32.3 °C
  • PL
  • EN
  • DE
×

Wyszukaj w serwisie

Kopiec, Kurhan, AWACS.

W przepięknej panoramie naszego miasta jest kilka ciekawych i przyciągających uwagę elementów, którym chciałbym w kilku odcinkach poświęcić nieco uwagi.

Już pierwszy rzut oka na panoramę miasta pokazuje nam Zniesienie z nienaturalnym podwyższeniem, jakim jest Kopiec Tatarski. Obiekt absorbujący uwagę nie tylko archeologów i historyków, lecz również mieszkańców miasta. Przyzwyczajeni do jego obecności zauważamy go wówczas, gdy rodzinie czy znajomym chcemy pokazać panoramę miasta. O dziwo, ten jeden
z najbardziej widocznych obiektów zabytkowych miasta nadal pozostaje tajemnicą. Nazywany jest Kopcem Tatarskim lub Przemysława. Jest dziesięciometrowej wysokości monumentem ziemnym w kształcie pryzmy (podłużny trójkąt), której owalna podstawa osiąga rozmiary 100 X 60 metrów, górując nad miastem od strony południowej. Problemy pojawiają się już przy próbie ustalenia hipotetycznego czasu jego powstania. Datowany jest nawet na XV- XVIII wiek przed naszą erą! A więc na epokę brązu. Patrząc z tego punktu widzenia jest on rówieśnikiem potęgi Babilonu za panowania Hammurabiego! W tym wypadku musiałby mieć, drobnostka ok. 3 500- 3 800 lat i z pewnością byłby młodszy od piramid, ale starszy od sześciu innych cudów świata starożytnego! No cóż miło by było mieć świadomość, że patrzy na nas ponad trzy i pół tysiąca lat historii?!

do_kopca.jpeg

Zejdźmy jednak na ziemię i nie poddawajmy się emocjom, bowiem zagadek związanych z naszym Kopcem i tak nie brakuje. Jakie były jego funkcje i czy koniecznie służył jako miejsce pochówku? Legendy, na które powołuje się Leopold Hauser w swojej Monografii Przemyśla utożsamiają kopiec z kurhanem mitycznego założyciela Przemyśla z wieku VII księcia Przemysława, lub, że jest to zbiorowa mogiła Tatarów:...gdy Tatarzy raz pod Przemyślem przez wojsko polskie zostali pobici i zniesieni, poległ w tej potyczce także chan tatarski, którego zwłoki na górze pod Przemyślem pochowano, a na mogile jego ten kopiec usypano: odtąd nazywa się kopcem tatarskim. Obydwie hipotezy nie wydają się jednak prawdziwe. W przypadku kopca-kurhanu Przemysława, nawet nie mamy pewności, że takowy kiedykolwiek istniał, są to raczej analogie snute w dwudziestoleciu międzywojennym przez K. Osińskiego, do kopca Kraka w Krakowie. Osiński po raz pierwszy określił kopiec jako miejsce pochówku legendarnego Przemysława. Hipoteza o masowej mogile tatarskiej, nie znajduje natomiast pełnego potwierdzenia w faktach historycznych, ani w logice. Jeżeli miałby to być grób jakiegoś chana tatarskiego, to czyj konkretnie?

Jeżeli zbiorowa mogiła Tatarów to, kto zadałby sobie tyle trudu, żeby w tak godny sposób ich pochować? A poza tym, kiedy w historii naszego miasta mogłaby się nagromadzić taka masa trupów tatarskich, że trzeba by je było chować, w aż tak monstrualnych rozmiarów mogile? Przecież nie w 1672 r., podczas rozbicia czambułu tatarskiego pod Kormanicami przez Przemyślan dowodzonych przez ojca Krystyna Szykowskiego!

Najbardziej atrakcyjna, choć mało wiarygodna hipoteza związana jest z pochówkiem wodza Hunów Attyli, który pod określeniem Bicz Boży przeszedł do historii świata. Z pewnością imię Attyli znane jest na całym świecie i nie ma chyba podręcznika, który by nie wspomniał tego imienia. Nie trudno się domyślić, jaką atrakcją turystyczną mógłby być współcześnie kurhan Attyli w Przemyślu.

Niestety zarówno los Attyli jak i samych Hunów, którzy wywołali Wielką Wędrówkę Ludów, walnie przyczynili się do upadku Cesarstwa Zachodniorzymskiego i doprowadzili do nieprawdopodobnych przetasowań etnicznych w Europie, jest do końca nieznany. Być może padli ofiarą zarazy i stopniowo wymierali wycofując się na wschód, również przez tereny polskie i być może przez dolinę Sanu, … pozostanie to w kategoriach hipotez, żeby nie powiedzieć legend. Ta o Attyli, szczególne uznanie znalazła w II połowie XIX wieku. Gdy na posiedzeniu Towarzystwa Naukowego w Krakowie 14 kwietnia 1869 r. odczytywano pismo Szczęsnego Raciborskiego z Zamojścic, który sugerował rozkopanie kopca w poszukiwaniu Attyli, głos zabrał Wincenty Pol, który: nie radzi wdawać się w tę sprawę, która jest marzeniem opartym na żadnej podstawie. Mogiła ta jest stara, to prawda, nazywają ją tatarską, ale Towarzystwo gdyby ją rozkopywać pod swym okiem miało, winno się zastrzec, że z tym marzeniem o grobie Attyli związku żadnego nie ma.

