9.8 °C
  • PL
  • EN
  • DE
×

Wyszukaj w serwisie

Pałac Lubomirskich dawniej i dziś

aut. Żaneta Niedbała, „Nasz Przemyśl”, czerwiec 2007 (Nr 33)

Pierwsze wzmianki o Bakończycach pojawiają się około 1380 r. /za panowania Ludwika Węgierskiego, kiedy to zarządzający okręgiem węgierski starosta założył tu zwierzyniec.

Majątek wchodził w skład dóbr książęcych, a potem królewskich. Obejmował on wówczas obszar około 232 morgi ziemi /około 130 ha/. Teren otoczony był wodą. Z biegiem czasu zlikwidowano zwierzyniec tworząc rolniczy folwark. Wzniesiono również dwór obronny.

W XVII w. w bakończyckim folwarku uprawiano żyto, pszenicę, jęczmień, owies i groch. Częste oblężenia Przemyśla przez Tatarów, Kozaków, Szwedów czy żołnierzy Rakoczego uniemożliwiały znaczniejszy rozwój gospodarczy. W XVII w. Bakończyce stanowiły letnią rezydencję starosty przemyskiego.

W 1778 r. rząd austriacki sprzedał starostwo wraz z Bakończycami wojewodzie bełskiemu Ignacemu Cetnerowi, który w 1780 r. otrzymał od Marii Teresy tytuł hrabiego. Córka Cetnerów Anna nie doczekała potomstwa, więc jej ojciec zapisał Bakończyce swoim bratankom Ignacemu i Andrzejowi.

Ostatecznie w efekcie podziału w 1814 r. dobra bakończyckie przypadły Andrzejowi, który nie wybudowawszy okazałego dworu, przyozdobił swoją skromną siedzibę pięknym ogrodem, założył także cieplarnię, do której sprowadzał z zagranicy egzotyczne gatunki roślin. Hrabia zamieszkiwał w budynku folwarcznym, a dopiero jego imieniny w 1826 r. obchodzono w nowej, gustownie wystawionej i urządzonej oficynie. Po śmierci Andrzeja Cetnera majątek odziedziczyła jego bratanica – Eleonora żona Karola Filipa hr. Mniszka, która na stałe mieszkała w Wiśniowcu, a Bakończyce odwiedzała sporadycznie. Synowie jej Jerzy i Andrzej również nie interesowali się zbytnio posiadłością.

W 1852 r. dobra bakończyckie kupił ks. Konstanty Czartoryski, który już 15. XII. 1852 r. okręg bakończycki powitał  jako nowego pana. Był nim syn Konstantego, ks. Konstanty Adam Czartoryski. Czartoryscy dzierżyli Bakończyce przez 14 lat. 16 lutego 1868 r. dobra bakończyckie  wraz z innymi posiadłościami kupił książę Hieronim Lubomirski ordynat na Rozwadowie, który w 1875 r. poślubił Felicję z Markiewiczów. W 1882 r. w Bakończycach urodził się, nie w pałacu lecz w jednej z oficyn, Jerzy Ignacy Lubomirski, syn księcia Hieronima i Felicji.

P3220256.jpeg

Rys historyczny pałacu

W 1885 roku znany architekt krakowski i przedsiębiorca budowlany Maksymilian Nitsch na zlecenie księcia Hieronima Lubomirskiego zaczął wznosić okazały pałac, a w niewielkim oddaleniu od niego oficynę. Budowa pałacu została zakończona w 1887 r. (stan surowy). Z braku środków przeciągało się w czasie wykończenie wnętrz .

W czasach, gdy wznoszono pałac, Bakończyce leżały poza zwartą zabudową miasta. Na założenie podmiejskiej rezydencji składał się również ponad 7 ha park, otaczający pałac. Ważnym elementem kompozycji ogrodu parkowego był staw z okrągłą wyspą pośrodku (planowane jest jego odtworzenie).

Pałac zaprojektowano na planie prostokąta z przylegającymi doń basztami i ryzalitami, będącymi wysuniętą z lica elewacji, do przodu częścią budowli, zazwyczaj tej samej wysokości co reszta i tworzącą z nią integralną całość. Zadaniem ryzalitów było powiększenie powierzchni pomieszczeń i urozmaicenie bryły budynku.

