10.8 °C
  • PL
  • EN
  • DE
×

Wyszukaj w serwisie

Wolał służyć niż rządzić. Rozmowa Krzysztofa Fila z księżniczką Barbarą Czartoryską.

Jaki jest stopień pokrewieństwa między ks. Augustem Czartoryskim, a żyjącymi członkami Waszego rodu?

- Większość żyjących członków rodziny o tym nazwisku jest dość  daleko spokrewniona z ks. Augustem, bo pochodzimy od Jego  pradziadka. Najbliższa rodzina, czyli wnukowie przyrodniego brata ks. Augusta, mieszkają za granicą głównie w Europie Zachodniej. W Polsce żyje ponad 100 osób w ten sam sposób spokrewnionych z ks. Augustem jak my. Siostra dziadka ks. Augusta miała dużo dzieci, tak że krąg ludzi spokrewnionych z błogosławionym jest bardzo szeroki. Fakt, że nosimy to samo  nazwisko w jakiś sposób nas wyszczególnia, ale nie tylko my jesteśmy krewnymi ks. Augusta. Dodam, że pochodzimy z tzw. linii wiedeńskiej (w odróżnieniu od linii „paryskiej”, z hotelu Lambert) naszego rodu. Tradycja związków rodzinnych i przekonanie o świętości ks. Augusta były w rodzinie bardzo żywe.

Pamiętam z dzieciństwa opowiadania mojej matki o Nim jako kandydacie na ołtarze, bo co do tego nikt w rodzinie nie miał najmniejszych wątpliwości. Ktoś podczas uroczystości powiedział, że niebo wzbogaciło się w kwietniu tego roku o nowego świętego. Ono nie wzbogaciło się teraz, ks. August był święty za życia i takim umarł. Naszą radością jest to, że Kościół ustami najwyższego autorytetu papieża uznał Jego świętość.

Ród Czartoryskich jest symbolem patriotyzmu i poświęcenia dla Polski. Wystarczy wspomnieć księcia Adama Jerzego Czartoryskiego i Hotel Lambert w Paryżu. Historia rodziny pokazuje, że byliście także a może przede wszystkim wierni Kościołowi. Postać błogosławionego Augusta wpisuje się w tę tradycję. Czy dzisiejsze uroczystości w Przemyślu kończą pewien etap w dziejach rodu, czy może coś rozpoczynają?

- Nawiązując do pierwszej części pytania przytoczę sławne powiedzenie dziadka błogosławionego, księcia Adama Jerzego. Uważał, że katolicyzm nie powinien wypływać z miłości ojczyzny, ale patriotyzm wypływa z miłości Boga. Pan Bóg postawił nas w tym miejscu i dał nam obowiązek dbania o swoją ojczyznę. To hasło wisiało w każdym naszym domu pod portretem księcia Adama i przyświecało poczynaniom rodziny.

Przejawy patriotyzmu czy służby Polsce mogą mieć różny charakter. Działalność polityczna, którą prowadził dziadek czy też ojciec ks. Augusta na rzecz niepodległości Polski, była działalnością, którą w latach końca XIX wieku określano mianem pracy organicznej na rzecz wychowania, edukacji czy kultury polskiej. W tę sferę aktywności politycznej wpisał się ks.  August, którego największym pragnieniem było sprowadzenie salezjanów do Polski. Uważał, że są najlepszym wzorcem edukacji i wychowania młodzieży. Przykładem mecenatu kulturalnego jest utworzenie muzeum i biblioteki w Krakowie, biblioteki, muzeum w Gołuchowie i wielu innych ośrodków kultury. Ordynacja sieniawska miała być bazą materialną muzeum w Krakowie. Marzeniem Władysława Czartoryskiego, ojca ks. Augusta było, aby syn został ordynatem sieniawskim i kontynuował działalność ojca i dziadka.

Jak wiemy, stało się inaczej. Patriotyzm czy służba Polsce ks. Augusta przejawiała się przede wszystkim w działalności edukacyjno – wychowawczej. W tradycji rodziny jest wiele przykładów inicjatyw, które służyły edukacji. Na przykład: szkoła w Snopkowie założona m.in. przez Wandę Czartoryską, i szereg innych instytucji tworzonych przez różne gałęzie rodziny.

