-0.4 °C
  • PL
  • EN
  • DE
×

Wyszukaj w serwisie

W 90-tą rocznicę walk o Przemyśl w 1918 roku (część II) „PRZEMYSKIE ORLĘTA” obrońcy polskiego Przemyśla

aut. Jacek Błoński, „Nasz Przemyśl”, grudzień 2008 (Nr 51)

W dniu 11 listopada rozpoczął się ostateczny bój o Przemyśl, w którym istotną rolę odegrali żołnierze „kompanii studenckiej”. W jej skład wchodzili uczniowie przemyskich szkół, w tym głównie Gimnazjum Polskiego  na Zasaniu, Krajowej Szkoły Kupieckiej oraz Gimnazjum Polskiego nr 1.

Poprzedniego dnia do miasta przybyły z pomocą oddziały krakowskie dowodzone przez mjr. Juliana Stachiewicza. Po objęciu komendy nad wszystkimi siłami polskimi w mieście mjr Stachiewicz wydał rozkaz przygotowań do ostatecznego ataku na prawobrzeżną część Przemyśla. Również 10 listopada przybył pociąg pancerny, który zaraz po przyjeździe na Zasanie, podjął próbę szturmu w kierunku dworca kolejowego. W wyniku silnego ognia nieprzyjaciela i braku wody pociąg wycofał się na lewy brzeg Sanu. W trakcie szturmu zostało rannych pięciu żołnierzy z załogi pociągu.

11-	Oddziały przemyskie w pierwszych dnia listopada 1918 r, widoczne są biało-czerwone kokardki na czapkach oficerów i żołnierzy, fot. ze zbiorów MNZP.

Oddziały przemyskie w pierwszych dnia listopada 1918 r, widoczne są biało-czerwone kokardki na czapkach oficerów i żołnierzy, fot. ze zbiorów MNZP.

Zwięzły opis sytuacji w Przemyślu i przebieg walk w dniach 11-12 listopada przedstawił  ppor.Leopold Niżyński w swoim sprawozdaniu z dnia 29 listopada 1918 r.: „ Zgłosiłem się o 4 h. (1 listopada) popoł. do Polsk. Rady Narodowej z prośbą o rozkaz pisemny objęcia koszar 45. pp. i zorganizowania obrony ich. Otzymawszy, wróciłem do koszar b. 45. pp. i objąłem je pod swój zarząd. Dziećmi szkolnemi i kilku żołnierzami i około 10. oficerami, między którymi przypominam sobie podpor. Auera, por. Łobarzewskiego, podor. Nowosieleckiego, podpor. Mantla. 10 br. bieżącego przyjechał major Stachiewicz z korpusem eksypedycjnym rozpoczął akcye w celu zdobycia Przemyśla. Ukraińcy dowiedziawszy się, że przyjechała ekspedycja z pociągiem pancernym zerwali w niedziele szyny kolejowe pomiędzy stacyą główną a mostem kolejowym. [...] W poniedziałek też w południe, po odrzuconem przez Ukraińców ultimatum maj. Stachiewicza rozpoczęło się zdobywanie miasta. We wtorek 12/XI. Przemyśl był w rękach polskich. Rozpoczęło się organizowanie wojska...”(zbiory działu Historycznego MNZP). W szeregach przemyskich oddziałów szturmowych dowodzonych przez ppor. Bębna-Huragana nie zabrakło przemyskiej młodzieży. Większość z nich brała bezpośredni udział w szturmach na most kolejowy i kładkę łączące obie części miasta. Przemyscy uczniowie walczyli również w oddziale kawalerii przemyskiej tzw.: „Tatarów”, który po przeprawie przez San toczył w dniu 11 listopada ciężkie walki na wysokości dzielnicy Krzemieniec i ul. Sanockiej. Młodsi chłopcy służyli cennymi wskazówkami  oficerom i żołnierzom z oddziałów krakowskich nieznających terenu podczas walk w wąskich uliczkach starego miasta.

