17.2 °C
  • PL
  • EN
  • DE
×

Wyszukaj w serwisie

PRZEMYŚL PODCZAS najazdu szwedzkiego 1656r.

aut. Lucjan Fac, grudzień 2004.

W  czasie najazdu szwedzkiego w 1655 r. Przemyśl pozostał wierny Janowi Kazimierzowi. W dużym stopniu wpływ na tę „wierność” miał biskup przemyski, a zarazem kanclerz Jana Kazimierza Andrzej Zawisza Trzebicki. Dekanaty Ziemi Przemyskiej złożyły na rzecz króla 2218 funtów oraz 9 i pół uncji srebra na zaciąg nowych oddziałów. Z samego tylko kościoła katedralnego wydano 257 funtów i 2 uncje. Ta wysoka ofiarność duchowieństwa była odzewem na zalecenie biskupa z 30 listopada 1655 r.

Operujące z terenu zwyczajowo obranego za rejon dyslokacji obrony potocznej ( na wschód od Lwowa  trójkąt Busko-Olesko-Założce,) ok. 20 000-22 000 wojska wierne Janowi Kazimierzowi prowadziły akcję oczyszczającą tereny Podkarpacia z załóg szwedzkich, czy też kolaborującej z nimi szlachty. Z Przemyśla wyruszył m.in. por. Wojniłłowicz, który w Krośnie rozstrzelał czyniącego dla Szwedów zaciągi rotmistrza Prackiego. Mikołaj Jemiołowski w swoim pamiętniku „Dzieje Polski” (1648 – 1679), opisuje to wydarzenie: Nie wytrzymał tego Wojniłłowicz, porucznik hetmański, ale w skok z komunikiem z Przemyśla z stanowiska swego poszedłszy, naprzód na onych rabowników chleba swego napadł, powiązał, a potem tymże pędem raniusieńko do Krosna przypadłszy samego Prackiego na przedmieściu zaskoczył. W gospodzie, w piecu nalezionego i wywleczonego, rozstrzelać kazał.

Potop_nad_Sanem1.jpeg

Na trasie przemarszu Wojniłłowicza znalazły się m.in. Biecz, Pilzno, Tarnów, Wojnicz, Bochnia, Wieliczka, Niepołomice. Jeńców Wojniłłowicz odsyłał do Przemyśla i do Lwowa.  4 grudnia starosta przemyski Marcin Madaliński w imieniu szlachty zaprotestował i potępił zdradę jakiej dopuścił się w Krośnie Aleksander Ludwik Niezabitowki wraz z grupą szlachty.

Pod koniec grudnia ziemie przemyska i sanocka były już przygotowane do obrony. Wykorzystał to m.in. kanclerz Andrzej Trzebicki i zachęcił króla do powrotu na ziemie polskie. Jan Kazimierz wracał przez Lubowlę, Duklę, Krosno, Łańcut i Przemyśl (2 luty), Lwów, do którego przybył 10 lutego. Królowi towarzyszył mały, iście nie królewski orszak, pisze Stanisław Dobieszowski Przyjechał do nas w małym bardzo poczcie, trzy chorągwie przy nim  dragonii było i coś żołnierza naszego.

Potop_nad_Sanem2.jpeg

W celu zlikwidowania zagrożenia zbierającego się na południowym wschodzie w woj. ruskim, Karol X Gustaw postanowił zlikwidować siły gromadzące się w rejonie Lwowa. Ze strony szwedzkiej byłoby to postawienie kropki nad „i”. Kampania polska po zajęciu Lwowa uległaby zakończeniu. Plan Karola Gustawa wychodził naprzeciw planom Czarnieckiego, który po zebraniu znacznych sił własnych i po nawiązaniu kontaktu z siłami Lubomirskiego powziął zamysł wciągnięcia Szwedów na już i tak zniszczone wcześniejszymi najazdami kozackimi, tatarskimi i rosyjskimi ziemie województwa ruskiego. Jednak kolejny raz Karol X Gustaw udowodnił, że jest wytrawnym wodzem i nie dał się wciągnąć na nowy teren licząc tylko na szybkość działania. Zrezygnowawszy z oblężenia Zamościa pomaszerował na południe. Najpierw postanowił stworzyć bazy wypadowe dla uderzenia w kierunku na Lwów. Wybrał na nie Jarosław i Przemyśl. Jarosław został zajęty 7 marca. Po wybudowaniu mostu pontonowego Szwedzi przystąpili do działań na prawym brzegu Sanu. Pod Przemyśl pierwsze oddział dotarły już 8 marca. Spodziewając się szwedzkiego ataku mieszczanie już 4 marca dla łatwiejszej obrony spalili przedmieścia, m.in. klasztor sióstr Benedyktynek. Oblężenie trwało od 8 do 13 marca. Siły szwedzkie dowodzone przez gen. Aschenberga wyniosły ok. 3000 żołnierzy, przeważnie rajtarów, przy wsparciu początkowo tylko lekkiej artylerii. W ostatni dzień oblężenia z trzema regimentami jazdy przybył pod Przemyśl gen. Douglas- kondotier szkocki. (miał on mieć jakoby 2000 żołnierzy ze sobą). Obroną polską w Przemyślu, którą stanowiło 400 żołnierzy oraz mieszczaństwo, kierował wyznaczony przez króla Jerzy Godlewski. Dwukrotnie podczas pięciu dni oblężenia Szwedzi ponieśli znaczne straty w wyniku załamania się lodu na Sanie 9 i 13 marca. Kryzys bitwy nastąpił 13 marca, szturm szwedzki udało się odeprzeć tylko z najwyższym trudem. Przełom nastąpił tego dnia po południu, gdy do miasta dotarła wiadomość o zbliżaniu się oddziałów Czarnieckiego i Lubomirskiego.

