej Komisji Fortyfikacyjnej pod kierownictwem Szefa Sztabu Generalnego  Kwatermistrza Heinricha von Hessa o przeznaczeniu miasta na główny plac broni w Galicji. Przyniosła ona  również pewną poprawę warunków gospodarczo-społecznych ludności Przemyśla  Budowę fortyfikacji rozpoczęto w 1853 r., a wstrzymano po 30 czerwca 1855 r. Jednak dla Przemyśla najważniejszą inwestycją związaną z decyzją komisji Hessa była budowa kolei żelaznej, co znacznie przyczyniło się do ożywienia gospodarczego miasta. Rok później  Przemyśl obok Krakowa zostaje twierdzą I klasy jako najważniejszy element we wschodnim systemie obronnym Austro-Węgier. Prace przy budowie dwóch pierścieni fortyfikacji, trwające od 24 VI 1878 r. praktycznie do wybuchu wojny, przyczyniły się do ożywienia gospodarczego miasta, a następnie do jego błyskawicznego rozwoju. Oprócz budowy kolei i dużego dworca kolejowego powstała sieć dróg wokół miasta. Przy budowie twierdzy zatrudniono tysiące ludzi, sprowadzono wysokiej klasy specjalistów. Szybko rozwijał się handel i usługi. Wprowadzano nowe technologie, co powodowało rozwój przemysłu, w mieście i wokół powstawały fabryki, cegielnie, kamieniołomy i tartaki. W Przemyślu wybudowano wodociągi, wprowadzono wiele ówczesnych nowinek technicznych: telefon (1895) oraz telegraf. W związku z powstaniem twierdzy w Przemyślu miasto stało się siedzibą dużego garnizonu wojskowego, w tym X Korpusu, Sądu Garnizonowego, 15 koszar, 47 i 48 brygady piechoty, 23 dywizji piechoty, Komendy Twierdzy, 10 Szpitala garnizonowego i wielu innych jednostek.

Na początku XX wieku w Przemyślu było 5 dużych hoteli, istniały liczne restauracje, kawiarnie z najsłynniejszą Cafe Habsburg, gdzie mieli spotykać się szpiedzy obcych wywiadów, w tym słynny pułkownik Redl. Działało 6 banków i kantorów wymiany. Istniała rozwinięta sieć szkół na poziomie elementarnym i średnim.. Swoją działalność w roku 1869 rozpoczął również amatorski teatr „Fredreum”, istniejący do dziś, a czterdzieści lat później w roku 1909 Towarzystwo Przyjaciół Nauk  i Muzeum w Przemyślu.

Pisząc o niewątpliwym wpływie budowy Twierdzy Przemyśl na rozwój miasta trzeba pamiętać o wrażeniu, jaki pozostawiał stary, tysiącletni gród nad Sanem na tych, którzy zdecydowali się na przyjazd do miasta. Wielu przyjezdnych zostawało tutaj już na zawsze.

Wielki polski malarz – Jan Matejko w liście do swojej żony Teodory pisał: „....zmykam do was zahaczywszy o Przemyśl, bo ciekawy.” Inny przybysz z Krakowa Kazimierz Girtler w swoich wspomnieniach o Przemyślu, których rękopis znajduje się w zbiorach Muzeum Narodowego Ziemi Przemyskiej następująco opisał swój zachwyt Przemyślem w roku 1862: „Dojazd do Przemyśla wieczorny rozbudzał fantazję, a ja po raz pierwszy ujrzawszy tę piękną miejscowość - tę rzekę, te góry, te gmachy – zażegnany wspomnieniami, oddałem się cichemu rozmyślaniu. A jakże daleko wiodły mnie owe marzenia, unosiły i kołysały! Nie mogłem się […] oderwać od Przemyśla i żałowałem, że zaraz niepodobna mi było zajrzeć w głąb starego miasta [Jadąc} z powrotem do Krakowa długo za nim spoglądałem, z tym postanowieniem, że kiedyś zrobię z nim bliższą znajomość”. Pierwsza, prezentowana fotografia autorstwa znanego przemyskiego fotografa Bernarda (Barucha) Hennera (1842-1926) przedstawia widok prawobrzeżnej części Przemyśla z widokiem starego miasta, nad którym górują wieże przemyskich kościołów i starego, królewskiego zamku. Uważnie przyglądając się fotografii, można zauważyć częściowo nieistniejącą zabudowę terenów przylegających do brzegów Sanu, jeszcze przed regulacją koryta rzeki. Po lewej stronie na pierwszym planie widoczna jest część dzielnicy, która jeszcze przed wojną nosiła nazwę „Targowicy”. Wzdłuż ulicy Jagiellońskiej, przy której rosły strzeliste topole, utrwalona została przez fotografa zabudowa „żydowskiego miasta” z majestatyczną bryłą starej synagogi. . Powyżej, po prawej znajduje się wieża przemyskiej katedry, której kształt może dziwić współczesnych przemyślan. Obecny kształt wieża otrzymała po przebudowie w roku 1907. Na fotografii utrwalony został również nieistniejący już w takim kształcie most drogowy wybudowany w roku 1865, który w roku 1895 został zastąpiony mostem żelaznym.