Stanisław Osostowicz, zginął pod Niżankowicami, fot. ze zbiorów MNZP.

Stanisław Osostowicz, zginął pod Niżankowicami, fot. ze zbiorów MNZP.

Udział w walkach polsko-ukraińskich przemyskich gimanzjalistów był zwieńczeniem ich marzeń o wolnej Polsce. Ponad rok wcześniej, w sierpniu 1917 r. założyli oni Organizację Młodzieży Narodowej. T. Osostowicz w artykule: „Bohaterscy uczniowie” zamieszczonym w „Wydawnictwie pamiątkowym z okazji obchodu 15-lecia niepodległości państwa polskiego – Oświata to Potęga” wydanym w roku 1933 przedstawił historię powstania „Orląt Przemyskich”: „Młodzież przemyska szkól średnich żywo odczuwała i współżyła z wypadkami i zdarzeniami , jakie na ziemiach polskich rozgrywały się w czasie wielkiej wojny i walk legionowych. W szeregach harcerskich przysposabiała się do zadań, które ją czekały. Ramy tej organizacji  jednak niezupełnie wystarczały, wobec bliskości walki i wobec śledzenia młodzieży, przzez K-stelle. Toteż młodzież szkół średnich utworzyła za inicjatywą ś.p. Stanisława Osostowicza, Stanisława Nowosielskiego, ś.p. Wacława Motyki, Józefa Follprechta i Leona Kisiela tajną organizację wojskową, dnia 17 sierpnia 1917 r. Zaczątkiem jej była część młodzieży gimnazjalnej zrzeszonej w Organizacji Młodzieży Narodowej wg. Niepodległościowej, zakonspirowana przed resztą członków. Komendantem oddziału wojskowego był Stanisław Nowosielski (pseudonim Sułkowski), który dla zakonspirowania się i zachowania autorytetu rozkazów przez niego podpisywanych, sam był członkiem pierwszej dziesiątki pod innym pseudoniniem. Rozkazy redagowane były przez Stanisława Nowosielskiego, ś.p. Stanisława Osostowicza, ś.p. Wacława Motykę dowódcę pierwszej dziesiątki i Józefa Follprechta dowódcę drugiej dziesiątki. Stanisław Nowosielski łącznie ze swym sztabem podlegał Komendantowi Obwodu P.O.W. Przemyśl. Niezawisłość nominalna była utrzymana ze względu na konsekwencje, jakim młodzież szkolna mogłaby ulegać, nawet ze strony nieprzyjaznej P.O.W. części społeczeństwa. Łącznikiem z Komendą P.O.W był ś.p. Stanisław Osostowicz. W roku 1918 organizacja ta, skutkiem powyższego, weszła w zupełności w plan całości przygotowań do walki jaki przez P.O.W na terenie Przemyśla był organizowany. Wszyscy członkowie organizacji byli wyposażeni w karabiny „Manlichery”, zdobyte albo drogą kradzieży w pułkach austriackich, albo drogą kupna od żołnierzy. Ćwiczenia odbywały się teoretyczne w domu ś.p. Wacława Motyki (przy ul. Grunwaldzkiej nr 55), praktyczne bez broni na Lipowicy w Przemyślu. Komenda znajdowała się w domu ś.p. Stanisława Osostowicza. Pierwsze dzisiątki rozrastały się z dniem każdym w coraz liczniejsze zastępy młodzieży, która nawet ta najmłodsza t.j. od lat 10 do 16, była przez członków tej organizacji ujęta w ramy i żywo, oraz pomocnie współpracowała z akcją ogólną, zmierzającą do zrzucenia jarzma przez Walkę o Niepodległość.