Rozpaliwszy dla zmylenia obleganych ogniska na szańcach i w obozie, Szwedzi rozpoczęli odwrót. Siły Czarnieckiego działały z rejonu Przemyśla w oparciu o obóz w Grochowcach. Tutaj, 20 marca, dla wszczęcia powstania chłopskiego przeciw Szwedom Czarniecki wydał uniwersał do chłopów.  Nie byłby on nawet dziwny, gdyby nie jednoczesne zastrzeżenie, że jeżeli jakikolwiek szlachcic nie pozwoli chłopom na walkę zostanie skazany. cyt, za A. Borcz A jeżeliby do tego Panowie Poddanym swoim lubo Urzędnicy ich drogę zagradzali, zabraniając im znosić nieprzyjaciela, takowych i na Substantiey szwankując śmiercią pieczętować będzie.

Podobnej treści uniwersał wydał marszałek Jerzy Lubomirski 22 marca w Kańczudze.

Walki ze Szwedami trwały na ziemi przemyskiej do końca marca ( 27 marca opuścili oni granice ziemi przemyskiej).Ich znaczenia niepodobna nie docenić. Nie uchwycenie Przemyśla skomplikowało sytuację wojsk Karola X do tego stopnia, że przy wzmagających się działaniach partyzanckich, oskrzydleniu przez oddziały Czarnieckiego i Lubomirskiego Szwedzi rozpoczęli odwrót na całym froncie. Straty jakie ponieśli w tych działaniach doprowadziły do utraty przewagi ilościowej oraz  inicjatywy. Walnie przyczyniły się te elementy do zamknięcia sił szwedzkich w widłach Wisły i Sanu.

Szyszak typu Pappenheimer, 
XVII w. Fot. Marek Horwat

Miał więc i w Potopie Przemyśl swój chwalebny udział, chociaż ze skalą znaczenia obrony Przemyśla nie należy przesadzać. Jednak dokładniejsza analiza tej wczesnowiosennej ofensywy Karola X Gustawa wskazuje jednoznacznie, że to właśnie tutaj na linii Sanu nastąpiła utrata inicjatywy przez siły szwedzkie. Miał też i Przemyśl swoich bohaterów. Należą do nich zarówno Czerniecki jak i Lubomirski, ale pamiętać należy o Wojniłłowiczu oraz Godlewskim. Zwraca na siebie uwagę również biskup przemyski Trzebnicki. Jawi się więc Przemyśl i ziemia przemyska jako przykład lojalności w stosunku do Jana Kazimierza. Na uwagę zasługują działania Stefana Czarnieckiego podejmowane w oparciu o obóz w Grochowcach jak i dwa znamienne uniwersały w sprawie chłopskiej. Losy Jana Kazimierza po latach można sobie przypomnieć również dzięki obrazowi Matki Bożej Łaskawej, przed którym 1 kwietnia 1656 roku król złożył śluby tzw. „lwowskie”. Obecnie obraz znajduje się w prokatedrze w Lubaczowie. Kopia wystawiona jest w ołtarzu głównym katedry lwowskiej, a ten wyjątkowej rangi historycznej oryginał możemy oglądać w Lubaczowie. Nie jest to nawiasem mówiąc jedyny kresowy obraz, jaki znalazł się na ziemi przemyskiej, wystarczy wspomnieć obraz Matki Boskiej Kamienieckiej, który przygarnięty został przez franciszkanów na Kalwarii Pacławskiej, czy Matki Boskiej Zbaraskiej, który znajduje się w podprzemyskich Prałkowcach. Historię tych kresowych madonn zaprezentujemy jednak przy innej okazji.

Wydarzenia lat 1655-1656 na terenie ziemi przemyskiej stanowią całą operację szwedzką przeprowadzoną na terenie ziemi przemyskiej i sanockiej. Temat ten obszernie został potraktowany w opracowaniu Andrzeja Borcza zatytułowanym Działania wojenne na terenie ziemi przemyskiej i sanowckiej w latach 1655-1656., Książka wydana została staraniem Południowo-Wschodniego Instytutu Naukowego w Przemyślu w roku 1999. Poziom tego opracowania kwalifikuje ją do biblioteczki, każdego, nawet najbardziej wymagającego miłośnika historii naszego miasta.

×

Zapisz się do newslettera

Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych zgodnie z ustawą o ochronie danych osobowych w celu przesyłania newslettera. Podanie moich danych osobowych jest dobrowolne, ale niezbędne do realizacji usługi. Jestem świadomy/ma iż mam możliwość ich poprawiania, żądania zaprzestania ich przetwarzania lub wniesienia sprzeciwu wobec ich przetwarzania. Administratorem danych jest Gmina Miejska Przemyśl z siedzibą Rynek 1, 37-700 Przemyśl