10.3 °C
  • PL
  • EN
  • DE
×

Wyszukaj w serwisie

Przemyskie dzielnice i ich tajemnice (41). Stare Miasto cz. 9

aut. Dariusz Hop, „Nasz Przemyśl”, styczeń 2009 (Nr 52)

Wędrując po Starym Mieście, dotarliśmy do jednego z jego najciekawszych fragmentów -placu Katedralnego. W tej części przemyskiej starówki znajduje się kilka zabytkowych budowli o ciekawej historii, na których opisanie przyjdzie jeszcze czas. W tym artykule przedstawię jeden z najstarszych i najcenniejszych zabytków nie tylko Przemyśla ale i całego regionu. Jest nim Archikatedra rzymskokatolicka, najstarszy z zachowanych do naszych czasów kościołów Przemyśla.

U podnóża górującego nad Przemyślem wzgórza, nazywanego od kilku wieków zamkowym, istniała najprawdopodobniej już we wczesnym średniowieczu osada o charakterze handlowym lub rzemieślniczym. Zanim do Przemyśla dotarło z zachodu chrześcijaństwo, mogło tam także istnieć miejsce kultu pogańskiego. Po przyjęciu chrześcijaństwa często właśnie w takich miejscach wznoszono pierwsze świątynie chrześcijańskie. Zanim wybudowano obecną katedrę, podniesioną w 1992 roku do rangi archikatedry, na jej miejscu, na terenie dawnego podgrodzia, stał jeszcze starszy kościół pod wezwaniem świętego Mikołaja. O jego istnieniu informowały wprawdzie dokumenty z XIV i XV wieku, ale na materialne ślady świątyni natrafił w 1961 roku bardzo zasłużony dla naszego miasta archeolog i muzealnik Antoni Kunysz.

Archeolodzy i historycy określają tę budowlę zgodnie jako rotundę, lecz różnie datują jej powstanie. Wcześniej uważano, że powstała ona w XII lub nawet XIII wieku, ale według bardzo prawdopodobnej wersji mógł ją ufundować Bolesław Śmiały po tym, jak w 1071 roku odbił Przemyśl wraz z Grodami Czerwieńskimi z rąk ruskich przyłączając go ponownie do Polski. Istniejąca już wówczas rotunda na obecnym Wzgórzu Zamkowym była zajęta przez prawosławnych, więc nowo wybudowana rotunda św. Mikołaja mogła zostać wzniesiona z myślą o mieszkańcach Przemyśla wyznania łacińskiego. Jednak z czasem, gdy Przemyśl ponownie dostał się pod panowanie książąt ruskich, prawosławni zajęli także rotundę św. Mikołaja. Po 1392 roku łacinnicy odzyskali swoją świątynię, przenosząc do niej swoją katedrę. Taką rolę rotunda pełniła do 1412 roku, kiedy to katedrę katolicką przeniesiono do świątyni na zamku. Przez następne pół wieku rotunda św. Mikołaja pełniła rolę kościoła parafialnego. Rotunda przetrwała do około 1460 roku, kiedy to rozebrano ją, żeby zrobić miejsce dla nowej, znacznie od niej większej, gotyckiej katedry. Podobnie, jak w przypadku innych świątyń chrześcijańskich, teren wokół kościoła użytkowano jako cmentarz. Jako jedna z bardzo nielicznych w średniowiecznym Przemyślu budowli murowanych rotunda służyła także oprócz celów sakralnych jako miejsce schronienia w czasie najazdów i innych zagrożeń.

