12 °C
  • PL
  • EN
  • DE
×

Wyszukaj w serwisie

Ks. Franciszek Winnicki patronem Technikum nr 6 i Branżowej Szkoły I Stopnia nr 6 w Przemyślu

„Praca i oszczędność wszystko zwycięża.

Niczego życie bez wielkiej pracy nie dało ludziom.”

                                                    ks. Franciszek Winnicki

 

 

Uroczystą mszą świętą w Kościele Matki Bożej Nieustającej Pomocy rozpoczęły się uroczystości nadania Imienia ks. Franciszka Winnickiego Technikum nr 6 i Branżowej Szkole I stopnia nr 6 w Przemyślu.

Po nabożeństwie, uczestnicy uroczystości spotkali się w budynku szkoły, gdzie nastąpiło otwarcie Izby Pamięci ks. Franciszka Winnickiego, która stworzona została na wzór pokoju księdza dyrektora. Odtworzono w niej wiernie styl lat, w których pracował ksiądz Winnicki, jednak – jak zaznaczył dyrektor szkoły, pan Robert Rybak – wygląda ona bardziej dostatnio niż ta, w której naprawdę pracował ksiądz Franciszek. W Izbie znajdują się eksponaty, które pochodzą nie tylko z gabinetu księdza dyrektora, ale również z parafii, w której pracował ks. Winnicki.  

 

 

Uroczystego otwarcia Izby Pamięci dokonali Zastępca Prezydenta Miasta Przemyśla – Janusz Hamryszczak, Sekretarz Miasta – Dariusz Łapa oraz Poseł na Sejm RP, absolwent Technikum nr 6 w Przemyślu – Wojciech Bakun. Poświęcenia dokonał zaś abp Adam Szal. Po ceremonii otwarcia odbyło się spotkanie, podczas którego uczniowie szkoły w programie artystycznym połączonym z pokazem slajdów, przedstawili sylwetkę wybitnej i niewątpliwie godnej podziwu postaci, jaką był ich Patron.

 

„Zadziwiają mnie losy Polaków urodzonych w XIX i na początku XX wieku. Oni nie mieli wtedy ojczyzny, Polski wtedy nie było. A oni potrafili tę Polskę odbudować. Ile było w nich siły, ile było w nich woli... Jak ksiądz Winnicki, który pochodził z bardzo małej wioski, a jak wiele był w stanie uczynić… I dzisiaj ta lekcja dla Was młodzi przyjaciele i dla nas wszystkich jest taka, że ten patriotyzm to nie głośne krzyki i groźnie wyglądające sztandary, ale patriotyzm to jest to, abyście w Polsce pozostali i tutaj pracowali. To jest naprawdę w dzisiejszych czasach ogromny patriotyzm." - powiedział podczas okolicznościowego spotkania Zastępca Prezydenta - Janusz Hamryszczak.

 

W uroczystościach wzięli udział zaproszeni goście, m.in. Poseł na Sejm RP Wojciech Bakun, Zastępca Prezydenta Miasta Przemyśla Janusz Hamryszczak, Sekretarz Miasta Dariusz Łapa, Wiceprzewodniczący Rady Miejskiej Janusz Zapotocki i Adam Łoziński, seniorzy – przyjaciele i znajomi ks. Winnickiego, nauczyciele Technikum nr 6, uczniowie oraz wielu innych.  

 

 

 

fot. A. Czereba

≈≈≈ ♦ ≈≈≈

 

ks. Franciszek Winnicki.jpegFranciszek Winnicki urodził się 15 listopada 1892 roku w skromnej rodzinie chłopskiej, we wsi Iskrzynia, w parafii Krościenko Wyżne koło Krosna. W wieku sześciu lat rozpoczął naukę w szkole powszechnej w Iskrzynii, a następnie w Ogólnokształcącym Gimnazjum w Jaśle, gdzie zdał maturę. Kiedy rozpoczęła się I wojna światowa, jako młodzieniec mieszkający pod zaborem został powołany do armii austriackiej. Tam przeszedł przeszkolenie wojskowe, dobrze opanował język niemiecki i awansował do stopnia porucznika. W latach 1916 -1918 brał udział w walkach o niepodległość na frontach I wojny światowej.Podczas walki na froncie jugosłowiańsko - włoskim został ciężko ranny od pocisku artyleryjskiego. Dopiero po kilku dniach leżącego w okopie wycieńczonego żołnierza znajdują dzieci i zawiadamiają rodziców. Wtedy został przeniesiony do pobliskiego kościoła gdzie zbierano rannych. Jako jeniec wojenny otrzymał opiekę lekarską. Z niewoli wraca do rodzinnej wsi, gdzie doczekał końca wojny.