MPF-2171 Panorama Przemyśla z 1880.jpeg

Widok Przemyśla w roku 1880 r. Fotografie ze zbiorów Działu Historycznego Muzeum Narodowego Ziemi Przemyskiej

Patrząc na starą, pożółkłą fotografię i doceniając  wręcz malarską kompozycję, można tylko podziwiać wrażliwość  i wiedzę o świetle i kompozycji mistrza Bernarda, który niczym wyśmienity malarz – pejzażysta, nieustępujący starym mistrzom pędzla, zatrzymał w czasie widok starego Przemyśla, który tak podziwiają podróżni przybywający od wieków do Przemyśla, na czele z Janem Matejką – honorowym obywatelem Miasta Przemyśla ( na marginesie – próżno by szukać mistrza Jana w spisie honorowych obywateli Przemyśla na stronach internetowych miasta. Czyżby Matejko był niegodny takiego wpisu?! Wątpiących w ten fakt odsyłam  do lektury tekstu dyplomu nadania obywatelstwa malarzowi przez rajców miejskich w roku 1874 – J. Błoński „Jan Matejko w Ziemi Przemyskiej”, Przemyśl 2002).

Druga unikatowa fotografia nie była nigdy wcześniej prezentowana. Miłośnicy historii przemyskiej twierdzy mogą wreszcie ujrzeć twarze większości oficerów dowództwa X Korpusu na przełomie XIX i XX wieku, na czele z ówczesnym jego dowódcą Jego Ekscelencją generałem broni Antonim Galgotzym, który pełnił tę jakże ważną funkcję w latach 1894-1906. Galgotzy objął dowództwo po pierwszym komendancie X korpusu C.K. Armii w Przemyślu gen. broni Wilhelmie von Rheinlanderze (1889-1894).

komndatura.jpeg

Do podpisu pod zdjęcie żołnierzy

Autor tej, jakże cennej fotografii wykonanej gdzieś na przełomie wieków H. Hutter umieścił pod zdjęciem dokładny opis sfotografowanych oficerów od : Lt. Bisvanger, Hpt. Czöpanp, Obit. Keith, Hpt. Wais, Mkpl. Sadowski, Obiat. Formanek, Obst. Marian, F.M.Lt. Cerri, F.Z.M. Galgótzy, Obst. Ljubicić, Osta. Pauk, Mjr. Neméczek, Fsp.Rendl, Mjr. Kastner, Oblt. Kralochwill, Hpt. Kittel, Akz. Fischer, Offz. Vrga, Offz. Kundrat, Agmtsa. Neuhoff, Obrr. Zimmer, Obint. Hubsch, Mjr. Scherry, Sta. Martynowicz, Hpt. Witwicki, Hpt. Müller, Hpt. Vidale, Hpt. Hollan, Hpt. Ramer, Rchgsr. Liebenwein, Hpt. Radlmacher, Hpt. Schulz, Offz. Schmutz, Hpt. Feix, Rttm. Eberle, Bwkf. Skoda, Akz. Sanger, Obwkfr. Hinterleitner, Rr. Winkler, Uint. Otto, Offz. Lang, Uint. Brezina, Int. v. Bernhardt, Obstlt. Hentschl, Hpt. Wenzel, Hpt. Sieszyński, Ing. Pára, Ing. Oblt. Nettel, Offz. Sommer, Obwi. Triska, Dffz. Kropatsch, Offz. Calzavari, Offz. Jośl, Ing. Karschulin, Hpt. Holaschke, Oblt. Ekstein, Oblt. Pustowka, Mjr. Slocovich, Offz. Partis, Offz. Pospisil, Akz. Spitz, Oblt. Vavrik, Offz. Müller, Offz. Gradwohl, Akz. Hary, Akz. Chromec, Hpt. Tomkiewicz, Akz. Jasiński, Uint. Orel, Offz. Stolz, Hpt. Cudzich, Offz. Bernt, Ing. As.v. Bahrynowski.

