4.5 °C
  • PL
  • EN
  • DE
×

Wyszukaj w serwisie

Elżbieta Dzikowska - świat na piasku (Wernisaż/spotkanie autorskie)

Trzecia prezentacja twórczości Elżbiety Dzikowskiej w naszej Galerii. W roku 2007 mieliśmy okazję zobaczyć wystawę „Odniesienia”, która powstała z fotografowania maleńkich przekrojów drzew i była kolejną próbą zaprzyjaźnienia się autorki z naturą. W roku ubiegłym zobaczyliśmy „Świat na wodzie” będący źródłem ukazania nie tylko jednego z żywiołów natury, ale i szerokiej symboliki odnoszącej się do życia i działań człowieka. Tym razem „Świat na piasku” - ziemia staje się dla autorki kolejnym, fascynującym wyzwaniem.


GALERIA SZTUKI WSPÓŁCZESNEJ W PRZEMYŚLU / THE GALLERY OF CONTEMPORARY ART IN PRZEMYSL (Instytucja Kultury Województwa Podkarpackiego)


Elżbieta Dzikowska
świat na piasku

 
wernisaż / spotkanie autorskie
14 kwietnia (wtorek) 2009
godzina 18:00
 
wystawa czynna do 5 maja 2009

 
 
Galeria Sztuki Współczesnej w Przemyślu
ul. T. Kościuszki 3, 37-700 Przemyśl
tel. +48 16 678 38 81, tel/fax +48 16 678 38 59
e-mail:galeria_przemysl@pro.onet.pl
www.galeria-przemysl.interserw.pl
 
dyrektor Janusz J. Cywicki
 
 

Wiele lat dojrzewałam do fotografii takiej, która - jak  pisze uprzejmie Wiesława Wierzchowska - jest kreacją. Inspiruje ją wprawdzie natura, ale to ja decyduję  jaki jej wybrać fragment, jakie mi odpowiada światło, kiedy nacisnąć wyzwalacz. Oprócz natury ważna jest też sztuka, moje z nią przez lata obcowanie; dzięki niej to właśnie tak nie inaczej kadruję swoje zdjęcia. Dzięki sztuce - i filmowi, bowiem zajmowałam się nim przez lata i wiem jakie trzeba w zdjęciach stosować plany aby wydobyć ich ukryty nieraz sens,  ich urodę, kontekst. Wiem to wszystko - ale jakby podświadomie. Bo w trakcie pracy najważniejsza jest emocja. Objawienie. Zauroczenie. Nie potrafię wymyślić swoich tematów, to one mnie jakby "łapią", zawłaszczają.

 

I zdjęcia wtedy są dobre, kiedy je przeżywam. Kilka lat temu, zafascynowana , fotografowałam  kory drzew - do dzisiaj, w tych pierwszych zdjęciach, jest zakodowana moja emocja, zachwyt. Nie potrafię ich teraz powtórzyć, obawiam się rutyny. To samo z innymi cyklami. "Świat na piasku" to jednak najnowsza moja seria, świadectwo intymnego kontaktu przede wszystkim ze światłem - w Polsce, Dubaju, Izraelu.  Premiera. Robiłam te zdjęcia z pasją, zapamiętale. Mam nadzieję, że jest w nich zawarty nie tylko  obraz natury ale także  moje przeżycie.