Wydarzenia wojenne miały ogromny wpływ na światopogląd młodego Franciszka. Obserwując śmierć wielu towarzyszy broni na froncie włoskim i sam ocalony od śmierci odczuł powołanie kapłańskie. Po zakończeniu wojny wstępuje do Seminarium Duchownego w Przemyślu. Studia przerywa jednak wybuch wojny polsko-bolszewickiej. Jako kleryk zostaje powołany do Armii Polskiej i walczy w obronie Warszawy. Uczestniczył w bitwie zwanej „Cudem nad Wisłą”. Zwolniony z wojska 20 grudnia 1920 roku otrzymał przydział jako żołnierz rezerwy do 38 Pułku Piechoty. Po wojnie kontynuuje studia w Seminarium Duchownym. Jako kleryk dojeżdża do Hermanowic, gdzie uczy religii. 11 czerwca 1922 roku otrzymał święcenia kapłańskie. 

Pracę duszpasterska rozpoczyna jako katecheta i wikary w Niżankowicach, gdzie przebywał od 11 sierpnia 1922 roku do 1 marca 1930 roku. W tym czasie przyczynił się do wybudowania kaplicy w stylu zakopiańskim w Hermanowicach, (za co społeczeństwo ufundowało mu pamiątkową tablicę). W 1930 roku otrzymał odznaczenie honorowe „ Expositorio Canonicali”