Jeżeli chodzi o drugą część pytania odpowiem tak. W jakiś sposób jest to rozdział zamknięty. Tworzenie kultury polskiej w niewoli, bo przecież Polska najpierw była pod zaborami, później  pod okupacją niemiecką i sowiecką miało na celu kształcenie przyszłych bojowników o sprawę wolności Polski. Dzisiaj żyjemy w Polsce niepodległej i kształcimy młodzież dla wolnej ojczyzny, która ma się odnaleźć we wspólnej Europie. Tak, więc pewien  rozdział jest zamknięty, ale właśnie otwierający się nowy jest kontynuacją poprzedniego. Patronem naszego wejścia do Europy może być ksiądz August jako człowiek kilku kultur: przez matkę hiszpańskiej, przez kraj urodzenia francuskiej, przez salezjanów włoskiej. Będąc Europejczykiem czuł się Polakiem.

Kościół Salezjanów w Przemyślu przyjął i uczcił błogosławionego ks. Augusta. Od dzisiaj będzie tu Jego sanktuarium i miejsce modlitewnego kultu. Czy w związku z tym nasze miasto stanie się dla rodziny Czartoryskich bliższe?

- To jest trudne pytanie, dlatego że rodzina jest bardzo rozproszona i każdy z nas związany jest z własnym gniazdem, a znajdują się one w  różnych rejonach Polski. W jakiś sposób ziemia przemyska jest  nam bliska nie tyle i nie tylko przez postać ks. Augusta, ile  poprzez naszych przodków, którzy w przeszłości mieli związek z Galicją szczególnie Galicją wschodnią. Moi dziadkowie np. mieszkali pod Jarosławiem. Żeby odpowiedzieć szczerze a nie gazetowo powiem tak. Nie wiem, czy w zasadniczy sposób zmieni się nasz stosunek do Przemyśla. Przecież ks. August tu był od dawna. Na pewno postać ks. Augusta przybliży nam to miasto przez fakt, że on tu będzie w sposób szczególnie czczony. Obawiam się, że nie spełnię pańskich oczekiwań, gdyż nie mogę wypowiadać się za rodzinę. Memu sercu ta ziemia jest bliska. Zawszę wschodnią Galicję uważałam za moją małą ojczyznę.

Ojciec Św. podczas beatyfikacji 25 kwietnia powiedział... Tak  odczytał swoje powołanie, aby podjąć życie ubogie i służyć  najmniejszym”. Czy w związku z tym idea salezjańska, której był wierny ks. August powinna  inspirować i stanowić przykład.

W Ewangelii jest powiedziane: W Domu Ojca jest mieszkań wiele i na pewno w tym pojęciu mieści się wiele rodzajów duchowości.  Ks. August specjalnie ukochał duchowość salezjańską. Kontekst  słów Ojca Św. uważam, jest szerszy, bowiem pod nimi mógłby  podpisać się nie tylko salezjanin. Wynika z nich zadanie służby w ubóstwie traktując ubóstwo nie tylko w sensie literalnym  (sprzedaj wszystko co masz), ale jako zalecenie użyj wszystkiego  co masz w celach służenia bliźnim. W tym znaczeniu jest to idea aktualna dla wszystkich, co więcej myślę, że mogłabym dać więcej przykładów dosłownego i konkretnego wcielania jej w życie. Myślę, że te uroczystości sprowokują szersze kręgi rodziny do wierności tej duchowości, z którą utożsamiał się ks. August i  św. Jan Bosko. W szerszym wymiarze natomiast, gdy widzę tu w Przemyślu, rozśpiewaną, roztańczoną, pogodną młodzież podczas zabawy i za chwilę oglądam te same twarze skupione w modlitwie, mam wrażenie, że to jest właśnie to, czego Polsce dzisiaj potrzeba. Pytał pan wcześniej o zamknięcie i otwarcie pewnego rozdziału. Myślę, że taka właśnie młodzież jest nadzieją dla naszej ojczyzny i jej przyszłością.

Dziękuję za rozmowę.

 

do_wolal_sluzyc_niz_rzadzic.jpeg Dr Barbara Czartoryska – biochemik. Pracownik Instytutu  Psychiatrii i Neurologii Zakładu Genetyki w Warszawie.

 

×

Zapisz się do newslettera

Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych zgodnie z ustawą o ochronie danych osobowych w celu przesyłania newslettera. Podanie moich danych osobowych jest dobrowolne, ale niezbędne do realizacji usługi. Jestem świadomy/ma iż mam możliwość ich poprawiania, żądania zaprzestania ich przetwarzania lub wniesienia sprzeciwu wobec ich przetwarzania. Administratorem danych jest Gmina Miejska Przemyśl z siedzibą Rynek 1, 37-700 Przemyśl