W dniu 1 listopada 1918, dzięki temu oddziałowi powstała „Kompania studencka” oraz pluton karabinów maszynowych. Szkielet tych jednostek stanowili członkowie Wojskowej Organizacji, którzy objęli funkcję podoficerów lub instruktorów. Oni pierwsi zajęli Dworzec Kolejowy i rozpoczęli przejmowanie miasta, rozbrajając Austriaków. Oni stali się na Zasaniu pierwszą kadrą obrony Zasania. Ono to wyróżnili się chlubnie w poszczególnych punktach linji. Oni w dniu 11 listopada w czasie odsieczy pierwsi przeszli mosty i uderzyli na broniące się oddziały. Oni atakiem na bagnety wyparli z miasta, idąc zawsze w pierwszym szeregu linji polskiej. Oni następnie [...] podejmowali na ochotnika jako kompania studencka, śmiałe wyprawy i wypady w ramach działań wojennych...”.

01-	Grupa uczniów Gimnazjum na Zasaniu – obrońców Przemyśla, pierwszy od lewej stoi Marian Schultz, fot. ze zbiorów prywatnych M. Dumy.

Grupa uczniów Gimnazjum na Zasaniu – obrońców Przemyśla, pierwszy od lewej stoi Marian Schultz, fot. ze zbiorów prywatnych M. Dumy.

Wielu z nich w podczas walk  w dniach 11-12 listopada 1918 roku odniosło rany, inni oddali w ofierze odradzającej się Ojczyźnie to, co  mieli najcenniejsze – swoje młode życie. Podczas walk na moście kolejowym śmiertelny postrzał w brzuch otrzymał przemyski harcerz, ppor. Władysław Kramarz. Podczas walk na Placu na Bramie poległ kolejny gimnazjalista, uczeń I Gimnazjum – Mieczysław Bitmar. Ranni zostali również Marian Schultz i Ludwik Űberall. Obydwaj zmarli w pierwszych dnia grudnia. Wielu z młodych obrońców polskiego Przemyśla odniosło rany. Zarówno im, jak i pozostałym żołnierzom pomoc niosły ich koleżanki  -sanitariuszki, dla których wzorem była legendarna Irena Benstchówna i podobnie jak ona, niejednokrotnie brały bezpośredni udział w walkach.

03-	Legitymacja Krzyża Walecznych nadanego pośmiertnie Marianowi Schultzowi, fot. ze zbiorów prywatnych M. Dumy

Legitymacja Krzyża Walecznych nadanego pośmiertnie Marianowi Schultzowi, fot. ze zbiorów prywatnych M. Dumy

Jeden z obrońców Przemyśla, Franciszek Buchtalarz w swoich wspomnieniach opisał atmosferę panującą wśród młodych żołnierzy – gimnazjalistów oczekujących na odbicie prawobrzeżnej części miasta z rąk ukraińskich oraz sam szturm na ukraińskie pozycje: „....W dniu 8-go w niedzielę, przed południem też byłem na drugiej stronie (w prawobrzeżnej częsci miasta zajętej przez oddziały ukraińskie) gdy wybuchła strzelanina i ukraińcy dostali ogromnego strachu; miałem wrażenie że w tym dniu Przemyśl mógłby być wolny, gdyby przyszło do ataku. W dniu tym stała na warcie legionistka, o ile się nie mylę Julianna Benstch (autor wspomnień mylnie podaje imię Ireny Benstchównej), rodem z Poznańskiego. Trzeba ją było widzieć jak kropiła z karabinu na ukraińców – aż dusza rosła! a chłopaki nasi za jej przykładem wskoczyliby w wodę. Działo się to też przy kładce koło domu robotniczego...” Kolejny fragment wspomnień Buchtalarza przedstawia relację pomiędzy autorem, który zaledwie młodszego od siebie o dwa-trzy lata chłopca nazywa „dzieckiem”, ale jednocześnie jest pełen uznania dla uporu i męstwa przemyskiego „Orlęcia”: „...Za zasłonami z żelaza mostowego leżał też często ze mną może 16 letni chłopiec (niestety nazwiska nie pamiętam) – ten dzwoniąc ząbkami, może z zimna a może z powodu gwizdu kul. Ciągle powtarzał, że to nie jest „żadna wojna” tak ciągle leżeć i pukać od czasu do czasu. Wykombinował ze w koszarach 45 p.p. są konie – a więc muszą być ułani. I dziecko rzeczywiście widziałem dnia 12 listopada na rynku pustym wówczas, bez czapki, rannego w głowę z przepaską na czole, gdy dumnie siedząc na koniu, prowadził oddziałek z 6 może takich jak on chłopaków z karabinami i szablami. 11-go listopada ze swym oddziałkiem konnym przekradł się on gdzieś za Ostrowem na drugą stronę na tyły Ukraińców” (zbiory CAW w Warszawie).