 
Elżbieta Dzikowska
 
 

Elżbieta Dzikowska ma naturę odkrywcy. Z pasją, z namiętnością poznaje świat a jej rozum, oko, intuicja i dociekliwość pozwala widzieć to, co zwykle umyka  spojrzeniu, co może zobaczyć tylko ona. Zarówno w skali makro jak i mikro. Oczywiście ogromne znaczenie ma jej wieloletnie współdziałanie z aparatem fotograficznym i kamerą, może jeszcze ważniejsze obcowanie ze sztuką współczesną i dawną uwrażliwiające  na doskonałość kompozycji form i barw, uczące odrzucania stereotypów widzenia i śmiałości poszukiwań. Poszukiwań, które owocują odkryciami uśmiechniętych twarzy ludzkich, które fotografowało przecież wielu, ale, o ile wiem, nikt jeszcze nie stworzył z tego opowieści obrazującej życie człowieka na całym globie od kolebki po późną starość. Pięknej akceptacji istnienia. Przypominam ten album tylko  tytułem przykładu bowiem pasja odkrywcza i doświadczenie pozwoliło Elżbiecie fotogramach przekroczyć poziom rejestracji zjawisk i znaleźć się na poziomie kreacji. W sposób oczywisty ujawniło się to w jej pracach, które najpierw nazwała "z bliska". Maleńkie fragmenty natury - wody, drzewa, ziemi - pod wpływem światła, wiatrów, zawirowań powietrza przybierały w pewnym momencie kształty kompozycji właściwych współczesnemu malarstwu. Takie momenty nie trwały długo, trzeba było szczególnej zdolności widzenia by je dostrzec i błyskawicznie podjąć decyzję o utrwaleniu ich na kliszy. Zdjęcia  przeskalowane do dużego formatu objawiały świat niesamowitych klimatów o pełnym rejestrze ekspresji - od dramatycznych, dynamicznych, niespokojnych form po liryczne, ciche, delikatne harmonie. Wyjęte z kontekstu, nieprzedstawiające obrazy urzekające urodą i doskonałością kompozycji. Ileż w tych pracach emocji autorki, a ile podpowiedzi natury? Jak to się dzieje, że na zwyczajnym, nadmorskim lub pustynnym piasku  artystka odkrywa i unaocznia niemal muzyczne rytmy, subtelne rysunki, ornamenty śladów? Dlaczego powodują tak głębokie przeżycia estetyczne? Przecież są to "zwyczajne" zdjęcia dostrzegalnych gołym okiem fragmentów  krajobrazów.

Czy o ich działaniu decyduje przede wszystkim indywidualność autorki? Czy działa tu także coś, co nazwałabym efektem Guliwera, czyli zmiana perspektywy odmieniająca naszą percepcję? Poszerzająca nasze pole widzenia? Pole widzenia wzbogaca Elżbieta w jeszcze inny sposób - przypadek  zdarzył, a niemal każdy artysta potwierdzi, że przy malowaniu obrazu właściwe wykorzystanie przypadku ma duże znaczenie, iż zaczęła robić zdjęcia pod światło. I okazało się znowu, że świat się zmienia, inaczej lśnią krople wody na ziarenkach piasku, inaczej układają się plamy jasne i ciemne, inne kształty pojawiają  się na powierzchni.

Elżbieta często mówi, że to, co robi można nazwać "realizmem abstrakcyjnym" albo "abstrakcją realistyczną". Zamienność tych przeciwstawnych pojęć jeszcze raz potwierdza, że sztuka nie kopiuje natury ale mówi o stosunku do natury człowieka, który tę sztukę tworzy. To zatem odkrywcza pasja i fascynacja światem, jego dziwnością i pięknem sprawia, że abstrakcyjno-realistyczne fotogramy Elżbiety Dzikowskiej tak mocno działają na emocje odbiorcy, prowokują do interpretacji i stawiania poważnych pytań.

 
Wiesława Wierzchowska

×

Zapisz się do newslettera

Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych zgodnie z ustawą o ochronie danych osobowych w celu przesyłania newslettera. Podanie moich danych osobowych jest dobrowolne, ale niezbędne do realizacji usługi. Jestem świadomy/ma iż mam możliwość ich poprawiania, żądania zaprzestania ich przetwarzania lub wniesienia sprzeciwu wobec ich przetwarzania. Administratorem danych jest Gmina Miejska Przemyśl z siedzibą Rynek 1, 37-700 Przemyśl