Po przeniesieniu do Przemyśla kontynuuje prace katechetyczną w Męskiej i Żeńskiej Szkole Powszechnej przy ulicy Konarskiego, w Państwowym Żeńskim Seminarium Nauczycielskim i w III Państwowym Żeńskim Gimnazjum i Liceum. 1 lutego 1939 roku został odznaczony Złotym Krzyżem Zasługi. W tym czasie podjął się opieki nad najuboższą młodzieżą rzemieślniczą i zatrudnioną w handlu. Bardzo aktywnie działa w tworzeniu Towarzystwa Polskiej Bursy dla Młodzieży Rękodzielniczej i Handlowej. Jest jego współorganizatorem, współpracuje z inicjatorem i sponsorem tego przedsięwzięcia Michałem Bystrzyckim - właścicielem tartaku parowego i fabryki stolarskiej. Włączając się organizacyjnie i finansowo do prac budowlanych ksiądz Winnicki doprowadza do uruchomienia w 1930 roku Bursy dla młodzieży Rękodzielniczej i Handlowej, nazwanej później dla podkreślenia zasług fundatora imieniem Michała Bystrzyckiego. Ksiądz Winnicki jest dyrektorem tej bursy i dobrym gospodarzem. Panował w niej zawsze ład i porządek, ksiądz wymagał przestrzegania regulaminu poszanowania mienia społecznego i przykładania się do nauki. Oprócz wartości moralnych i duchowych starał się wpajać młodzieży zdrowy styl życia oparty na znanych jeszcze sprzed pierwszej wojny tradycjach „Sokoła” Towarzystwa Gimnastycznego działającego wśród młodzieży galicyjskiej. Jego działalność wychowawczą przerwał wybuch drugiej wojny światowej. Podział Przemyśla na dwie strefy okupacyjne radziecką i niemiecką, spowodował zawieszenie działalności bursy i zwolnienie jej dyrektora. Ks. Winnicki zagrożony aresztowaniem przez NKWD zmuszony jest przekroczyć granicę. Na Zasaniu, w niemieckim Przemyślu kontynuuje pracę pedagogiczną, zostaje katechetą od 1 grudnia 1939 do 31 sierpnia 1944 roku w Państwowej Szkole Handlowej. Od 1 stycznia 1940 roku jest organizatorem i kierownikiem tajnego nauczania. Po powołaniu przez Delegaturę Rządu Rzeczypospolitej w 1942 roku powiatowej Komisji Oświaty i Kultury jest jej członkiem, wchodzi w skład Komisji Egzaminacyjnej. Równocześnie prowadzi działalność charytatywną, jest członkiem Zarządu Oddziału Polskiego Czerwonego Krzyża, opiekuje się internowanymi wojskowymi i ich rodzinami, prowadzi ewidencję mogił poległych żołnierzy. Zajmuje się schroniskami dla żołnierzy powracających do rodzin, głównie ochotników do armii polskiej w Anglii i w Francji. W tym czasie podejmuje działalność konspiracyjną pod pseudonimem „Witomir”, zostaje żołnierzem Związku Walki Zbrojnej - Armii Krajowej. Wchodzi w skład Komendy Obwodu gdzie pełni funkcję kapelana. Po wyzwoleniu Przemyśla spod okupacji niemieckiej wraca do pracy katechetycznej w przemyskich szkołach średnich. Od 1944 roku jest Diecezjalnym Moderatorem Sodalicji Mariańskiej Uczniów Szkół Średnich. Dzięki staraniom ks. Winnickiego i prezesa Towarzystwa Polskiej Bursy dla Młodzieży Rękodzielniczej i Handlowej Michała Bystrzyckiego zostaje wznowiona działalność bursy. We wrześniu 1944 roku ks. Winnicki ponownie zostaje dyrektorem bursy. Przebywa w niej młodzież z różnych szkół, ale głównie młodzież z Prywatnej Trzyletniej Szkoły Mechanicznej i Publicznej szkoły Zawodowej. W tym czasie i późniejszych latach ks. Winnicki bardzo aktywnie działa na rzecz rozwoju bursy. Aby wyżywić wychowanków czyni starania o przydział gospodarstwa rolnego w Krównikach. W wyniku tych starań bursa otrzymuje do użytkowania gospodarstwo pięciohektarowe. Życie w bursie opiera się na szerokim samorządzie, wychowankowie sami robią porządki, pracują dla wspólnego dobra i czuwają nad nauką i zachowaniem kolegów. Najuboższych chłopców przyjmuje się zgodnie ze statutem -bezpłatnie. Ks. Winnicki pomaga ubogim wychowankom, kupując im odzież, bieliznę, obuwie z dochodów uzyskanych z gospodarstwa. Jest życzliwy i oddany młodzieży, troszczy się o chorych, kupuje za własne pieniądze lekarstwa. Sam niczego nie potrzebuje, wszystko oddaje innym. Prowadzi skromny tryb życia, mieszkanie ma ubogo wyposażone- żelazne łóżko z wojskowy kocem, stołki do siedzenia, piecyk trociak. Jego sposób życia porównywano z franciszkańskim ubóstwem. Sam troszczył się o zaopatrzenie bursy, choć jest człowiekiem wykształconym, nie wstydzi się pracy fizycznej. Widywano go jadącego wozem ulicami Przemyśla, wiozącego kaszę czy mąkę dla swoich wychowanków. Ks. Winnicki jest doskonałym administratorem, uprawia w swoim gospodarstwie buraki, nawiązuje kontakt z cukrownią w Przeworsku, w bursie przeprowadza remonty, dokupuje wyposażenie, prowadzi rachunki, organizuje kolonie, hoduje zwierzęta. Ze wszystkich swoich poczynań skrupulatnie składa sprawozdania Zarządowi odnotowując wszystko w protokołach. W tym czasie 8 grudnia 1948 roku następuje uroczyste poświęcenie ołtarza w kaplicy bursy. Jako wychowawca był dla młodych ludzi wielkim autorytetem dzięki temu, że był człowiekiem ogromnej wiary niezwykle spokojnym, wewnętrznie skupionym i konsekwentnym. Nigdy nie podnosił głosu jednak odnosił sukcesy wychowawcze dzięki swojej niezwykłej osobowości. Mieszkańcami bursy przed wojną jak i po wojnie byli uczniowie przemyskich szkół średnich głównie szkół przygotowujących do zawodu. W roku szkolnym 1938/39 istniały dwie Publiczne Szkoły Dokształcające Zawodowe Nr 1 dla dziewcząt i Nr 2 dla chłopców, nie posiadały własnych budynków, korzystały z pomieszczeń szkół powszechnych przy ul. Władycze i przy ul. Wodnej. Uczono tam zawodów: krawieckiego, bieliźniarskiego, handlowego, metalowego, szewskiego, drzewnego. Kierownikiem był inż. Ludwik Garda. Szkoły nie miały warsztatów, naukę zawodu młodzież pobierała w prywatnych warsztatach, nauka teorii odbywała się w godzinach popołudniowych. Po wojnie 1 września 1944 roku uruchomiono tylko jedną koedukacyjną Publiczną Szkołę Zawodową pod kierownictwem inż.. Ludwika Gardy oraz pod tym samym kierownictwem Prywatną Trzyletnią Szkołę Mechaniczną. Obie szkoły mieściły się w oficynie budynku przy ul. Słowackiego w pomieszczeniach po okupacyjnej szkole rzemieślniczej ślusarskiej i stolarskiej z polskim językiem nauczania. Na parterze mieściły się warsztaty szkolne: ślusarskie i kuźnia. W roku szkolnym 1947/48 połączono i upaństwowiono Prywatną Szkołę Mechaniczną i Szkołą Dokształcającą prowadzone przez inż. Ludwika Gardę i Bursę prowadzoną przez Ks. Franciszka Winnickiego. Połączone placówki przyjęły nazwę Publiczna Średnia Szkoła Zawodowa z własnymi warsztatami ślusarskimi dając w ten sposób początek szkoły, która w niemal tym samym kształcie działa do dnia dzisiejszego. Ksiądz Winnicki i inż. Garda są przyjaciółmi, bowiem jeszcze w czasie okupacji wspólnie działają w tajnym nauczaniu. Ówczesne władze po przeglądzie wielu obiektów na terenie miasta zdecydowały przeznaczyć na szkołę trzy budynki przy ulicy Dworskiego 97 w sąsiedztwie Bursy Rzemieślniczej. Budynki te przed wojną należały do austriackich zabudowań koszarowych, a w czasie wojny mieścił się w nich jeden z większych w Europie obozów przejściowych dla ludności wywożonej przymusowo na roboty do Trzeciej Rzeszy. Główny budynek dwupiętrowy 97 z jasnymi korytarzami nadawał się na szkołę jednopiętrowe w podwórzu zaś na warsztaty ślusarskie i stolarskie. Otoczenie szkoły niezabudowane z pięknym widokiem na sąsiednie ogrody i wzgórza podnosiły wartość budynku. Budynki te były jednak zupełnie zniszczone. Stały tylko mury pokryte dachami bez drzwi, okien i pieców. Remont budynków rozpoczął własnym siłami Komitet Rodzicielski i Zarząd Bursy Rzemieślniczej i nauczyciele. 13 listopada 1948 roku szkoła przeprowadziła się do odnowionego budynku przy ulicy Dworskiego 97. Początek lat pięćdziesiątych przynosi laicyzację szkolnictwa. W 1951 następuje zmiana na stanowisku dyrektora szkoły - inż. Ludwik Garda przesunięty zostaje na stanowisko zastępcy do spraw szkoleniowo-produkcyjnych.