Po oswobodzeniu miasta działania zbrojne przeniosły się na tereny wokół Przemyśla. Jednak zaledwie kilka dni po wyparciu Ukraińców młodzi przemyślanie z karabinami w ręku zmuszeni byli bronić grodu nad Sanem. Obok starszych harcerzy i gimnazjalistów do boju  odważnie stanęło wielu chłopców mających dość często zaledwie dziesięć lat. Wśród nich byli Bolek Mazur i Władek Schneider, którzy ostrzeliwali próbujących sforsować San żołnierzy ukraińskich w dniach 13-15 listopada na wysokości internatu sióstr felicjanek. Obydwaj młodzi obrońcy opisali swój udział w walkach w roku 1918 w swoich prośbach o nadanie „Gwiazdy Przemyśla”. Jeden z nich następująco relacjonował swój udział w obronie rodzinnego miasta (pisownia tekstu według oryginału znajdującego się w zbiorach Działu Historycznego MNZP): „Podpisany Bolesław Mazur ur. dnia 3-go Maja 1908 r. w Przemyślu rel. rzym. kat. zamieszkały dawniej przy ul. nad Potokiem Nr. 3 uprasza uprzejmie Świetny Komitet o nadanie mu Gwiazdy Przemyśla.

Prośbę swą motywuję następująco: W roku 1918 pomiędzy 13 a 15 listopada ze swoim kolęgą Schneidrem Władysławem kiedy ukraińcy strzelali na polaków ja i Schneider Władysław znaleźliśmy umnie wkomórce karabiny z krótkimi kolbami i przeszło 100. szt naboji i wkroczylismy na mury internatu Felicjanek i zaczęlismy strzelać na drugą stronę Sanu do ukraińców przytem broniliśmy internat od napadu. Ja i Scheider Władysław byliśmy wówczas małymi chłopcami bo mieliśmy zaledwie po 9 lat ale nabraliśmy odwagi dlatego że prawy odcinek muru internatu był już zajęty przez Wojska 5 p.p. 3go bat. 9-tej komp. i przytem odważnie strzelaliśmy  dotąd aż mi rozerwało lufę z której odłamek zlufy ugodził mego kolegę Schneidra Władysława wpoliczek. Jako świadków zapodaję p. Gierulę Józefa, który brał udział z 9-tą komp. na tym samym odcinku gdzie i my strzelających do ukraińców. Drugi świadek  który brał wraz ze mną w walce z ukraińcami.” Treść podania napisana odręcznie, pozwala nam, współczesnym zrozumieć atmosferę tamtych listopadowych dni, kiedy to w jednym szeregu stawali do obrony grodu nad Sanem – „małej ojczyzny” dorośli żołnierze, cywilni mieszkańcy miasta, młodzież gimnazjalna, a także małe dzieci , które najbardziej zasłużyły na miano „orląt”.

Inny chłopiec, dwunastoletni Mietek Słaby, idąc śladem swego starszego brata Wilhelma, również bierze udział w walkach o Przemyśl. Wiele lat później, jako dorosły oficer Wojska Polskiego, zostaje jednym z bohaterskich obrońców Westerpatte we wrześniu 1939 r.

Karta uwierzytelniająca Mieczysława Słabego, . wł. MNZP.

