28.4 °C
  • PL
  • EN
  • DE
×

Wyszukaj w serwisie

Przemyskie dzielnice i ich tajemnice - Zielonka

aut. Dariusz Hop, „Nasz Przemyśl”, kwiecień 2007 (Nr 31)

Zielonka jest najwyżej położoną dzielnicą Przemyśla. Na jej terenie znajduje się zaledwie kilkadziesiąt domów usytuowanych pomiędzy Zniesieniem i wzgórzem Kruhel. Taka specyficzna lokalizacja sprawia, że Zielonka ma raczej charakter podmiejskiej osady niż typowej dzielnicy. Zielonka jest warta odwiedzenia chociażby dla obejrzenia rozległej panoramy okolic Przemyśla oraz nielicznych zachowanych obiektów z jej przeszłości.

Zielonka znajduje się na grzbiecie wznoszącym się ponad 100 metrów nad doliną Sanu z jednej strony oraz doliną Jaworu i jego dopływów z drugiej strony. Obecna dzielnica Przemyśla należała dawniej administracyjnie do położonych od niej na południowy-wschód Pikulic. Oprócz pojedynczych domów na Zielonce znajdował się folwark należący do rodu Lubomirskich. Na początku XX wieku na terenie folwarku wybudowano istniejący do dzisiaj budynek (w pobliżu obecnej ulicy Grochowskiej) nazywany potocznie dworem. W 1922 roku księżna Karolina Lubomirska sprzedała majątek Władysławowi i Janowi Kochanowskim. Sześć lat później nieruchomość przeszła w ręce Michała Tarnowskiego, jednak nie na długo, gdyż już w 1929 roku nabył ją Władysław Ostachowicz. W czasach PRL-u w budynku zakwaterowano kilka rodzin. Z biegiem lat dwór ulegał coraz większej dewastacji. Zniszczony budynek został w końcu opuszczony i obecnie znajduje się w stanie ruiny. W jego sąsiedztwie zachowały się dwa stawy, a na terenie dawnego folwarku znajdują się obecnie m.in. ogródki działkowe. Miejmy nadzieję, że nowi właściciele uratują zrujnowany budynek zachowując jego pierwotny układ i wygląd.

Dwór na Zielonce. Fot. Dariusz    Hop.jpeg

Dwór na Zielonce. Fot. Dariusz Hop

Dawny dwór jest usytuowany na wschód od kulminacji wzgórza Kruhel (365 m n.p.m.), które jest najwyższym punktem w obecnych granicach miasta. Po rozpoczęciu budowy przemyskiej twierdzy Austriacy zlokalizowali na nim kilka obiektów militarnych. Mijając ostatnie zabudowania Zielonki zobaczymy na kulminacji wzgórza ukryte w kępie drzew, krzaków i zarośli fortyfikacje grupy wspierającej rdzeń Twierdzy Przemyśl. W obecnym kształcie powstały one około 1880 roku. Od strony Zniesienia zobaczymy jako pierwszy jednowałowy fort artyleryjski 3C Kruhel. Pomimo rozbiórki w latach międzywojennych zachował się nasyp kryjący schron główny oraz wał z poprzecznicami, w których widoczne są miejscami zrujnowane schrony pogotowia. Od fortu odbiega w kierunku zachodnim wał ziemny łączący go z usytuowanym centralnie szańcem 3B Kruhel, na którym zachowały się m.in. poprzecznice. Dalej zobaczymy położony najbliżej drogi na Wapielnicę ostatni obiekt tej grupy, jednowałowy fort artyleryjski 3A Kruhel. Zachował się tam schron otoczony wałem z poprzecznicami kryjącymi schrony pogotowia. Niestety, bezmyślni mieszkańcy naszego miasta nadal traktują opisane fortyfikacje jako bezpłatne wysypisko śmieci, więc ich widok pozostawia wiele do życzenia.