Budynek wznosi się na skarpie – prawdopodobnie na miejscu starego dworu. Jednak badania Pana prof. Frazika wskazują na to, że chodzi tu o osiemnastowieczne zabudowania gospodarcze.

Pałac według Romana Atanazego był dwukondygnacyjny z ok. 30 pomieszczeniami. Obecnie rodzaj trzeciej kondygnacji stanowi rozbudowane poddasze. Całość wykonana została w stylu eklektycznym, łącząc elementy neobarokowe, neogotyckie oraz neoromańskie.

Elewacje frontową (północną) otaczają ośmioboczne baszty. Pomiędzy nimi na poziomie parteru znajduje się 9 osiowa arkadowa loggia, dźwigająca taras. Od strony wschodniej  uwagę zwraca przybudówka, również dźwigająca taras. W elewacji południowej centralną część zajmuje ryzalit z dwukondygnacyjną rotundą. W narożniku południowo – wschodnim budowlę urozmaica smukła cylindryczna wieża. W elewacji zachodniej zaś ryzalit o ściętych narożnikach. Ponadto całą bryłę architektoniczną zdobią: pilastry, półkolumny, balustrady i gzymsy, a także bogate obramowania okien.

We wnętrzu budowli od strony podjazdu znajdowała się wielka sala reprezentacyjna – sień z dwubiegową klatką schodową. Na prawo od sieni wielki pokój o 3 oknach. Zaś w trakcie do ogrodu 3 duże sale ozdobione stropami kasetonowymi. Posiadały one  kominki i ozdobne piece kaflowe. Pozostałe pokoje na parterze były mniejsze. Podobny był układ I piętra.

Wysoka cylindryczna wieża od południowego wschodu, podobnie jak dziś, mieściła kręte schody prowadzące do widokowej gloriety na szczycie. Wyposażenie w sprzęt i dzieła sztuki,  było zapewne skromne, zważywszy na fakt, że pałac przez pierwotnych właścicieli nie został do końca zasiedlony.

Wyposażenie pałacu zostało zrabowane lub zniszczone podczas I wojny światowej.

 Na mocy testamentu księcia Hieronima Lubomirskiego Bakończyce wraz z gruntami o powierzchni 4370 ha odziedziczyła jego córka Karolina, obejmując swe dobra w posiadanie w 1909 r. Słynęła ona z działalności charytatywnej. Opiekowała się ochronkami przemyskimi, dostarczając żywność z folwarku. Była też honorowym prezesem Caritasu.

W przypałacowym folwarku hodowano konie. Funkcjonował także browar, istniejący od czasów hr. Cetnera

W okresie I wojny światowej Bakończyce znalazły się w obrębie twierdzy Przemyśl, a działania wojenne spowodowały pożar pałacu, spłonął dach. Okres walk rosyjsko – austriackich rodzina Lubomirskich spędziła w Wiedniu. Po wybuchu  II wojny światowej księżna schroniła się u swojego brata w Charzewicach, gdzie  zmarła w 1940 r.

Bakończyce wraz z pałacem zajęły wojska radzieckie, a potem niemieckie. Ostatnim nominalnym właścicielem dóbr był Jerzy Ignacy Lubomirski, który nigdy nie objął ich w faktyczne posiadanie.

Po wyzwoleniu Przemyśla w 1944 roku decyzją miejscowej Rady Narodowej Pałac Lubomirskich wraz z otaczającym go folwarkiem stał się siedzibą szkoły rolniczej. Funkcjonowało tutaj tzw. gospodarstwo pomocnicze. Do lat pięćdziesiątych XX w. rezydencję  zajmowało LWP. W 1954 r. Pałac objęła Szkoła Rolniczo- Ogrodnicza, jego remont kapitalny połączony z przystosowaniem pałacu do potrzeb dydaktycznych. W 1979 r. rozpoczął tutaj  działalność  Punkt Konsultacyjny Akademii Rolniczej w Krakowie. Kolejny remont pałac przeżył w 1966 r.