Jeżeli wejdziemy do prezbiterium archikatedry i staniemy za umieszczonym tam kilka lat temu ołtarzem, to znajdziemy się dokładnie kilka metrów nad odkrytymi reliktami rotundy św. Mikołaja. Grubość jej zachowanych i wzniesionych w licach z dużych, kamiennych ciosów fragmentów murów dochodzi do 2 metrów. Biorąc pod uwagę sposób ich budowy archeolodzy porównują tę jedną z dwóch przemyskich rotund do rotundy wawelskiej odkrytej w rejonie Baszty Sandomierskiej. Rotunda pod archikatedrą jest zaliczana do jednych z trzech największych tego typu obiektów w Polsce. Warto zaznaczyć, że oprócz rotundy na przemyskim Wzgórzu Zamkowym i rotund w Płocku jest to w obecnych granicach Polski jedyny tego typu zabytek sztuki romańskiej po prawej stronie Wisły i zdecydowanie najdalej wysunięty na wschód. Nasza rotunda św. Mikołaja była także inspiracją dla budowniczych świątyń na Rusi. Miejmy nadzieję, że w niedalekiej przyszłości zostaną zrealizowane plany utworzenia w podziemiach archikatedry romańskiego rezerwatu archeologicznego i udostępnienia go zwiedzającym.

Budowę obecnej gotyckiej katedry rozpoczęto w 1460 roku za rządów biskupa Mikołaja Błażejowskiego. Finansowano ją z funduszy biskupa, kapituły i wiernych, a także pieniędzy pozostawionych jeszcze przez goszczącego kilkadziesiąt lat wcześniej w Przemyślu króla Władysława Jagiełły. Przy wznoszeniu murów wykorzystywano m.in. kamienne ciosy z rozbieranej właśnie cerkwi na zamku, służącej jak już wspomniałem od 1412 roku jako katedra łacińska. Tak więc najstarszy z zachowanych kościołów Przemyśla ma w swoich murach fragmenty jeszcze starszej świątyni stojącej dawniej na Wzgórzu Zamkowym. Prezbiterium katedry wznoszono z kamiennych ciosów, a mury nawy głównej i naw bocznych z cegły. W 1495 roku, gdy budowa zbliżała się do końca, w mieście wybuchł gwałtowny pożar. Płomienie dotarły także do katedry niszcząc jej dach i drewniane stropy, a także uszkadzając same mury. Z czasem odbudowano zniszczone partie budowli, pokrywając świątynię nową dachówką. Przez całą I połowę XVI wieku kontynuowano prace we wnętrzu i na zewnątrz katedry. Świątynia otrzymała witraże, kamienną posadzkę oraz organy. Biskup Jan Dziaduski zlecił także wzniesienie w miejscu drewnianych stropów nowych sklepień. Dzięki temu możemy obecnie oglądać gwiaździste, gotyckie sklepienie krzyżowo-żebrowe. Katedra została także otoczona murem obronnym ze strzelnicami i niewielkimi basztami, za którym w razie przedostania się wroga przez miejskie fortyfikacje znaleźliby schronienie zarówno duchowni, jak i okoliczni mieszkańcy. Prace przy wznoszeniu i wyposażaniu katedry zakończono w 1559 roku.

Katedra 3.jpeg

W 1578 roku starosta przemyski Jan Drohojowski ufundował przy północnej ścianie katedry kaplicę boczną, w której podziemiach chowano zmarłych członków jego rodu. Kaplica, w której zgodnie z jej nazwą jest przechowywany Przenajświętszy Sakrament, przetrwała szczęśliwie do naszych czasów, chociaż w I połowie XVII wieku z powodu złego stanu technicznego rozważano nawet jej rozebranie. Portal nad wejściem wykonano do 1720 roku, natomiast XVIII-wieczne malowidła przypisuje się Stanisławowi Stroińskiemu. W XVI wieku katedra posiadała 11 ołtarzy bocznych, a każdym z nich opiekowali się rzemieślnicy skupieni w cechach.

