32.3 °C
  • PL
  • EN
  • DE
×

Wyszukaj w serwisie

ŚWIĘTOJAŃSKA NOC JAZZOWA - PCKiN ZAPRASZA

     Eryk Kulm pojawił się na polskiej scenie jazzowej w 1974 roku w legendarnej formacji „Jazz Carriers”. Rok później wyjechał do Stanów Zjednoczonych gdzie spędził 15 lat doskonaląc warsztat muzyczny. Po powrocie do kraju w 1989 roku grał w zespole Zbigniewa Namysłowskiego. W roku 1990 tworzy „Quintessence”, grupę, bez której nie sposób sobie wyobrazić polskiej sceny jazzowej. W zespole występowała plejada najlepszych polskich muzyków, m.in. Henryk Miśkiewicz, Andrzej Jagodziński, Leszek Możdżer, Piotr Wojtasik, Piotr Baron. Koncert Eryka Kulma w ramach "Świętojańskie Nocy Jazzowej" juz 23 czerwca o godzinie 20.00 w Klubie Niedźwiadek - Zapraszamy w imieniu Przemyskiego Centrum Kultury i Nauki.

Eryk Kulm to wybitny perkusista wyrosły ze środowiska gdańskich jazzmenów. Na ogólnopolskiej scenie jazzowej pojawił się z zespołem Jazz Carriers w 1974 roku, a już w następnym roku wyjechał do kolebki jazzu – USA.

Tam w słynnej Barklee School of Music kształcił się oraz szlifował swe umiejętności grając z wieloma znakomitymi amerykańskimi muzykami jazzowymi.

Pobyt w USA ukształtował charakter tego perkusisty i kiedy po 15 latach wrócił do kraju, z miejsca zasilił zespół Zbyszka Namysłowskiego

Po kilkunastu miesiącach sam powołał grupę, której nazwa przylgnie na zawsze do jego nazwiska

– QUINTESSENCE.

Momentalnie zespół ten wyrósł na niezwykle ważny i istotny element naszej jazzowej sceny końca XX w.

Muzycy występujący w grupie Eryka Kulma to top polskiego jazzu: Henryk Miśkiewicz, Leszek Możdżer, Piotr Wojtasik, Maciej Sikała, Wojciech Karolak, Jacek i Wojtek Niedzielowie, Robert Majewski, Andrzej Jagodziński, Piotr Baron i inni.

Debiutancka płyta „Birthday” uznana została płytą 1992 roku, a Eryk Kulm – najlepszym polskim perkusistą jazzowym.

Wszystko to utwierdza jazzfanów w przekonaniu, iż zespoły, gdzie liderem jest Eryk Kulm, to właśnie kwintesencja (Quintessence) tego, co najlepsze w polskim jazzie.

Eryk Kulm stworzył znakomicie rozumiejący się i swingujący organizm, stworzył ZESPÓŁ! Koncerty z udziałem tej grupy wzbudzają aplauz na wielu scenach w kraju i za granicą.

Recenzje dotyczące występów Quintessence były nie tylko pochlebne, ale wręcz entuzjastyczne. Nazwa Quintessence – podkreśla Kulm – nie pochodzi od kwintetu, ale od kwintesencji. Od esencji jazzu, którą jest swing, blues, radość grania, chęć oddania siebie w czasie koncertu. Czy gramy w kwintecie czy w trio, to zawsze jest Quintessence.

 

Źródło: PCKiN, oraz http://www.eryk-kulm.art.pl/
Aktualizacja: Rafał Porada
Kancelaria Prezydenta Miasta