Karta uwierzytelniająca Mieczysława Słabego, . wł. MNZP.

 W pierwszych dniach grudnia 1918 roku oddziałom ukraińskim ponownie udało się zagrozić bezpośrednio samemu miastu. Żołnierze ukraińscy zajęli stanowiska na linii wzgórz pomiędzy Nehrybką i Hermanowicami. Działa ukraińskie ostrzeliwały bezpośrednio samo centrum miasta ze stanowisk we wsi Grochowce, a więc zaledwie kilka kilometrów od starówki przemyskiej. 11 grudnia grupa wojsk polskich pod dowództwem gen. Zygmunta Zielińskiego rozpoczęła uderzenie, ktorego celem było odrzucenie sił wroga i likwidacja zagrożenia samego Przemyśla. W dniu 13 grudnia doszło do krwawej bitwy pod Niżankowicami, w której śmierć poniosło dziesięciu gimnazjalistów z Przemyśla, służących w 10 p.p.(zmiana numeracji pułku na 37 p.p. nastąpiła dopiero 25 lutego 1919 r.).

Irena Bentschówna – poległa pod Niżankowicami w dniu 13 XII 1918 r., fot. ze zbiorów MNZP

Irena Bentschówna – poległa pod Niżankowicami w dniu 13 XII 1918 r., fot. ze zbiorów MNZP

W dniu tym bohaterską śmierć poniosła Irena Benstchówna, która nie tylko niosła pomoc rannym kolegom, lecz również brała bezpośredni udział w walkach. Jej zbezczeszczone nagie ciało znaleziono na pobojowisku. Pochowano ją w dniu 18 grudnia 1918 roku na cmentarzu przy ul. Słowackiego, tuż obok swoich współtowarzyszy broni –„Przemyskich Orląt”, których uroczysty pogrzeb odbył się dzień wcześniej.

02-	Pogrzeb „Orląt Przemyskich” poległych w bitwie pod Niżankowicami – 18 listopada 1918 r, fot. ze zbiorów MNZP.

Pogrzeb „Orląt Przemyskich” poległych w bitwie pod Niżankowicami, fot. ze zbiorów MNZP

Jedna z przemyślanek niosących pomoc rannym żołnierzom w bitwie pod Niżankowicami H. Stieberowa utrwaliła w swoich wspomnieniach ostatnie chwile śmierci młodych bohaterów: „...Nie zapomnę nigdy tej chwili, gdy spod Niżankowic przywieziono do szpitala ciężko rannych. Byli to przeważnie studenci. Między nimi jeden z Kędzierskich i Ryż. Piersi ich falowały ciężkim oddechem, a w oczach przebijał ę błysk zadowolenia. Wtem wśród głuchej ciszy odzywa się głos Kędzierskiego. Proszę pani odmówić ze mną „Pod twoją Obronę”. Pohamowałam łzy cisnące się do oczu, zaczęłam odmawiać „Pod twoją Obronę” a za mną cichym szeptem powtarzał Kędzierski i jego młodociami towarzysze broni. Po skończonej modlitwie, Kędzierski odezwał się: „proszę zawiadomić moją matkę, ucałować jej ręce odemnie i powiedzeić jej niech nie płacze, bo umieram za Ojczyznę”(zbiory Działu Historycznego MNZP).

Ze wzruszenia prawie oniemiała schodzę z piętra na dół pytając się o dalszych rannych. Na osobnym oddziale zastaję p. Dekańską obecnie Bilińska z przebitą ręką ukraińskim. Uśmiechnięta, zapowiada że pójdzie do dalszej walki. Najwięcej wzruszył mię na dalszych salach 12 letni bohater spod Chyrowa Józio (nazwiska nie pamiętam) ten prosił o codzienne odwiedziny i cukierki”. Te wzruszające słowa sprzed dziewięćdziesięciu lat są tragicznym świadectwem  zbrojnych zmagań na ziemi przemyskiej pomiędzy Polakami i Ukraińcami.