Zasadnicza zmiana w wyglądzie najważniejszej świątyni diecezji przemyskiej nastąpiła za rządów biskupa Aleksandra Fredry (1724-1734). Zaplanował on gruntowną przebudowę katedry. Surowy styl gotycki miał zastąpić barok. Na zewnątrz świątyni zmieniono jej fasadę, przebudowano dawne gotyckie okna w nawach, w miejscu dwóch sygnaturek pojawiła się jedna, za to większa, a dachówkę zastąpiono miedzianą blachą. Od strony południowej dobudowano kaplicę Ukrzyżowania Pana Jezusa, nazywaną obecnie kaplicą Fredrów i kryjąca w swoich podziemiach kryptę grobową tego rodu. Prowadzący do niej portal ozdobiono herbem Fredrów. W barokowym ołtarzu z czarnego marmuru we wnętrzu kaplicy zwraca uwagę uważana za cudowną figura Pana Jezusa na krzyżu. W 1991 roku w kaplicy umieszczono relikwie świętego biskupa Józefa Sebastiana Pelczara. Tuż przed wejściem do kaplicy, przed najstarszym ołtarzem św. Stanisława z 1610 roku, zobaczymy z kolei relikwiarz błogosławionego ks. Jana Balickiego. Biskup Aleksander Fredro, spoglądający na nas ze swojej płaskorzeźby umieszczonej w kaplicy, zadbał także o zmianę wystroju wnętrza katedry. Gotyckie i renesansowe ołtarze zastąpił barokowymi, sprowadził także do katedry wiele obrazów i gobelinów o tematyce religijnej. Rozmach prac przy barokizacji katedry powstrzymała katastrofa budowlana, do jakiej doszło 14 lutego 1733 roku. Osłabione filary nie utrzymały ciężaru sklepienia nawy głównej, która runęła do wnętrza katedry. Świątynia była wtedy akurat pusta i nikt nie zginął pod gruzami, ale całkowitemu zniszczeniu uległy ołtarze, konfesjonały i ławki, a co najgorsze, cenne dzieła sztuki, jakimi były 62 grobowce i pomniki nagrobne słynnych przedstawicieli przemyskiej szlachty i dobrodziei katedry. Przejęty skalą zniszczeń biskup Fredro zmarł kilkanaście miesięcy po katastrofie, zdążył jednak sprzedać część rodowych dóbr, a dochód przeznaczył na odbudowę zniszczonych partii kościoła. Odbudowa katedry trwała kolejnych 10 lat. Za rządów biskupa Wacława Sierakowskiego (1742-1760) do naw bocznych dobudowano kolejne kaplice, których jednak nigdy nie ukończono. Ich mury rozebrano w II połowie XVIII wieku. W osiemnastym stuleciu we wnętrzu katedry znajdowało się 14 ołtarzy. Po zajęciu Przemyśla przez Austriaków rozebrano otaczający katedrę mur.

Katedra 2.jpeg

Za rządów biskupa Łukasza Soleckiego (1882-1900) przeprowadzono zakrojone na szeroką skalę prace konserwatorskie i restauracyjne bryły i wnętrza katedry. Na podstawie planów opracowanych przez architekta Tomasza Prylińskiego, odpowiedzialnego m.in. za odbudowę krakowskich Sukiennic, przystąpiono w 1883 roku do przywracania katedrze pierwotnych gotyckich cech zatartych w wyniku przebudowy z I połowy XVIII wieku. Prace te kontynuowano także za rządów biskupa Józefa Sebastiana Pelczara kończąc to udane przedsięwzięcie w 1913 roku. Zniwelowano wówczas teren wokół katedry, poprawiono przypory, wykonano nowe tynki i wyremontowano dach. Swój wygląd zmieniła także na korzyść fasada świątyni. Jednak największym zakresem prac objęto prezbiterium. Po zbiciu tynków odsłonięto kamienne ciosy, odtworzono także gotyckie okna. We wnętrzu katedry usunięto barokowy ołtarz główny. Na jego miejscu wybudowano nowy, neogotycki według projektu Tomasza Prylińskiego. Wykonano go w przemyskiej pracowni Ferdynanda Majerskiego, natomiast postacie świętych wyrzeźbił w Krakowie Zygmunt Langman.  W zrekonstruowanych gotyckich oknach wprawiono wykonane w Wiedniu witraże, zaprojektowane przez m.in. Jana Matejkę i Tomasza Prylińskiego. Według projektu tego ostatniego wykonano także w pracowni Majerskiego nową ambonę, stalle i ławki w prezbiterium. W miejscu starych ołtarzy zamontowano nowe wykonane w Tyrolu w stylu neobarokowym. Do zakrystii dobudowano z kamiennych ciosów okrągłą wieżyczkę. W pierwszych latach XX wieku prace restauracyjne w katedrze prowadzono pod nadzorem architekta Stanisława Majerskiego. Prace malarskie we wnętrzu świątyni powierzono Tadeuszowi Popielowi, który pokrył sklepienia i ściany freskami i zdobieniami. Przy wejściach bocznych rozebrano stare przedsionki zastępując je nowymi.