Fragment fortu 3C Kruhel. Fot.    Dariusz Hop.jpeg

Fragment fortu 3C Kruhel. Fot. Dariusz Hop

W czasie I wojny światowej na Zielonce miało miejsce tragiczne w skutkach wydarzenie. Wkrótce po poddaniu twierdzy Rosjanom w 1915 roku kozacki patrol zatrzymał w pobliżu Zielonki pod pozorem szpiegostwa dwóch nieznanych z imienia i nazwiska studentów z Krakowa. Rozbestwieni kozacy aresztowali pod tym samym absurdalnym zarzutem kolejnych Polaków wychodzących z niedzielnej mszy św. w kościele p.w. św. Wojciecha na Kruhelu Małym: 45-letniego Adama, 22-letniego Władysława i 17-letniego Franciszka Wojdylaków, 37-letniego Włodzimierza i 17-letniego Kazimierza Puszyńskich oraz 67-letniego Franciszka Krupę. Kozacy pognali wszystkich na Zielonkę zatrzymując się dopiero w ogrodzie rodziny Wojdylaków (obecnie przy ulicy Potokowej). Tu zmusili zatrzymanych do wykopania dużego dołu i uklęknięcia. Żołdacy na oczach przerażonych rodzin aresztowanych zaczęli strzelać do mężczyzn z rewolwerów i karabinów. Po zabiciu niewinnych cywilów ich ciała zasypano. Rodziny zamordowanych pamiętały o tragedii, ale dopiero w latach 70-tych na ich wspólnej mogile pojawiła się tablica z nazwiskami. Przez wiele lat krewni zabitych oraz nowi właściciele nieruchomości, na której wydarzyła się tragedia, zabiegali o ekshumację ciał ofiar Kozaków. Udało się ją przeprowadzić dopiero w październiku ubiegłego roku, dzięki pieniądzom pozyskanym z ministerstwa przez przemyskich urzędników. Zamordowani Polacy doczekali się pogrzebu w poświęconej ziemi po 91 latach od niedzielnej tragedii. Po mszy św. w ich intencji w kościele garnizonowym ekshumowane szczątki spoczęły na przemyskim cmentarzu wojskowym przy ulicy Przemysława.

We wrześniu 1939 roku w pobliżu Zielonki toczyły się walki z atakującymi Przemyśl oddziałami niemieckimi. Po sforsowaniu Sanu pod Ostrowem hitlerowcy zajęli 14 września 1939 roku Kruhel Wielki prowadząc dalej natarcie na Kruhel Mały. Natrafili tu jednak na stanowczy opór żołnierzy Wojska Polskiego. Obrońcy Przemyśla dwukrotnie odpierali niemieckie natarcie, wycofując się dopiero za trzecim razem w kierunku miasta i na Zielonkę. Ta zacięta walka miała niestety tragiczne skutki dla mieszkańców Zielonki. Wściekli Niemcy zamordowali tam Wojciecha Machałę i jego 10-letnią córkę Stefanię.

Po zakończeniu wojny na Zielonce obok drewnianych domów pojawiły się także murowane budynki. W ostatnich latach w tej spokojnej i ładnie położonej dzielnicy powstaje coraz więcej nowych domów. Sprzyjają temu wolne od zanieczyszczeń powietrze oraz walory krajobrazowe dzielnicy. Z ulicy Pasteura zobaczymy m.in. rozległą panoramę Przemyśla i wschodniego skraju Pogórza Dynowskiego. Natomiast z ulicy Grochowskiej roztacza się daleka panorama Karpat Wschodnich.  

Stary dom na Zielonce. Fot.    Dariusz Hop.jpeg

Drewniany dom przy ulicy Pasteura. Fot. Dariusz Hop

Odwiedzenie Zielonki jest doskonałym pomysłem na spacer lub krótką wycieczkę. Z samego centrum miasta biegnie tam czerwony szlak turystyczny łączący Przemyśl z Sanokiem. Szlak zaczyna się przy siedzibie Oddziału PTTK przy ulicy Waygarta i biegnie na Zielonkę przez Wzgórze Zamkowe, Park Miejski i Zniesienie. Z Rynku możemy także dotrzeć na Zielonkę żółto-czarnym szlakiem szwejkowskim. Biegnie on ulicami: Grodzka, Chopina i Sanocką przez Krzemieniec i Kruhel Mały, osiągając Zielonkę przy skrzyżowaniu ulicy Kruhelskiej z ulicą Pasteura. Z Zielonki blisko już na Wapielnicę (394 m n.p.m.), przez którą możemy dotrzeć do położonego już w gminie Krasiczyn Kruhela Wielkiego, gdzie zobaczymy m.in. neogotycki kościół z 1914 roku oraz XVII-wieczną, drewnianą cerkiew. Zainteresowanych Wapielnicą, Kruhelem Wielkim i Małym odsyłam do pierwszej części tego cyklu w numerze z sierpnia 2005 roku.