P4250005.jpeg

Od 2001 r. w pałacu mieści się Instytut Historii i Archiwistyki PWSW. W tej jedynej wyższej, państwowej, a przede wszystkim bezpłatnej przemyskiej uczelni studia trwają 3 lata (sześć semestrów) i kończą się egzaminem licencjackim (obroną pracy licencjackiej). Absolwent uzyskuje tytuł zawodowy licencjata oraz możliwość kontynuowania nauki bądź podjęcia pracy zgodnie ze zdobytymi podczas studiów kwalifikacjami. Ich podstawą są uprawnienia uzyskane w ramach realizacji dwóch specjalizacji:

• nauczycielska: historyczna oraz dodatkowo polonistyczna;

• zarządzanie dokumentacją współczesną;

• turystyka międzynarodowa;

Obecnie trwają starania o uzyskanie uprawnień dla prowadzenia 2 letnich studiów magisterskich uzupełniających.

Działalność naukowa studentów realizuje się przede wszystkim w Kole Naukowym Historyków Studentów KNHS, które wraz z objęciem nad nim od października 2006 opieki naukowej prze pracownika Instytutu Historii i Archiwistyki mgra Tomasza J. Filozofa weszło w nowy, dynamiczny okres już pięcioletniego istnienia. Głównym celem KNHS jest poszerzanie wiedzy historycznej studentów poprzez prowadzenie pracy popularyzującej historię, publikowanie prac badawczych członków koła, a także przygotowanie do działalności naukowej.

Istotną rolę w integracji studentów, uzupełniającą proces kształcenia spełniają organizowane przez KNHS wycieczki (objazdy naukowe), konferencje naukowe czy wreszcie imprezy towarzyskie. W dobiegającym końca roku akademickim 2006/2007 odbyto cztery wyprawy badawcze, na tereny pogranicza polsko- ruskiego i polsko-węgierskiego (Ukraina, Bieszczady, Słowacja), zorganizowano dwie konferencje naukowe „Górnictwo w Polsce, dzieje nieustannego zagrożenia” oraz „Pogranicze polsko- ruskie, pograniczem kultur” a w ramach dni otwartych w Instytucie przygotowano pokaz strojów historycznych (moda na przestrzeni dziejów) oraz trzy wystawy: Pałac Lubomirskich na Bakończycach dawniej i dziś  autorstwa Żanety Niedbały następnie „społeczeństwo w dokumencie archiwalnym „prezentującej unikalne dokumenty (inwentarze ,świadectwa, akty urodzeń, zgonów, metryki etc.) ze zbiorów mgra Tomasza J. Filozofa. Dopełnieniem bogatego programu dni otwartych była wystawa militariów zorganizowana przez studentów 3 roku historii.

Ponadto przedstawiciele koła (prezes Żaneta Niedbała, Grzegorz Wołk, Marcin Oleniacz) uczestniczyli w jubileuszowym XV Ogólnopolskim Zjeździe Historyków Studentów zorganizowanym w Łodzi w dniach 18-21.04.2007 r.

W trakcie obrad reprezentanci Koła mieli okazję nie tylko dać upust swoim historycznym umiejętnościom ale zawarli mnóstwo nowych znajomości, które obok tych przemyskich winny jak każe studencka tradycja przetrwać wieki. Dodatkowym atutem Instytutu Historii i Archiwistyki są zajęcia  prowadzone w małej grupie  dydaktycznej dające studentom możliwość prowadzenia ożywionej dyskusji, a także doskonałe zaplecze dydaktyczne z nowoczesną pracownią komputerową i z nieograniczonym, darmowym dostępem do internetu. Ponadto Instytut Historii PWSW współpracuje z wieloma instytucjami naukowymi i społeczno – kulturalnymi: Towarzystwem Przyjaciół Nauk w Przemyślu, Instytutem Południowo-Wschodnim w Przemyślu. Nieodzownym elementem Instytutu jest jego biblioteka wraz z bogatym księgozbiorem oraz z elektroniczną bazą danych ułatwiającą studentom w znacznym stopniu pracę naukowo- badawczą.

Dla każdego studenta historii i archiwistyki studia w miejscu gdzie czas „zatrzymał się pod płaszczem historii„ to pewnego rodzaju tworzenie swoistego obrazu przeszłości.