Ks. Winnicki stopniowo zostaje pozbawiony możliwości pracy opiekuńczo - wychowawczej. Władze po przeprowadzają styczniu 1951 w wizytację bursy, nie mogąc niczego zarzucić księdzu stawiają wniosek zmiany kierownictwa bursy, ze względu na brak oddziaływania w duchu nowych zasad ideologicznych na młodzież”. Zapisują jednocześnie w pokontrolnym protokole: „ze względu na wzorowe i umiejętne prowadzenie gospodarstwa i administracji pozostawić mu prowadzenie administracyjno-gospodarcze bursy, zupełne usunięcie ks. Winnickiego z bursy odbiłoby się ujemnie na warunkach materialnych uczniów, a zwłaszcza na wyżywieniu i zaopatrzeniu uczniów”. Ksiądz jednak został zmuszony do rezygnacji z funkcji dyrektora. Komisja postawiła też wniosek o unieważnienie Statutu Towarzystwa Polskiej Bursy Rękodzielniczej i Handlowej jako „niezgodny z obecnymi założeniami o prowadzeniu burs i internatów na terenie naszego kraju”. Ksiądz jest nadal postacią niewygodną dla władz, zostaje zmuszony do całkowitej rezygnacji, władze grożą likwidacją Towarzystwa o ile rozmowy nie dojdą do skutku. W grudniu 1951 roku ks. Winnicki zostaje definitywnie zwolniony i zobowiązany do przekazania majątku bursy wraz z inwentarzem żywym i martwym z wyłączeniem kaplicy nowemu kierownikowi, którego wyznacza Zarząd Zasadniczej Szkoły Centralnego Urzędu Szkolenia Zawodowego. Ks. F. Winnicki jednak nadal troszczy się o naprawę dachu, o ogród bursy, lecz po przekształceniu kaplicy w salę gimnastyczną opuszcza Przemyśl, aby objąć parafię w Krównikach.W parafii Krówniki zaskarbił sobie miłość, życzliwość i wdzięczność parafian. Dał się poznać jako człowiek skromny, ciężko pracujący i pomagający ludziom w potrzebie. Jako proboszcz zachowuje kontakt z nasza szkołą, ponieważ jako pierwszy katecheta powraca do pracy w szkole po zmianach politycznych 1956 roku. W tym czasie uczniowie w czasie zajęć praktycznych uczą się jazdy traktorem i pomagają uprawiać gospodarstwo Ks. Franciszka.

W Krównikach przebywał aż do śmierci, 6 października 1964 roku. Pochowany został w rodzinnej parafii w Krościenku Wyżnem.

 

Opublikował: Agata Czereba | Data publikacji: 20-11-2017 10:29
Modyfikował: Agata Czereba | Data modyfikacji: 20-11-2017 10:56