Katedra przetrwała szczęśliwie I wojnę światową, jednak podczas następnej poważnie ucierpiała. W czerwcu 1941 roku, podczas niemiecko-sowieckich walk o miasto, pociski artyleryjskie trafiły w dach świątyni, pod którym zgromadzono wiele cennych historycznie pamiątek z przeszłości katedry. Zniszczona została sygnaturka, którą zrekonstruowano dopiero w 1985 roku, a także cenne witraże. Na ich miejscu wstawiono po wojnie nowe według projektów Józefa Mehoffera i Tadeusza Wojciechowskiego. W 1960 roku, 500 lat po rozpoczęciu budowy, przemyska katedra została podniesiona do rangi Bazyliki Mniejszej. W latach 1967-1973 usunięto tynk odsłaniając renesansową polichromię sklepienia nad prezbiterium. W 1991 roku katedrę odwiedził goszczący w Przemyślu Ojciec Święty Jan Paweł II. Rok później papież Polak uczynił Przemyśl stolicą nowej metropolii kościelnej, a jej główną świątynię podniósł do rangi Archikatedry rzymskokatolickiej. W ostatnich latach XX wieku przeprowadzono kolejne prace konserwatorskie świątyni. Oczyszczono wówczas m.in. mury prezbiterium i wykonano nową elewację archikatedry. Pracami konserwatorskimi objęto także jej wnętrze. Ułożono wówczas również nową posadzkę. W 2000 roku wykonano nowe metalowe drzwi główne do archikatedry projektu Zofii Mitał, a w 2008 roku pojawiły się nowe, metalowe drzwi w obydwu przedsionkach.

katedra 1.jpeg

Długo można by wymieniać zabytki zdobiące wnętrze katedry. Z najcenniejszych, a dotychczas niewspomnianych w tym artykule, wymienię tylko okazały krucyfiks na belce tęczowej oraz otoczoną czcią od kilku wieków cudowną alabastrową figurkę Matki Bożej Jackowej. Trafiła ona do katedry w 1786 roku z rozebranego na polecenie zaborców przemyskiego kościoła Dominikanów. Według legendy, do Przemyśla miał ją przynieść w XIII wieku uciekający przed Tatrami z Kijowa św. Jacek Odrowąż. Historycy sztuki przesuwają jednak czas jej powstania o kilka wieków później. Warto także obejrzeć nieliczne pomniki nagrobne, które przetrwały katastrofę z 1733 roku.

Oglądając archikatedrę z zewnątrz warto także oprócz samej bryły świątyni zwrócić uwagę na m.in.: zegar słoneczny na kaplicy Fredrów, Tablicę Grunwaldzką z 1910 roku upamiętniającą wizytę w Przemyślu królowej Jadwigi i króla Władysława Jagiełły, herby trzech zasłużonych dla katedry biskupów przemyskich: Błażejowskiego, Fredry i Soleckiego na murach prezbiterium oraz fasadę z herbami biskupów Aleksandra Fredry i Józefa Sebastiana Pelczara.

×

Zapisz się do newslettera

Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych zgodnie z ustawą o ochronie danych osobowych w celu przesyłania newslettera. Podanie moich danych osobowych jest dobrowolne, ale niezbędne do realizacji usługi. Jestem świadomy/ma iż mam możliwość ich poprawiania, żądania zaprzestania ich przetwarzania lub wniesienia sprzeciwu wobec ich przetwarzania. Administratorem danych jest Gmina Miejska Przemyśl z siedzibą Rynek 1, 37-700 Przemyśl