Klepsydra „Orląt Przemyskich” – żołnierzy 10 p.p. poległych w dniu 13 XII 11918 r., fot. ze zbiorów MNZP.

Klepsydra „Orląt Przemyskich” – żołnierzy 10 p.p. poległych w dniu 13 XII 11918 r., fot. ze zbiorów MNZP.

Uczestnicy walk polsko-ukraińskich – harcerze przemyscy brali udział po zakończeniu działań wojennych w pracach Głównego Komitetu Plebiscytowego na Spiszu i Orawie.

Rok po zakończeniu walk polsko-ukraińskich przemyscy harcerze-„Orlęta Przemyskie” ponownie bronią niepodległości swojego młodego państwa. W wojnie polsko-bolszewickiej kolejni czterej młodzi przemyślanie ponownie płacą cenę najwyższą – życie. Są to Stanisław Czerpa, Jan Deblessen, Adam Kordecki i Teofil Szymczkowski.

Młodzi przemyślanie w dniu wymarszu oddziałów przemyskich na front polsko-bolszewicki w roku 1920, fot. ze zbiorów MNZP.

Młodzi przemyślanie w dniu wymarszu oddziałów przemyskich na front polsko-bolszewicki w roku 1920, fot. ze zbiorów MNZP.

Szesnastu harcerzy - „Przemyskich Orląt” otrzymało Krzyż Walecznych. W zbiorach działu Historycznego MNZP zachowały się dokumenty dwustu dwudziestu sześciu młodych chłopców i dziewczyn, którzy otrzymali „Gwiazdę Przemyśla: - odznaczenie przyznawane obrońcom Przemyśla i ziemi przemyskiej w latach 1918-1919.

11 XI 1938 roku na placu Konstytucji odsłonięto pomnik młodych bohaterów –„Przemyskich Orląt”, który został zniszczony przez hilterowców na wniosek ukraińskich nacjonalistów w roku 1940. Po odzyskaniu niepodległości staraniem mieszkańców miasta w dniu 11 listopada 1994 roku odbyło się uroczyste odsłonięcie  odbudowanego pomnika „Orląt Przemyskich”, z którego cokołu ponownie strzeże miasta przemyski uczeń.

Pomnik „Orląt Przemyskich”  w 1938 roku, fot. ze zbiorów MNZP.

Pomnik „Orląt Przemyskich”  w 1938 roku, fot. ze zbiorów MNZP.

Obecnie mieszkańcy Przemyśla mogą obejrzeć zachowane dokumenty, fotografie i nieliczne pamiątki po najmłodszych obrońcach Przemyśla na wystawie „Orlęta Przemyskie, pamięci uczniów – bohaterów walk w obronie Przemyśla w 1918 roku”
w Muzeum Historii Miasta Przemyśla, której autorami są Anna Cieplińska i Jacek Błoński we współpracy z Małgorzatą Matuszczak i Anną Durkacz-Foremską.

Wystawa „Orlęta Przemyskie” jest hołdem złożonym dzieciom, młodym chłopcom i dziewczynom, którzy nie wahali się oddać swą młodość, a niekiedy i życie Przemyślowi i Rzeczpospolitej, a dziś pamięć o nich jest dość często w naszym kraju zapomniana.

 

 

LISTA POLEGŁYCH „ORLĄT PRZEMYSKICH”
W LATACH 1918-1920

(na podstawie zachowanych i dostępnych dokumentów w Muzeum Narodowym Ziemi Przemyskiej)

 

BITMAR Mieczysław - uczeń I Gimnazjum Polskiego, zginął w dniu 11 XI 1918 r.

CZERPA Stanisław - uczeń II Gimnazjum Polskiego na Zasaniu, zaginął w bitwie pod Starym Milatynem w dniu 30 VII 1920 r

DEBLESSEN Jan - poległ w wojnie polsko-sowieckiej w roku 1920.

