5.4 °C
  • PL
  • EN
  • DE
×

Wyszukaj w serwisie

Przemyskie dzielnice i ich tajemnice (24) PODZAMCZE (1)

aut. Dariusz Hop, „Nasz Przemyśl”, sierpień 2007 (Nr 35)

Podzamcze, jak sama nazwa wskazuje, jest usytuowane u podnóża zamku, na opadającym ku dolinie Sanu stoku wzgórza zamkowego. Na terenie tej niewielkiej, ale urokliwej dzielnicy zobaczymy m.in. kręte, strome uliczki a przy nich zabytkowe budynki. Jednak w tym artykule zajmiemy się zabytkiem, bez którego nie byłoby dzisiejszego Podzmacza – górującym nad starówką przemyskim zamkiem.

Każdy szanujący się przemyślanin wie doskonale, że Przemyśl jest jednym z najstarszych polskich miast. Jako warowny gród położony na skrzyżowaniu ważnych szlaków handlowych istniał już za czasów Lędzian, plemienia zaliczanego do Słowian Zachodnich zamieszkującego już kilkanaście wieków temu teren obecnego Podkarpacia. Przemyśl był ich głównym grodem. Warto w tym miejscu przypomnieć, że używane od tysiąca lat przez Węgrów słowa Lengyelorszag i Lengyel, oznaczające Polskę i Polaka, wywodzą się właśnie od Lędzian. Przemyski gród odegrał również bardzo ważną rolę w momencie kształtowania się Państwa Polskiego, za czasów pierwszych Piastów. Wspominam o tym wszystkim dlatego, że ten gród znajdował się właśnie na doskonale nam znanym wzgórzu zamkowym, którego dziejami, z braku miejsca przedstawionymi tu tylko bardzo skrótowo, zajmiemy się właśnie w tym artykule.

Podzamcze 1. Fot. Dariusz Hop.jpeg

Wzgórze zamkowe wznoszące się 60 metrów nad doliną Sanu było zawsze bardzo dogodnym miejscem zarówno do obronny, jak i do kontrolowania przebiegających u jego podnóża szlaków handlowych oraz przeprawy przez rzekę. Te walory zadecydowały przed kilkunastoma wiekami o założeniu tam warownego grodu. Jego początki nikną w mrokach dziejów, a pierwsze informacje o Przemyślu pochodzą, jak wiemy, z 981 roku, kiedy to gród najechali i zajęli pod wodzą Włodzimierza Wielkiego pogańscy wówczas jeszcze Rusini. Dla Polski odzyskał go podczas wyprawy kijowskiej Bolesław Chrobry. Z tego to właśnie czasu (początek XI wieku) pochodzą odkryte przez archeologów dopiero w latach 60-tych XX wieku fragmenty murów rotundy z apsydą (świątyni chrześcijańskiej) oraz palatium (siedziby ówczesnych władz i załogi wojskowej). Eksponowane obecnie na zamkowym dziedzińcu zrekonstruowane zarysy tych budowli są rzadkimi na naszych ziemiach reliktami architektury romańskiej. Niektórzy badacze sugerują, że cały kompleks mógł mieć charakter bardziej sakralny, a właściwy gród znajdował się bardziej na zachód w miejscu obecnego wzgórza Trzech Krzyży. Faktem jest, że w obrębie ziemno-drewnianych wałów otaczających koronę wzgórza zamkowego archeolodzy natrafili także na pozostałości drewnianych chat oraz pochówki. Przemyski gród jeszcze wielokrotnie przechodził z rąk do rąk. W 1031 roku za panowania syna Bolesława Chrobrego Mieszka II ponownie zajęli go Rusini, a odzyskał w 1071 roku po długim oblężeniu Bolesław  Śmiały. Po ponownym zajęciu Przemyśla w 1087 roku na wzgórzu rezydowali książęta ruscy. Jednemu z nich, Wołodarowi Rościsławowiczowi, przypisuje się fundację cerkwi wzniesionej tam z kamiennych bloków (jej odnalezione przez archeologów relikty mają być niebawem eksponowane). Źródła potwierdzają jej istnienie na początku XIII wieku. Wcześniej zostały zniszczone pierwsze murowane budowle Przemyśla – rotunda i palatium. Za czasów Jagiełły cerkiew została odebrana prawosławnym i przekazana łacinnikom, a następnie po rozpoczęciu budowy obecnej Katedry rzymskokatolickiej rozebrana.

 

Podzamcze 2 Fot. Dariusz Hop.jpeg

palatium na zamkowym dziedzińcu.Fragment zrekonstruowanych murów

Wiek wcześniej, po ponownym przyłączeniu Przemyśla do Polski, Kazimierz Wielki nakazał po 1340 roku wzniesienie w miejscu starego drewnianego grodu murowanego zamku. Tak też się stało i to właśnie od imienia króla zamek nazywany jest obecnie kazimierzowskim. Gwoli prawdy należy zaznaczyć, że z tej gotyckiej budowli niewiele przetrwało do naszych czasów. Najbardziej charakterystycznym elementem jest ostrołukowa brama wjazdowa. Gotyckie mury przetrwały także w fundamentach czworobocznej baszty południowej. Liczne przebudowy i zniszczenia spowodowane najazdami i pożarami spowodowały, że obecny wygląd zamku niewiele przypomina budowlę wzniesioną prawie siedem wieków temu.

W 1514 roku ówczesny starosta przemyski Piotr Kmita przystąpił na polecenie króla Zygmunta Starego do budowy zamku w obecnym założeniu, czyli z czterema basztami w narożach. Do murowanego zamku przylegał wówczas od strony bramy wjazdowej tak zwany przygródek z dwoma drewnianymi basztami i parkanem. Prace budowlane kontynuowano do 1553 roku. Kolejną gruntowną przebudowę zamku zawdzięczamy innemu staroście przemyskiemu i fundatorowi kościoła karmelitów Marcinowi Krasickiemu. Od 1616 roku ten jeden z najbogatszych, najbardziej wpływowych, ale i najświatlejszych magnatów w Polsce nadzorował prace, w wyniku których podwyższone baszty otrzymały attyki wzorowane na rozwiązaniach zastosowanych w rodowej siedzibie Krasickich, pobliskim Krasiczynie. Przy kurtynie północno-wschodniej powstał wówczas także budynek mieszkalny z krużgankami. Dalekosiężne plany starosty Krasickiego, w wyniku których podobna zabudowa miała połączyć pozostałe baszty przemyskiego zamku, zniweczyła niestety jego śmierć w 1631 roku. Zamek był siedzibą przemyskich starostów i kasztelanów. Podczas swoich podróży i wypraw wojennych zatrzymywali się w nim także polscy królowie.

 Dokończenie w najbliższym numerze.