W roku 1889 austriackie Ministerstwo  Wojny postanowiło przenieść dowództwo X Korpusu z Brna do Przemyśla oraz utworzyć Terytorialne Dowództwo Wojskowe dla Galicji Środkowej. Do wcześniej już stacjonujących jednostek w mieście przerzucono kolejne z Krakowa i Brna. W związku z powyższym znacznie zwiększyła się kadra oficerska w mieście. W latach 90-tych XIX wieku w Przemyślu służyło 7 generałów, 56 oficerów sztabowych, i kilkuset oficerów młodszych. Jeden z najsłynniejszych generałów pełniących służbę w Przemyślu, gen, Galgotzy otoczony był w mieście wielkim szacunkiem. Prasa przemyska wielokrotnie donosiła o licznych przedsięwzięciach Jego Ekscelencji generała, podkreślając przy tym zasługi Galgotzego dla rozwoju miasta. Było w tym wiele prawdy, lecz trzeba podkreślić, że Galgotzy czynił to głownie nie dla przemyślan, lecz dla podniesienia komfortu codziennego życia swoich oficerów i ich rodzin służących w Twierdzy Przemyśl. Szacunek, jakim był darzony również wśród kadry oficerskiej, dla austriackiego generała świetnie przekazuje treść artykułu z „Echa Przemyskiego” z dnia 1 czerwca 1899 roku: „Komenderujący 10 Korpusem
w Przemyślu J.E. Antoni Galgotzy otrzymał od Najjaśniejszego  Pana Wstęgę do Krzyża Komandorskiego Orderu Leopolda. Z powodu nadania (…) Galgotzemu urządził tutejszy garnizon swemu komenderującemu pochód z pochodniami. Około 8 ½ wieczorem ruszył pochód z koszar 45. p.p. ulicą Mickiewicza z pochodniami i lampionami lampionami liczbie około 500 poprzedzany przez wszystkie 4 muzyki pułkowe i stanął przed mieszkaniem komenderującego, gdzie wszystkie razem grały hymn ludowy. Następnie muzyka 45 p.p. odegrała dwa utwory. Po wzniesionym okrzyku trzykrotnie Niech żyje! Ruszył pochód ulicą Dobromilską, Jagiellońską i Mickiewicza do koszar. W czasie serenady cały korpus oficerski z generalicją na czele był obecny. Iście malowniczo wyglądał pochód z lampionami w rozmaitych barwach”.

Dziś, niestety, możemy tylko żałować, że ulicami miasta nie kroczą „iście malowniczo” wyglądające pochody, organizowane nie dlatego, że „tak kazano” lecz z potrzeby serca i z tradycji. Takie barwne przechody kolegów oficerów organizowano także dla zwykłych oberleutnantów i leutnantów przemyskiego garnizonu ku uciesze właścicieli przemyskich restauracji i kawiarń, gdzie zazwyczaj miały one zakończenie, a ku utrapieniu współlokatorów i rodzin wyróżnionych oficerów.

×

Zapisz się do newslettera

Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych zgodnie z ustawą o ochronie danych osobowych w celu przesyłania newslettera. Podanie moich danych osobowych jest dobrowolne, ale niezbędne do realizacji usługi. Jestem świadomy/ma iż mam możliwość ich poprawiania, żądania zaprzestania ich przetwarzania lub wniesienia sprzeciwu wobec ich przetwarzania. Administratorem danych jest Gmina Miejska Przemyśl z siedzibą Rynek 1, 37-700 Przemyśl