DURKACZ Tadeusz - uczeń II Gimnazjum Polskiego na Zasaniu, zginął w bitwie pod Niżankowicami w dniu 13 XII 1918 r.

KĘDZIERSKI Tadeusz – uczeń II Gimnazjum Polskiego na Zasaniu, zginął w bitwie pod Niżankowicami w dniu 13 XII 1918 r.

Tadeusz Kędzierski, zginął pod Niżankowicami, fot. ze zbiorów MNZP

Tadeusz Kędzierski, zginął pod Niżankowicami, fot. ze zbiorów MNZP

KĘDZIERSKI Józef – uczeń II Gimnazjum Polskiego na Zasaniu, zginął w bitwie pod Niżankowicami w dniu 13 XII 1918 r.

KOŃCZY Adam – jednoroczny ochotnik, zginął w dniu 4 listopada 1918 r.

KORDECKI Adam – zginął w bitwie pod Starym Milatynem w dniu 30 VII 1920 r.

KRAMARZ Władysław – absolwent I Gimnazjum Polskiego, zginął w dniu 11 XI 1918 r.

MOTYKA Wacław - uczeń II Gimnazjum Polskiego na Zasaniu,  zginął w bitwie pod Niżankowicami w dniu 13 XII 1918 r.

Wacław Motyka, zginął pod Niżankowicami, fot. ze zbiorów MNZP.

Wacław Motyka, zginął pod Niżankowicami, fot. ze zbiorów MNZP.

NOŻYCKI Alfons - uczeń I Gimnazjum Polskiego,  zginął w bitwie pod Niżankowicami w dniu 13 XII 1918 r.

ŰBERALL Ludwik - absolwent I Gimnazjum Polskiego, ranny w dniu 11 XI 1918 r, zmarł 4 XII 1918 r.

NOWAK Ferdynand - uczeń Krajowej Szkoły Kupieckiej, zginął w bitwie pod Niżankowicami w dniu 13 XII 1918 r.

OSOSTOWICZ Stanisław - uczeń II Gimnazjum Polskiego na Zasaniu,  zginął w bitwie pod Niżankowicami w dniu 13 XII 1918 r.

PŁONKA Adam - uczeń I Gimnazjum Polskiego,  zginął w bitwie pod Niżankowicami w dniu 13 XII 1918 r.

PRESCH Bronisław - uczeń I Gimnazjum Polskiego, zginął w czasie walk o Przemyśl w listopadzie 1918 r.

RÓŻYCKI Alfons - uczeń II Gimnazjum Polskiego na Zasaniu, wzięty do niewoli ukraińskiej pod Siedliskami w listopadzie 1918 r. i zamordowany.

RYŻ Władysław - uczeń II Gimnazjum Polskiego na Zasaniu,  ranny w bitwie pod Niżankowicami, zmarł w dniu 16 XII 1918 r.

SCHULTZ Marian - uczeń II Gimnazjum Polskiego na Zasaniu, ranny w dniu 11 XI, zmarł 8 XII 1918 r.

SZYMCZAKOWSKI Teofil - poległ w wojnie polsko-sowieckiej w roku 1920

WYSOCKI Wilhelm - uczeń II Gimnazjum Polskiego na Zasaniu.

ZALESZCZYK Mieczysław – uczeń Krajowej Szkoły Kupieckiej, zginął w bitwie pod Niżankowicami w dniu 13 XII 1918 r.

×

Zapisz się do newslettera

Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych zgodnie z ustawą o ochronie danych osobowych w celu przesyłania newslettera. Podanie moich danych osobowych jest dobrowolne, ale niezbędne do realizacji usługi. Jestem świadomy/ma iż mam możliwość ich poprawiania, żądania zaprzestania ich przetwarzania lub wniesienia sprzeciwu wobec ich przetwarzania. Administratorem danych jest Gmina Miejska Przemyśl z siedzibą Rynek 1, 37-700 Przemyśl