Rejon Przemyśla obfituje w kopce, kurhany i podobne obiekty, których penetracja może przynieść szereg ciekawych informacji. Być może, że są to kopce systemu wczesnego ostrzegania, pochodzące z okresu wczesnego średniowiecza.

Około 12 kilometrów na południowy wschód od Przemyśla znajdują się jeszcze dwa kopce obecnie rozdzielone granicą. I tak po stronie polskiej w Sólcy, a po stronie ukraińskiej Komarowicach-Ostra Górka. Położone są w odległości 9 kilometrów od siebie i mają podobną budowę. Być może jest to efekt akcji osadniczej celtyckiej, która również w tej części dorzecza Sanu występowała. Znamiennym jest fakt, że są usypane w linii, która wyznacza punkty wschodu słońca 30 kwietnia w wigilię święta Beltaine, jednego z dwóch celtyckich świąt.

Jedną z najbardziej ponętnych hipotez jest analogia do kopców krakowskich Kraka i Wandy. W przypadku pierwszym jako miejsca pogańskiego kultu, w drugim miejsca pochówku. Ciekawie, dywagacje na ten temat w kontekście Kopca Tatarskiego poczyniła Joanna Markin, na stronach przewodnika turystycznego po Przemyślu jej autorstwa, do którego lektury, gorąco zachęcam.

Pierwsze badania, a właściwie rozkopywanie kopca wiązane jest przez L. Hausera z osobą hrabiego Cetnara, być może Ignacego, który przez dziesięć lat był właścicielem Przemyśla. Być może były to tylko zamiary, tego przedsięwzięcia, a być może taka eksploracja miała miejsce? Pewne jest, że pierwsze metodyczne badania kopca przeprowadził dr Teofil Żebrawski z Towarzystwa Naukowego w Krakowie w roku 1869. Efekt, to pełne goryczy rozczarowanie poszukiwaczy-archeologów-amatorów. Mizerne rezultaty poszukiwań doprowadziły rozczarowanego Żebrawskiego do bardzo pesymistycznych wniosków, że kopiec ma co najwyżej około 200 lat. To oczywiście jest nieprawdą, o czym świadczą np. źródła ikonograficzne m.in. sztych Brauna z 1617 r, który na Kopcu lokuje nieistniejącą obecnie kapliczkę św. Leonarda, do której w drugi dzień Świąt Wielkanocnych odbywały się procesje. Wzmianka o górze Św. Leonarda pojawia się już w roku 1534. Być może góra, utożsamiana była z kopcem, a nazwę brała od kapliczki, nie mniej jednak faktem jest, że kopiec już był. Niepowodzenia wcześniejszych badaczy oraz świadomość, że obiekt był rozkopywany powoduje, że ten ogromnych rozmiarów monument, po dzień dzisiejszy nie został w pełni przebadany i nasza wiedza o nim, delikatnie rzecz ujmując jest bardzo mała. W roku 1977 na łamach „Rocznika Przemyskiego” z tematem tym rozprawił się A. Koperski w artykule Legendy i prawdy o Kopcu „Tatarskim” w Przemyślu. Mimo, że od tej chwili upłynęło ćwierć wieku, nasza wiedza na temat Kopca zbytnio się nie powiększyła.

Poza funkcją obrzędową czy pogrzebową, mógł Kopiec pełnić rolę praktyczną, jako jeden z elementów systemu przekazywania informacji lub ostrzegania (taki swoisty AWACS). Palone na nich ognisko służyło szybkiemu przesłaniu informacji o zagrożeniu. Jeżeli kopce pozostawały w stosunku do siebie w zasięgu wzroku, to czas na rozpalenie ognia i dostrzeżenie sygnału mógł być niewielki- przypuszczam, że ok. 10-20 minut. Dawało to możliwość przekazania informacji o zagrożeniu na odległość 100 km. Jeszcze w XIII wieku, najazdy mongolskie, były w stanie pokonać w ciągu dnia odległość ok. 100 km. Ostrzeżenie z wyprzedzeniem jednodniowym o niebezpieczeństwie dawało więc ogromną szansę na odpowiednie przygotowanie się na nadchodzące niebezpieczeństwo. Przeciwnik tracił w ten sposób atut zaskoczenia i zmuszony był do oblegania obiektów przygotowanych do obrony. Podobnych hipotez, legend i mitów jest więcej.

Na zakończenie, chciałbym dodać, że niniejsze rozważania, nie mają charakteru  naukowego. Celem ich jest zwrócenie, choćby na chwilę uwagi na elementy naszego otoczenia, które być może przez codzienne z nimi obcowanie za bardzo nam spowszedniały.

×

Zapisz się do newslettera

Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych zgodnie z ustawą o ochronie danych osobowych w celu przesyłania newslettera. Podanie moich danych osobowych jest dobrowolne, ale niezbędne do realizacji usługi. Jestem świadomy/ma iż mam możliwość ich poprawiania, żądania zaprzestania ich przetwarzania lub wniesienia sprzeciwu wobec ich przetwarzania. Administratorem danych jest Gmina Miejska Przemyśl z siedzibą Rynek 1, 37-700 Przemyśl